Wybory 2020

PKW: Andrzej Duda: 43,50, Rafał Trzaskowski: 30,46

Przerwano poszukiwania ciała Madzi

Dziecięca kurtka, znaleziona podczas prowadzonych w Sosnowcu poszukiwań ciała półrocznej Magdy, nie ma żadnego związku z zaginioną dziewczynką – ustaliła policja. Po południu przerwano poszukiwania ciała dziecka. W czwartek, w rozmowie z TVP Info detektyw Krzysztof Rutkowski mówił, że matka przyznała się do nieumyślnego spowodowania śmierci dziewczynki. Według zeznań, dziecko wypadło matce z rąk i uderzyło o próg w mieszkaniu. Do poszukiwań włączono georadar.

W umieszczonym w foliowym worku zawiniątku – według Rutkowskiego – miało znajdować się ciało zaginionej półtora tygodnia temu dziewczynki. Detektyw relacjonował, że w widać było tam m.in. dziecięce śpioszki. Okazało się jednak, że w worku jest dziecięca kurtka.

Wstępne ustalenia wskazują, że ta kurtka nie ma żadnego związku z poszukiwaną dziewczynką – powiedział rzecznik śląskiej policji, podinspektor Andrzej Gąska. Dodał, że ubranie będzie poddane dalszym badaniom. Jednak nic nie wskazuje na to, aby miał być to ślad prowadzący do odnalezienia dziewczynki lub jej ciała. Znaleziona kurtka jest o kilka rozmiarów większa niż taka dla półrocznego dziecka – mógł ją nosić kilkulatek.

Poszukiwania ciała dziewczynki jak dotąd nie przyniosły rezultatu. Młodszy aspirant Sebastian Fabiański z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej w Katowicach powiedział, że powodem przerwania poszukiwań były zapadające ciemności i niekorzystne warunki atmosferyczne.

Georadar, który wykorzystano w poszukiwaniach, także ma ograniczony czas działania. Poszukiwania zostaną wznowione w sobotę.

Od rana teren został przeszukany wielokrotnie przez kilkudziesięciu funkcjonariuszy. Początkowo był to obszar kilkuset metrów kwadratowych, później teren poszukiwań rozszerzono do ok. 3 tys. metrów kwadratowych – również bez efektu – powiedział rzecznik śląskiej policji podinspektor Andrzej Gąska.

Dziecko zakopano?

Detektyw Rutkowski podczas piątkowej konferencji prasowej w Mysłowicach wyraził przypuszczenie, że ciało dziecka może być zakopane, ale też np. zjedzone przez zwierzęta, takie jak psy czy lisy.

Przełom w sprawie nastąpił kilka minut po godzinie 23.00 w czwartek. Rutkowski poinformował w rozmowie z TVP Info, że najprawdopodobniej odnaleziono ciało półrocznej dziewczynki.

Dziecko miało wypaść Katarzynie W. z rąk i uderzyć o próg w mieszkaniu. Matka przyznała się do nieszczęśliwego wypadku ze skutkiem śmiertelnym – mówił Rutkowski.

Będąc w szoku, matka wsadziła dziecko do wózka i zawiozła nad rzekę. – Ciało zostało położone po drugiej stronie koryta Czarnej Przemszy, vis-a-vis budynków Huty Buczek – dodał detektyw.

O nieszczęśliwym wypadku – według Rutkowskiego – nie wiedziała rodzina. Przy zeznaniach matki był tylko detektyw i jego współpracownicy.

Policja nie potwierdza informacji

Policja nie potwierdziła na razie tych informacji. – Komenda policji w Sosnowcu otrzymała zgłoszenie od detektywa Rutkowskiego, że jest on gdzieś z matką dziewczynki, która miała wskazać zwłoki dziecka. Policjanci pojechali w to miejsce – powiedział Adam Jachimczak z zespołu prasowego śląskiej policji.

Pakunek, na który wstępnie wskazywano, jako ten, w którym mogły się znajdować zwłoki dziecka, okazał się zwiniętą kurtką. Tropu nie podjął również sprowadzony na miejsce pies.

Z Komendy Głównej Policji przywieziono do Sosnowca georadar, który podczas poszukiwań zostanie wykorzystany do określenia, czy „nastąpiło naruszenie struktury ziemi”.

Przesłuchanie matki

W nocy matka została przewieziona do komendy wojewódzkiej policji w Katowicach. Jak powiedział Adam Jachimczak z biura prasowego śląskiej komendy policji, jej stan psychiczny nie pozwala, by „przeprowadzić jakiekolwiek czynności”. Dodał jednak, że matka dziewczynki w rozmowie z policjantami podtrzymała informacje, że w tym rejonie mogą się znajdować zwłoki dziecka.

Na piątek planowano przesłuchanie Katarzyny W. Miała to być ostatnia z zaplanowanych na ten dzień prokuratorskich czynności. Ma to nastąpić – według prok. Mariusza Łącznego z katowickiej prokuratury okręgowej – „w stosownym momencie”, gdy będzie to wynikało z toku postępowania. Policjanci podkreślają, że nie dysponują w tej chwili żadnymi dowodami, które potwierdzałyby wersję matki półrocznej Magdy.

Prok. Łączny potwierdził, że w piątek przesłuchano m.in. ojca dziewczynki oraz detektywa Rutkowskiego, który złożył zeznania dotyczące informacji, jakie miał uzyskać od Katarzyny W.

Madzia zaginęła 24 stycznia w Sosnowcu. Matka zeznała, że została zaatakowana od tyłu, a kiedy ocknęła się, w wózku nie było jej córki. Za pomoc w ustaleniu sprawcy napadu wyznaczono nagrodę. Na ulicach Sosnowca oraz innych miast Zagłębia i Śląska pojawiły się zdjęcia Madzi. Plakat z portretem zaginionej dziewczynki wydrukowała także lokalna prasa.

foto
Detektyw Krzysztof Rutkowski przekazuje policji matkę dziecka, Katarzynę W. (fot. PAP/Andrzej Grygiel)

źródło:
Zobacz więcej