RAPORT

Prorosyjska era Tuska

„Welt”: Niemcy nie mogą unikać debaty o reparacjach wobec Polski

Polska domaga się od Niemiec reparacji za II wojnę światową (fot. arch.PAP/CTK)
Polska domaga się od Niemiec reparacji za II wojnę światową (fot. arch.PAP/CTK)

Najnowsze

Popularne

Polska domaga się od Niemiec 1,3 biliona euro reparacji; Berlin nie musi płacić, lecz nie powinien unikać debaty, ponieważ cyniczne jest przyznanie się do odpowiedzialności po to, by oświadczyć, że nie wynikają z niej żadne konsekwencje – ocenił Philipp Fritz w komentarzu na łamach dziennika „Welt”.

Nota dyplomatyczna ws. reparacji już niedługo. Sobolewski: To kwestia tygodnia, dwóch

Sądzę, że to jest kwestia najbliższego tygodnia, może dwóch, gdy pojawi się nota dyplomatyczna skierowana do Niemiec ws. reparacji – powiedział...

zobacz więcej

Raport przygotowany przez posła Arkadiusza Mularczyka wraz z szeregiem naukowców wymienia zbrodnie popełnione przez Niemców w Polsce w czasie II wojny światowej i próbuje je oszacować – przypomniał „Welt”. 


„Jest to trudne przedsięwzięcie. Ile pieniędzy – to jest kluczowe pytanie – może być warte ludzkie życie? Okrucieństwa, które wymienia Mularczyk, są jednak jeszcze bardziej niewyobrażalne, niż 1,3 biliona euro” – podkreślił niemiecki dziennik.


„Mierząc (pod względem) wielkości, żaden kraj nie ucierpiał tak bardzo pod okupacją niemiecką, jak Polska” – oznajmił Fritz, wymieniając niektóre dane z raportu.


„Welt”: Żaden kraj nie ucierpiał tak bardzo jak Polska


„To, że dzisiejsi Niemcy odmawiają zapłacenia 1,3 biliona euro, bo uważają, że ich nie stać, to jedno. Drugie to fakt, że odmawiają zaangażowania się w debatę na temat winy i zadośćuczynienia. Ten brak zainteresowania tematem jest dostrzegany w Polsce” – zauważył „Welt”.

„Po wojnie Niemcy przyjęły strategię, by ws. reparacji wymanewrować mniejsze kraje”

Po II wojnie, w obliczu zimnej wojny i konfliktu z blokiem komunistycznym USA i Wielka Brytania nie chciały już naciskać zbyt mocno na stronę...

zobacz więcej

Żądana kwota „jest tak wysoka, że trzeba by ją spłacać przez dziesiątki lat, a może nawet pokolenia”. 


„Jednak to, że Niemcy nie mogą płacić tylko z tego powodu, ignoruje fakt, że wielu Polakom chodzi również o uznanie. Chodzi o to, by uświadomić żyjącym dziś Niemcom historyczne cierpienia ludzi w okupowanej Polsce i ich traumy, które trwają do dziś” – napisał Fritz.


Podkreślił także, że „większość osób w Polsce popiera wysiłki rządu na rzecz zadośćuczynienia, i to nie tylko blok wyborczy PiS”. Jak podkreślił, ten postulat popiera nawet opozycja, a zatem jest to więc coś więcej, niż kampania wyborcza. „Przede wszystkim chodzi o coś więcej, niż pieniądze” – dodał.


„Wiedza wielu Niemców nie wykracza poza wymienienie nazw obozów zagłady”


Zdaniem autora „żaden Niemiec przy zdrowych zmysłach nie neguje mordów w okupowanej Polsce, maszyny do zabijania, Auschwitz”. 


Ale wiedza wielu Niemców „często nie wykracza poza wymienienie obozów zagłady”. „Zdecydowanie zbyt wielu wciąż myli powstanie w getcie z powstaniem warszawskim (...). O masakrze na Woli, na przykład, w większości nigdy nie słyszeli” – powiadomił Fritz.


Do tego dochodzi „pruski chłód kanclerza, dla którego kwestia reparacji jest »rozstrzygnięta ostatecznie w świetle prawa międzynarodowego«, ale który jednocześnie nie neguje moralnego obowiązku wobec Polski i tym samym trzyma się starej, znanej formuły rządów Merkel”. 

Niemiecki historyk: Celowo nie poruszaliśmy tematu reparacji

– Powód, dla którego Polska może występować z tym postulatem, został stworzony przez stronę niemiecką, ponieważ w następstwie konferencji...

zobacz więcej

„Cyniczne jest wyznawanie odpowiedzialności po to, by oświadczyć, że nie wynikają z niej żadne konsekwencje” – podkreślił autor artykułu.


Zwrócił również uwagę, że „nie pojawiają się nawet kontrpropozycje, jak miało to miejsce w 2020 roku, kiedy przynajmniej poseł Partii Zielonych Manuel Sarrazin włączył się do polskiej debaty i zaproponował utworzenie dwóch funduszy, które miałyby pokryć koszty leczenia ocalałych, a także wypłacić odszkodowania ich dzieciom”.


Fritz: Presja na Niemcy będzie narastała


Nie można wykluczyć, że „presja na Niemcy na arenie międzynarodowej będzie narastała i Berlin będzie w pewnym momencie zmuszony do działania, niezależnie od kwestii prawnych” – zauważył Fritz. „Byłoby jednak wstyd, gdyby Niemcy podjęły działania tak późno i pod presją” – przyznał.


„Chowanie się za paragrafami jest słabe” – ocenił dziennikarz. 


Niemcy nie muszą płacić tych bilionów, ale rząd niemiecki nie powinien unikać debaty i przedstawić kontrpropozycje zamiast nie robić nic. Jest to winien ofiarom i osobom, które przeżyły” - czytamy na łamach dziennika.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej