RAPORT

Prorosyjska era Tuska

Kredyt na rachunki za energię? Rzecznik rządu odpowiada TVN

Kamil Biliński, przedsiębiorca z Konstantynowa Łódzkiego po raz kolejny stał się gwiazdą opozycji i niektórych mediów. W sierpniu pisał list do posła Dariusza Jońskiego, we wrześniu jego zakład odwiedził Donald Tusk, a teraz Biliński zaalarmował TVN, że ministerstwo rozwoju doradza mu wzięcie kredytu na opłatę rachunków za energię.

Zamrożenie cen prądu. Zmiana istotna dla posiadaczy Karty Dużej Rodziny i rolników

Rzecznik rządu Piotr Mueller w programie „Gość Wiadomości” na antenie TVP Info przekazał, że Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy w sprawie...

zobacz więcej

Kamil Biliński jest właścicielem zatrudniającego blisko 300 osób zakładu zajmującego się wykańczaniem materiałów włókienniczych, w tym m.in. dla przemysłu zbrojeniowego. 


W środę po raz kolejny skarżył się na wysokie rachunki za energię. W TVN24 mówił o tym, że otrzymał od resortu rozwoju i technologii pismo. 


– Ministerstwo zaproponowało standardowe mechanizmy bankowe oparte głównie na pożyczkach i kredytach z pewnego rodzaju zabezpieczeniem. To nie jest realna pomoc, której w tak trudnych czasach oczekuje cały przemysł. Potrzebujemy konkretnych, zero-jedynkowych działań – zamrożenie i gwarancji (cen – przyp. red.), a nie kredytów – powiedział Biliński na antenie TVN24. 


O pismo z ministerstwa próbował dopytać dziennikarz TVN podczas konferencji prasowej rządu. 

Min. Moskwa zapowiada zablokowanie podwyżek energii

Pracujemy nad innym rodzajem przyznawania taryf dla odbiorców indywidulanych, aby móc zablokować podwyżki na prąd – powiedziała minister klimatu i...

zobacz więcej

– Odpowiedź ministerstwa rozwoju (na wysokie ceny za energię – przyp. red.) jest taka, żeby przedsiębiorcy w swoich problemach wzięli kredyty – stwierdził dziennikarz.

– A kto tak powiedział? – spytał rzecznik rządu Piotr Mueller. 

– To jest odpowiedź na list łódzkich przedsiębiorców, oficjalna odpowiedź.

– A kto konkretnie podpisał się pod pismem?

– Ministerstwo.

– A kto konkretnie? Panie, redaktorze rozumiem, że pan przychodzi przygotowany na konferencje prasowe, chyba że ktoś panu tylko wysyła pytania. 


Donald Tusk odwiedza Bilińskiego 


To nie pierwsze wystąpienie Kamila Bilińskiego w kwestii rachunków za energię. W sierpniu otrzymany od przedsiębiorcy list opublikował na Twitterze Dariusz Joński. 



Polska z najniższymi cenami energii w UE. Zobacz mapę

Inwazja Rosji przeciwko Ukrainie doprowadziła do rekordowych wzrostów cen energii, a te napędzają inflację w całej Europie. Wiceminister klimatu i...

zobacz więcej

We wrześniu nad losem zakładu postanowił pochylić się Donald Tusk podczas wizyty w Konstantynowie Łódzkim


– To, co dzieje się w ostatnich tygodniach, to w ogóle wykracza poza wszelkie wyobrażenie. Czy będziemy mówili tu o zakładzie rodziny Bilińskich, czy tu stojących kolegów, to te propozycje, jakie wysyła PGNiG, one oznaczają wzrostu dwunasto-, czternasto-, piętnastokrotnego. Nie o 15 proc., tylko o 1000, 1200, 1300 procent – powiedział 3 września szef PO.


Na słowa Donalda Tuska zareagowało PGNiG, wydając oświadczenie. 


Spółka przekonywała, że ceny wzrosły, ale „oferta nie jest wiążącą umową i klienci obserwując sytuację na giełdzie mogą wybrać ofertę w innym, bardziej korzystnym momencie”.


Napisano też, że gdyby wziąć pod uwagę wartości cenowe wskazane przez firmę Biliński w trwającym kontrakcie, to są one dziś „kilkunastokrotnie niższe niż gdyby porównać je do obecnych wycen paliwa gazowego na giełdzie”.



Przedsiębiorstwo Bilińskiego regularnie korzysta z rządowej pomocy. W latach 2020–2022 z tytułu refundacji, dotacji i zwolnień spółka otrzymała ponad 960 tysięcy złotych.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej