RAPORT

Prorosyjska era Tuska

Opozycja chce władzy i zerwania kontraktów na zakupy broni. „Po co nam HIMARS-y?”

Wyrzutnie HIMARS sprawdziły się m.in. na Ukrainie (fot. Anastasia Vlasova, Washington Post via Getty Images)
Wyrzutnie HIMARS sprawdziły się m.in. na Ukrainie (fot. Anastasia Vlasova, Washington Post via Getty Images)

Ograniczyć sprowadzanie wyrzutni HIMARS, wycofać się z Ustawy o obronie ojczyzny oraz zerwać część kontraktów na sprzęt i amunicję, jakie w ostatnim czasie podpisał MON – to według „Gazety Polskiej” priorytety opozycji w zakresie wojskowości. Wynika to z tez, jakie politycy PO, Lewicy, PSL czy Polski2050 prezentowali na konferencji „Bezpieczeństwo wschodniej flanki NATO – rola Polski” zainicjowanej przez Aleksandra Kwaśniewskiego i Bronisława Komorowskiego.

Była działaczka PO: Sikorski powinien być wyrzucony, a Tusk udaje, że to alkotweet

Gdy Aleksandra Wasilewska mówiła kolegom z PO, że Małgorzata Kidawa-Błońska to zły kandydat na prezydenta, została wyrzucona z partii. Dziś ocenia,...

zobacz więcej

Tylko w tym roku Polska podpisała umowy na dostarczenie amerykańskich czołgów Abrams i koreańskich K2. Do tego zamówiliśmy armatohaubice K9 i myśliwce FA50.


Na polskiej liście zakupów są też myśliwce 5-tej generacji F35, system rakietowy Patriot, wyrzutnie HIMARS, drony Bayraktar czy śmigłowce AW149.


Zdaniem opozycji to działania na wyrost.


Zobacz także: Błaszczak: Będą kolejne zamówienia sprzętu dla Wojska Polskiego

 

„Politycy i eksperci opozycji będąc w swoim gronie, właściwie jednym głosem zapowiadają, że w przypadku wyborczej wygranej zrezygnują z zapoczątkowanych przez PiS zakupów uzbrojenia, różnie opisując skalę tej rezygnacji” – donosi „Gazeta Polska”.


Ireneusz Bil, prezes Fundacji Aleksandra Kwaśniewskiego „Amicus Europae” miał grzmieć o „szale zakupowym” Prawa i Sprawiedliwości, a Janusz Zemke (wiceminister obrony w rządzie Leszka Millera, pierwszy sekretarz Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Bydgoszczy) dodawał: „Po co nam tyle haubic, artylerii rakietowej?” „Te HIMARS-y, które moim zdaniem doprowadzą do nieszczęścia. No co to znaczy, że chcemy kupić 500?!” – dodawał.


Zobacz także: Polacy zabrali głos w sprawie zakupów broni. Są wyniki sondażu



Zdaniem Zemkego zakup śmigłowców to błąd. Porównał też zakupy PiS do czasów stalinowskich.

„Doktryna nuklearna Rosji nie działa tak samo na zaanektowanych obwodach”

Mimo deklaracji władz rosyjskich nuklearna doktryna obrony w odniesieniu do zaanektowanych obwodów nie działa tak samo jak w przypadku pierwotnego...

zobacz więcej

Generał Mirosław Różański z Polski 2050 (do PZPR i LWP wstąpił w stanie wojennym) ocenił, że zrywanie umów będzie trudne, ale jest to kierunek, który należy objąć.


„Będziemy mieli wielką listę w przyszłym roku, świadomie napompowaną do jakichś rozmiarów niebotycznych”, krytykował plany PiS Tomasz Siemoniak z Platformy Obywatelskiej (szef MON w rządzie PO-PSL).


Zobacz także: Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego. MON robi kolejne zakupy [WIDEO]

 

Mocne opinie prezentował również Marek Biernacki z PSL. Oceniał, że porzucenie projektów PiS ws. modernizacji armii spotka się z ostrą reakcją społeczną – włącznie z kolejnymi zarzutami o prorosyjskość opozycji. – To musimy zacząć dzisiaj i o tym głośno mówić. I nie bać się też krytyki. My musimy krytykować rzeczywistość – cytuje jego opinię „Gazeta Polska”.


Przypomnijmy, że poprzedni polski rząd (PO-PSL) rezygnował z inwestowania w armię, a co więcej, zlikwidował wiele ważnych jednostek. Tylko w 2011 r. zamknięto 14. Suwalski Pułk Artylerii Przeciwpancernej, 1. Warszawską Dywizję Zmechanizowaną, 3. Brygadę Zmechanizowaną w Lublinie i 1. Siedlecki Batalion Rozpoznawczy.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej