RAPORT

Prorosyjska era Tuska

W Rosji fala krytyki dowództwa wojskowego po utracie Łymanu

 Fala krytyki w Rosji pod adresem dowództwa wojskowego (fot. Alex Chan Tsz Yuk/SOPA Images/LightRocket via Getty Images)
Fala krytyki w Rosji pod adresem dowództwa wojskowego (fot. Alex Chan Tsz Yuk/SOPA Images/LightRocket via Getty Images)

Najnowsze

Popularne

Odbicie przez wojska ukraińskie Łymanu wywołało w Rosji falę krytyki pod adresem resortu obrony i dowódców odpowiedzialnych za rosyjskie zgrupowanie. Wśród krytyków są przywódca Czeczenii, szef najemniczej Grupy Wagnera i kilku blogerów wojskowych. – Siłownicy zaczynają się gryźć między sobą – mówią komentatorzy. Rosyjskojęzyczna redakcja BBC podaje, że jako pierwszy, rosyjskich generałów i dowództwo wojskowe skrytykował bliski Putinowi lider Czeczenii Ramzan Kadyrow, a następnie biznesmen Jewgienij Prigożyn, szefujący kremlowskiej armii najemników, tzw. Grupie Wagnera. Zarówno jeden, jak i drugi, chcą pozycjonować się jako ważne postaci tzw. specjalnej operacji wojskowej na Ukrainie.

Rosjanie potwierdzili „wycofanie” swoich sił z Łymanu [WIDEO]

Ministerstwo obrony Rosji potwierdziło w sobotę „wycofanie się” sił rosyjskich z Łymanu w obwodzie donieckim na wschodzie Ukrainy w związku z...

zobacz więcej

Przede wszystkim dostało się gen. Aleksandrowi Łapinowi, który bezpośrednio odpowiada za wojska w Donbasie, ale skrytykowani zostali także ludzie z „góry”, ze sztabu generalnego.


– Obroną tego odcinka kierował dowódca Centralnego Okręgu Wojskowego, gen. Łapin. Ten sam Łapin, który dostał gwiazdę Bohatera Rosji za wzięcie Lisiczańska, chociaż nawet blisko go tam nie było. Łapinowi oddali pod dowodzenie także wojska Zachodniego Okręgu Wojskowego – napisał Kadyrow.


– Przykre jest nie to, że Łapin jest beztalenciem, ale że kryją go na górze osoby z kierownictwa sztabu generalnego – zauważył Kadyrow oraz poradził władzom zdegradowanie Łapina do szeregowego i wysłanie na pierwszą linię frontu, by „krwią zmył swoją hańbę”.


– Nie wiem, co raportuje ministerstwo obrony głównodowodzącemu, ale ja osobiście uważam, że potrzebne są bardziej kardynalne działania, włącznie z ogłoszeniem stanu wojennego nad granicą i użycia broni jądrowej małej mocy – oświadczył Kadyrow.


Kadyrow wzywa Rosję do użycia broni jądrowej

Czeczeński przywódca Ramzan Kadyrow krytykując działania rosyjskiej armii na Ukrainie, podkreślił, że „nie może milczeć” i wezwał do podjęcia...

zobacz więcej

Szef Grupy Wagnera, który w ostatnim czasie zasłynął wyciąganiem na front więźniów z rosyjskich kolonii karnych, entuzjastycznie słowa Kadyrowa poparł. „Ramzan – zuch. (...) Wszystkich tych sk... z karabinem, boso na front” – napisał. Do tych głosów krytyki dołączyły inne, w tym szeregu „patriotycznie nastawionych” znawców wojny, blogerów wojskowych i propagandystów. Krytykowany jest nie tylko Łapin, ale też m.in. szef sztabu generalnego Walerij Gierasimow.


Utratę okupowanego Łymanu, ważnego strategicznie miasta w obwodzie donieckim, rosyjskie ministerstwo obrony tradycyjnie już nazwało „odwrotem” w celu zajęcia wygodniejszych pozycji do obrony. Nie przekonało to orientujących się w sytuacji rosyjskich blogerów wojskowych i tzw. korespondentów wojennych, którzy już wiele dni wcześniej alarmowali, że ukraińskie okrążenie się domyka, a dowództwo robi zbyt mało, i którzy dosłownie błagali o przysłanie dodatkowych sił.


Jeden z kanałów, związanych z Grupą Wagnera, uciekł się nawet do pośredniej krytyki samego Putina. „Jakim trzeba być lizod... i kreaturą, żeby kazać utrzymywać miasto, ignorując sytuację na froncie i wbrew zdrowemu rozsądkowi, a także dlatego, że nie chce się zepsuć humoru jednemu człowiekowi w dniu jego wystąpienia”.


– Nie nazwałbym tego rozłamem w elitach, bo tych ludzi nie da się nazywać elitami, ale na pewno jest to rozłam w bloku siłowym – ocenił w swoim programie na YouTube opozycyjny rosyjski dziennikarz Michael Nacke. W krytycznych komentarzach, jak stwierdził, jest wiele prawdy, ale zrzucanie winy na tych czy innych dowódców nie zmieni sytuacji, bo problem rosyjskiej armii nosi charakter systemowy i od lat panuje w niej zasada negatywnego doboru.


Według niego „siłownicy”, tj. kierujący resortami siłowymi, właśnie zaczęli się gryźć między sobą . – To, co do nas dociera, to tylko przysłowiowe wióry, które lecą od rąbanych drzew, wierzchołek góry lodowej – ocenił Nacke.


Twoje INFO - kontakt z TVP INFO


Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej