RAPORT

Prorosyjska era Tuska

„Jeszcze wróci do łask”. Ujawniamy kontrowersyjne okoliczności śledztwa ws. generała Pytla

Gen. Piotr Pytel (fot. Gazeta Polska)
Gen. Piotr Pytel (fot. Gazeta Polska)

Najnowsze

Popularne

Mimo tego, że rozpoczęło się ponad sześć lat temu, śledztwo przeciwko byłemu szefowi SKW Piotrowi Pytlowi dot. nielegalnej współpracy z rosyjskimi służbami specjalnymi dalej trwa. Jak wynika z nieoficjalnych informacji portalu tvp.info, jego zakończenia nie należy się szybko spodziewać. Ustaliliśmy, że prokuratorzy wojskowi prowadzący sprawę próbowali na początku tego roku umorzyć główny wątek śledztwa, dotyczący kontaktów z FSB bez zgody premiera – lecz nie zrobili tego… bo wybuchła wojna na Ukrainie. Nasi informatorzy są przekonani, że sprawa nie zakończy się aktem oskarżenia ze względów politycznych, ale to niejedyne kontrowersje w tej sprawie.

Kuriozalne tezy gen. Pytla. Upomina go nawet publicystka oko.press

Były szef wojskowego kontrwywiadu Piotr Pytel oskarża rząd PiS o działania... w interesie Władimira Putina. Generał w wywiadzie dla „Gazety...

zobacz więcej

Śledztwo w tej sprawie rozpoczęło się 3 sierpnia 2016 r. Dwa miesiące później – w październiku – prokurator Wydziału ds. Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Warszawie postawił zarzuty przekroczenia uprawnień byłym szefom Służby Kontrwywiadu Wojskowego gen. Januszowi Noskowi, jego następcy gen. Piotrowi Pytlowi i oficerowi SKW, szefowi gabinetu Pytla Krzysztofowi Duszy.


Zarzuty i zatrzymanie


Jak podawała prokuratura, chodzi o przekroczenie uprawnień w związku z funkcjonowaniem SKW, m.in. o podjęcie współpracy ze służbą obcego państwa bez wymaganej zgody prezesa Rady Ministrów. Wówczas śledczy podawali, że podejrzanym grozi do trzech lat więzienia.


Rok później, 6 grudnia 2017 r., na polecenie prokuratury Żandarmeria Wojskowa zatrzymała w Krakowie generała Pytla. Śledczy postawili Pytlowi, Noskowi i Duszy zmienione i uzupełnione zarzuty przekroczenia uprawnień w związku z zawarciem, wbrew zobowiązaniom NATO i bez pisemnej zgody premiera Donalda Tuska, umowy o współpracy z rosyjską służbą wywiadowczą – Federalną Służbą Bezpieczeństwa.


Nosek miał otrzymać dwa nowe zarzuty, w tym ujawnienia prawdziwej tożsamości operacyjnych oficerów SKW w trakcie zabezpieczania wizyty w Smoleńsku. Dusza otrzymał jeden dodatkowy zarzut. Pytel – nowy i zmieniony.


Jak podawały media, według Kodeksu karnego czyny, które mieli popełnić Piotr Pytel, Janusz Nosek i Krzysztof Dusza, są zagrożone karą nawet do 10 lat więzienia.

Wiceszef MSZ: Można zakładać, że Pytel nadal ma kontakty z FSB [WIDEO]

Można zakładać, że generał Piotr Pytel, były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego, nadal ma kontakty z rosyjskimi służbami specjalnymi – powiedział...

zobacz więcej

Współpraca z rosyjskim wywiadem


„Gazeta Polska” opisywała, że jeden z nowych zarzutów dotyczył sprawy, w której Pytel i Krzysztof Dusza w czasie swego urzędowania (Pytel był wówczas dyrektorem Zarządu Operacyjnego SKW, a Nosek – szefem wojskowego kontrwywiadu) spotykali się z rezydentem rosyjskiego wywiadu w Polsce.


Jedno ze spotkań odbyło się we wsi Ułowo, obok granicy z Kaliningradem. Według prokuratury podejrzani przekroczyli swoje uprawnienia, „współpracując bez wymaganej zgody z przedstawicielami Federalnej Służby Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej, której cele pozostają w sprzeczności z celami NATO” – czytamy w postanowieniu o przedstawieniu zarzutów, które przytacza „GP”.


W dalszej części dotyczącej zarówno Krzysztofa Duszy, jak i Piotra Pytla czytamy, że sfałszowali oni dane przedstawiciela FSB Rosji i umożliwili mu zapoznanie się z tajemnicami wojskowymi.


Z postanowienia wynika, że chodzi m.in. o podanie przez płk. Duszę „nieprawdziwych danych przedstawiciela rosyjskiej FSB przy Ambasadzie Rosji w Warszawie, które uniemożliwiły rozpoznanie go jako cudzoziemca; wprowadził go na teren chronionej jednostki wojskowej w Braniewie; nie uzyskał wymaganego zezwolenia na przelot (...) tego cudzoziemca samolotem patrolowo-rozpoznawczym jednostki wojskowej w Siemirowicach, który miał wmontowane urządzenia wojskowe”.

Kolejne zarzuty dotyczą działań podejmowanych przez SKW po katastrofie smoleńskiej. Jak podawano, gen. Nosek nie wprowadził podwyższonego stanu alarmowego, nie powołał żadnego zespołu i 10 kwietnia wysłał do Smoleńska oficerów bez dokumentów legalizacyjnych.

Kremlowska propaganda cytuje polskiego generała. To szef SKW z czasów Tuska

Polski generał i były szef kontrwywiadu wojskowego Piotr Pytel obawia się, że Rosja „zniszczy Sojusz Północnoatlantycki” rękami Warszawy – pisze...

zobacz więcej

„Jako szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego nie dopełnił obowiązku nakazującego ochronę danych identyfikujących funkcjonariusza tych służb wykonujących swoje zadania i doprowadził przed osobą działającą na rzecz podmiotu zagranicznego do identyfikacji funkcjonariuszy wykonujących (...) czynności operacyjno-rozpoznawcze, co stanowi informacje ściśle tajną" oraz „polecił ustalonym oficerom służby udać się do Moskwy z paszportami dyplomatycznymi wystawionymi na własne nazwiska” – czytamy w postanowieniu o postawieniu zarzutów, do którego dotarła gazeta.


W 2016 r. media informowały nieoficjalnie, że chodzi również o umowę zawartą przez SKW w 2010 r. z rosyjskimi służbami specjalnymi, związaną z koniecznością wycofania z Afganistanu polskiego kontyngentu wojskowego, dla którego droga powrotna prowadziła przez teren Rosji.


Z pominięciem premiera


„Umowa pomiędzy SKW a Federalną Służbą Bezpieczeństwa została zawarta z pominięciem Donalda Tuska, który wówczas nadzorował służby specjalne. Dawała ona rosyjskim służbom specjalnym możliwość infiltracji polskiego kontrwywiadu wojskowego” – komentowała „GP”.


Wobec tych podejrzanych prokurator wojskowy zastosował kilka środków zapobiegawczych: dozór policji, zatrzymanie paszportu połączone z zakazem opuszczania kraju. Prokuratura potwierdza nam, że środki te zostały uchylone decyzją sądu z 22 lutego 2018 r.


Prokuratura nie informowała o szczegółach śledztwa, bo oparte jest ono na materiałach niejawnych. Wiadomo, że w tej sprawie przesłuchiwany był Donald Tusk. Ile razy? Tego śledczy nie chcą ujawniać.

Jest akt oskarżenia przeciw byłemu szefowi SKW

Prokuratura Okręgowa w Warszawie skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko byłemu szefowi Służby Kontrwywiadu Wojskowego Piotrowi Pytlowi....

zobacz więcej

Co było dalej? Postanowieniem z 10 października 2018 r. Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawa uznał zatrzymanie Piotra Pytla dokonane 6 grudnia 2017 r. za bezzasadne. Sprawa wróciła dopiero w połowie 2021 r., kiedy to prokuratura wojskowa skierowała do sądu przeciwko Pytlowi akt oskarżenia dotyczący pobocznego wątku: ws. przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków oraz ujawnienie informacji niejawnych o klauzuli „tajne” i „ściśle tajne”. Stało się to 24 sierpnia, media poinformowały o tym miesiąc później.

 

Kiedy akt oskarżenia?


Wątek ten wyłączono z głównego postępowania (o sygnaturze PO IV Ds. 147.2016), które wciąż nie zostało zakończone, mimo trwających od sześciu lat czynności.


Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie Aleksandra Skrzyniarz przekazała nam, że główny wątek śledztwa przeciwko Noskowi, Pytlowi i Duszy – czyli dotyczący współpracy z FSB – jest w toku. Jak zaznaczyła, ma ono wielowątkowy i skomplikowany charakter. W większości bazuje na materiałach niejawnych, co wpływa na czas prowadzenia postępowania.


– Aktualnie jest przedłużone do 4 maja 2023 r. Objęte jest zwierzchnim nadzorem służbowym Departamentu ds. Wojskowych Prokuratury Krajowej – wskazała informując, że prowadzone jest w 8 Wydziale do spraw Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

 

Rzeczniczka przekazała, że wątek dot. współpracy z rosyjskimi służbami nie został umorzony, a w sprawie „w dalszym ciągu są wykonywane czynności procesowe”.

Szokujące słowa byłego szefa SKW oskarżonego o współpracę z FSB

O Piotrze Pytlu zrobiło się głośno w grudniu 2017 roku, gdy został zatrzymany i oskarżony o przekroczenie uprawnień. Chodziło o współpracę SKW z...

zobacz więcej

Prokurator próbował umorzyć sprawę


Stacja RMF FM informując we wrześniu 2021 r. o akcie oskarżenia przeciwko Pytlowi podawała, że główny wątek śledztwa ma się zakończyć umorzeniem. Z informacji portalu tvp.info wynika, że śledczy próbowali już umorzyć to postępowanie na początku tego roku, lecz nie stało się to… bo wybuchła wojna na Ukrainie. 


Jak mówi nasz informator znający kulisy sprawy, umorzenie tak głośnego śledztwa dotyczącego współpracy z rosyjskimi specsłużbami najważniejszych osób wojskowego kontrwywiadu „bardzo źle by wyglądało w obliczu rosyjskiej inwazji”. Późniejsze próby umorzenia śledztwa również się nie powiodły, bo o Pytlu zrobiło się głośno, gdy udzielił wywiadu „Gazecie Wyborczej”, w którym oskarżał o prorosyjskość obecny rząd.


To niejedyny kontrowersyjny aspekt sprawy. Nasze źródła twierdzą, że wojskowi prokuratorzy, z których część jest ze „starego nadania”, spodziewają się powrotu Pytla „do łask”, jeśli zmieniłaby się władza, dlatego chcą przetrzymać i „skręcić” sprawę. Nasze źródła zgodnie wskazują, że kiedy rok temu prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia dotyczący pobocznych kwestii śledztwa, była to zasłona dymna.


Według naszych informatorów Pytla, Noska i Duszę obciążają mocne dowody – m.in. dokumenty i złożone na nich podpisy. Nasi informatorzy nie chcą mówić o szczegółach, zasłaniając się tajemnicą państwową. 


Portal tvp.info zwrócił się do prokuratury z pytaniem, czy w śledztwie ustalono dane, które mogłyby wskazywać na powiązanie zawarcia przez SKW umowy o współpracę z FSB z inwazją Rosji na Ukrainę. Śledczy nie odpowiedzieli na to pytanie.

 

Nasi informatorzy zwracają też uwagę na to, że byli szefowie SKW usłyszeli zarzuty przekroczenia uprawnień, a nie te dotyczące zdrady stanu, które zagrożone są o wiele poważniejszymi karami. Według źródeł portalu tvp.info zastanawiające jest też to, że prokuratura wojskowa przedłużyła śledztwo w tej sprawie o rok (aż do maja 2023 r.), co jest dość rzadko spotykaną praktyką.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej