RAPORT

Prorosyjska era Tuska

Obchody 83. rocznicy egzekucji obrońców Poczty Polskiej w Gdańsku

Obchody 81. rocznicy rozstrzelania obrońców gmachu Poczty Polskiej w Wolnym Mieście Gdańsku (fot. arch. PAP/Jan Dzban)
Obchody 81. rocznicy rozstrzelania obrońców gmachu Poczty Polskiej w Wolnym Mieście Gdańsku (fot. arch. PAP/Jan Dzban)

Najnowsze

Popularne

Przy zbiorowej mogile obrońców Poczty Polskiej w Gdańsku uczczono pamięć pocztowców zamordowanych 83 lata temu i tych, którzy zginęli broniąc polskiego urzędu 1 września 1939 r.

„Prezent dla Putina”, „celowa nieuprzejmość”. Niemieckie media piszą o reparacjach

„Celową nieuprzejmością” wystosowanie noty dyplomatycznej ws. reparacji w rocznicę zjednoczenia Niemiec nazwał niemiecki dziennik „FAZ”. Gazeta...

zobacz więcej

Uroczystość ku czci zamordowanych obrońców Poczty Polskiej w Gdańsku odbyły się w środę wieczorem przy zbiorowym grobie na Cmentarzu Ofiar Hitleryzmu na Zaspie przy ul. Chrobrego. Wzięli w nich udział potomkowie bohaterów sprzed 83 lat, a także kombatanci, przedstawiciele Rady Miasta Gdańska i Poczty Polskiej, Wojska Polskiego oraz uczniowie gdańskich szkół i harcerze z Chorągwi Gdańskiej ZHP.


Zastępca prezydent Gdańska Piotr Borawski podczas obchodów 83. rocznicy egzekucji obrońców Poczty Polskiej powiedział, że wszyscy oni są godni najwyższego szacunku. – Ci, którzy zginęli 1 września w boju, zmarli z ran, czy zostali rozstrzelani na podstawie wyroku niemieckiego sądu jako polscy partyzanci – mówił przy grobie.


Borawski przypomniał, że szczątki pocztowców odkryto przypadkowo 26 sierpnia 1991 roku i że rodziny przeżyły do tego momentu 52 lata bez grobów bliskich.


Podkreślił też, że obrońcy zostali zrehabilitowani przez niemiecki sąd dopiero w 1995 r., po tym jak Dieter Schenk, emerytowany niemiecki policjant, dziennikarz i historyk wsparł rodziny zamordowanych. Niemiecki wojskowy sąd specjalny pod wodzą prokuratora Hansa Wernera Gieseckego i sędziego Kurta Bodego we wrześniu 1939 roku potraktował ich jak partyzantów i skazał na śmierć.


Borawski przypomniał, że oprawcy pocztowców kontynuowali kariery i nie zostali pociągnięci do odpowiedzialności po wojnie. – Dziś, gdy nasi ukraińscy sąsiedzi przeżywają koszmar rosyjskiej agresji mówimy głośno – nigdy więcej wojny, ale najpierw musi być rozliczenie zbrodni i zbrodniarzy, aby nie było tak, jak z obrońcami Poczty Polskiej w Gdańsku – mówił w Gdańsku Borawski.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej