RAPORT

Propozycja podziału Ukrainy? Sikorski na cenzurowanym

„Kłamstwo i manipulacja”. Brudziński odpowiada na ataki TVN

Joachim Brudziński oskarża TVN o manipulacje ws. wpłat na kampanię wyborczą (fot. arch.PAP/Marcin Bielecki, Grzegorz Michałowski)
Joachim Brudziński oskarża TVN o manipulacje ws. wpłat na kampanię wyborczą (fot. arch.PAP/Marcin Bielecki, Grzegorz Michałowski)

Najnowsze

Popularne

TVN w reportażu na temat finansowania kampanii polityków Prawa i Sprawiedliwości stawia tezę, że wpłaty dokonywane przez menedżerów spółek skarbu państwa sprawiają, że „wybory były nierówne”. Tym razem stacja uderzyła w europosła Joachima Brudzińskiego. „To kłamstwo i manipulacja” – podkreśla europoseł i wiceprezes PiS, komentując rewelacje TVN i ujawnia kulisy rozmowy z pracownikami prywatnej telewizji.

„Głośno o wpłatach na kampanie wyborcze”. Przypomnieli, kto finansował start Hanny Zdanowskiej

Politycy różnych szczebli, łódzcy biznesmeni, członkowie zarządów miejskich spółek i rad nadzorczych, a nawet była dyrektor łódzkiego sądu – długa...

zobacz więcej

Od kilku tygodni TVN zasypuje widzów kolejnymi materiałami na temat wpłat na kampanie wyborcze polityków Prawa i Sprawiedliwości. Część pieniędzy, jak wynika ze sprawozdań finansowych, pochodziła m.in. od osób zajmujących kierownicze stanowiska w spółkach skarbu państwa. 


Co sugerowali pracownicy TVN? 


Wtorkowy reportaż pt. „Do spółki z PiS. Finansowe plecy” stacja poświęciła kampanii Joachima Brudzińskiego. Polityk występuje w materiale, rozmawia na ten temat z dziennikarzami i wyjaśnia, że wszystkie wpłaty są transparentne. W trakcie rozmowy pojawiają się jednak sugestie, że polityk mógł przymuszać niektóre osoby do wpłat – twierdzi. 

 

Do reportażu odniósł się we wtorek w mediach społecznościowych, gdzie odpowiedział na wpis jednego z dziennikarzy TVN Konrada Piaseckiego, tłumacząc mu, że nie ma problem, by rozmawiać i odpowiadać na trudne pytania z dziennikarzami jakiegokolwiek medium, jednak podziękował za rozmowę, gdy „pojawiły się insynuacje i zarzuty o wymuszanie wpłat na Fundusz Wyborczy”. 

 

Brudziński o zarzutach pod adresem stacji 

 

„Obdarowanymi politykami są ci którzy przyjmują pieniądze na kampanie pod stołem, w reklamówkach albo tzw. kanapkach. Jeżeli wpłata dokonana jest transparentnie zgodnie z Kodeksem Wyborczym to rzeczywiście uważam, że jest to budowanie silnych partii, które, wbrew temu co można usłyszeć w pańskiej stacji, są konstytucyjnym organem służącym demokracji. Mój zarzut do pytań i tez stawianych w tym materiale jest taki, że pieniądze wpłacane przez darczyńców trafiały bezpośrednio do mnie. To kłamstwo i manipulacja. A budowa silnej partii PiS było i pozostaje celem moich starań” – zaznacza eurodeputowany. 

W materiale TVN jako ekspert i osoba stawiająca największe zarzuty co do transparentności finansów PiS występuje... były skarbnik tej partii Stanisław Kostrzewski. Co ciekaw, prywatnie jest on ojcem Małgorzaty Rozenek, gwiazdy programu „Dzień Dobry TVN”.  

Brudziński konstatuje, że Prawo i Sprawiedliwość najwięcej pieniędzy „przepalało” na spoty wyborcze w TVN i mediach Agory w czasie, gdy Kostrzewski odpowiadał za finanse ugrupowania. Gdy przestał nim być (w październiku 2014 r.) – puentuje polityk – PiS zaczęło odnosić sukcesy. 

 

Pieniądze od CDU na budowę partii Tuska 

 

Brudziński dopytuje także pracowników TVN, dlaczego w ramach „tytanicznej” pracy nad finansowaniem komitetów wyborczych (choć temat gazety opisały już w 2019 r.) pominęli jego niektóre wypowiedzi. Przypomina przy tym, że nerwowość było widać raczej po pracownikach TVN, gdy rozmawiali z byłym politykiem PO Pawłem Piskorskim, a ten mówił o podejrzanych źródłach finansowania przez Niemców początków partii Donalda Tuska – Kongresu Liberalno-Demokratycznego.

teraz odtwarzane
Kulisy operacji „für Deutschland”

Na koniec Brudziński stawia pytanie, czy dziennikarze TVN równie ochoczo zajmą się wątkiem fundamentów finansowych Platformy Obywatelskiej.

Campus Niemcy Przyszłości. Tusk wskrzesza PO za pieniądze Berlina

Donald Tusk i liderzy Platformy Obywatelskiej brylują na Campusie Polska Przyszłości. Nie bez znaczenia jest fakt, że wydarzenie sponsoruje...

zobacz więcej

Jak pisaliśmy na portalu tvp.info, już w 2007 r. PO w uchwale podpisanej przez Donalda Tuska zaordynowało, że członkowie tej partii sprawujący funkcje publiczne z ramienia PO „zobowiązani są do płacenia na rzecz partii do 10 proc. miesięcznego wynagrodzenia z tytułu sprawowanych funkcji”. 

 

Instrukcja wpłat na PO z 2007 r.  

 

„Środki te są traktowane jako darowizny na rzecz PO w regionie, na terenie którego członek PO sprawuje funkcję publiczną”, a „wpłaty członków PO sprawujących funkcje publiczne z ramienia PO w Radach Dzielnic Miasta Stołecznego Warszawy traktowane są jako darowizny na rzecz macierzystego koła PO w Warszawie” – zapisano w uchwale Zarządu Krajowego Platformy Obywatelskiej. 

 

Z kolei „Dziennik Gazeta Prawna” już w 2012 roku informował, że działacze PO i PSL kontrolowali wspólnie prawie 600 spółek Skarbu Państwa. 

 

Czytaj więcej: Hipokryzja TVN24 ws. wpłat na PiS. O Tusku, który kazał pracownikom spółek opłacać PO – milczą  

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej