Zmarł w poniedziałek o godz. 19:22. Nie żyje Jerzy Połomski. Wybitny piosenkarz i aktor zmarł w wieku 89 lat – poinformowała menadżerka artysty. Przez ponad 60 lat na scenie wylansował dziesiątki przebojów, w tym „Cała sala śpiewa z nami”, „Bo z dziewczynami”, „Daj” czy „Nie zapomnisz nigdy”. Ostatnie lata życia spędził w Domu Artysty Weterana w podwarszawskim Skolimowie. – Jerzy Połomski zmarł w poniedziałek o godz. 19.22, dostałam taką wiadomość ze szpitala na Wołoskiej. Od środy był w szpitalu, lekarze walczyli o jego zdrowie – powiedziała „Faktowi” menedżerka artysty Violetta Lewandowska. Jak zaznaczyła, nie może powiedzieć dokładnie, co się stało, bo akt zgonu zostanie dopiero wystawiony. – Nie chcę przekręcić. Wdała się jakaś infekcja, jakieś zakażenie, z którym organizm sobie nie poradził, ze względu pewnie na wiek. Dodam tylko, ale nic więcej nie powiem, że miał wcześniej uszkodzoną nogę. Miał operację nogi i to pewnie miało też wpływ – dodała Lewandowska.Jerzy Połomski urodził się 18 września 1933 r. w Radomiu jako Jerzy Pająk. Ukończył Wyższą Szkołę Teatralną w Warszawie, gdzie nad warsztatem aktorskim pracował pod okiem Stanisławy Perzanowskiej i Ireny Kwiatkowskiej, śpiewu u Wandy Wermińskiej i Marii Mokrzyckiej, interpretacji piosenek u Ludwika Sempolińskiego.Jako aktor zadebiutował w 1957 r. na deskach warszawskiego Teatru Buffo, później występował w Teatrze Syrena, grał role dramatyczne, m.in. Poetę w „Weselu” Stanisława Wyspiańskiego, króla Jana Kazimierza w „Mazepie” Juliusza Słowackiego, tytułową rolę w sztuce Maksyma Gorkiego „Jegor Bułyczow i inni”.Na przełomie lat 60. i 70. Połomski stał się jednym z najpopularniejszych artystów estradowych w Polsce. Wylansował takie przeboje jak „Cała sala śpiewa”, „Daj”, „Bo z dziewczynami” czy „Komu piosenkę?”. W jego repertuarze znajdowały się także interpretacje przedwojennych utworów. – Miałem kolorowe życie, więc nie zgłaszam pretensji do PRL, choć mnie ten ustrój bardzo uwierał. Wtedy polityczne sprawy nie były możliwe do podnoszenia. Jacek Kaczmarski musiał latami czekać ze swoimi protest songami. Za naszych czasów tworzyło się utwory liryczno-dramatyczne, które były po prostu potrzebne publiczności – komentował artysta.W 1959 r. Połomski zadebiutował jako solista, nagrywając swojego pierwszego longplaya pod tytułem „Podwieczorek z piosenką”. Kolejne płyty – m.in. „Nie zapomnisz nigdy” (1972), „Warszawa moja miłość” (1974), „Z tobą świat nie ma wad” (1976) – utwierdziły jego pozycję jako jednego z czołowych piosenkarzy w kraju. W późniejszych latach kariery, Połomski wydawał także płyty z przedwojennymi piosenkami – „Przedwojenne przeboje” (1994) – a także kolędami i piosenkami świątecznymi – „Kolędy i pastorałki śpiewa Jerzy Połomski” (1998).W czasach największej popularności Połomski koncertował m.in. w Anglii, Danii, Czechosłowacji, na Węgrzech, w ZSRR, Jugosławii, RFN, Szwecji, Francji a nawet na Kubie. Wielokrotnie występował także w ośrodkach polonijnych w Stanach Zjednoczonych. Śpiewał z wieloma artystami scenicznymi. W duecie występował m.in. Ireną Santor, Tatianą Okupnik czy Anią Wyszkoni. Nagrał w 2006 r. nową wersję przeboju „Bo z dziewczynami” z zespołem Big Cyc. – Byłem zaskoczony, że chcą wykonywać utwory takiego reliktu przeszłości jak ja – mówił w rozmowie z Interią. Rok później, po ponad 20 latach przerwy, nagrał nowy utwór „Czas nas zmienia” ze słowami Jacka Cygana i muzyką Marcina Nierubca. W 2009 r. piosenkarz otrzymał nagrodę Złotego Fryderyka za całokształt działalności artystycznej.Dwukrotnie – w 1967 i 1969 r. – został wyróżniony tytułem najpopularniejszego piosenkarza Polonii Amerykańskiej. W 1974 r. został odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi, przy okazji jubileuszu Polski Ludowej. W 2000 r. Połomskiego wyróżniono Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, a w 2016 roku otrzymał Złoty Medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”.W ostatnim okresie życia piosenkarz przebywał w Domu Artystów Weteranów Scen Polskich w Skolimowie.