RAPORT

Prorosyjska era Tuska

„Ekipa Giertycha” – Stonoga, Kozak-Zagozda, Piński, Czuchnowski

Roman Giertych krytykuje PiS (fot. PAP; Forum)
Roman Giertych krytykuje PiS (fot. PAP; Forum)

Najnowsze

Popularne

Łączy ich nadzwyczajna wręcz aktywność w internecie i wylewająca się z większości wpisów nienawiść do PiS. Gdy w ostatnich dniach Roman Giertych zaatakował wiceszefa MSZ wykorzystując – zdaniem dyplomaty – „spreparowane materiały”, wpisy znanego z radykalnych poglądów adwokata rozpowszechniali m.in. Wojciech Czuchnowski z „Gazety Wyborczej” i Jan Piński z hejterskiego portalu wiesci24. Wcześniej Giertych bronił w sądzie recydywisty Zbigniewa Stonogi, na którym ciąży ok. 200 zarzutów, a portal tvp.info ujawnił, że mecenas współpracował z Mariuszem Kozakiem-Zagozdą przy kreowaniu treści na hejterski profil Sok z Buraka.

„Słupy”, miliarder i mecenas celebryta. O co chodzi w aferze Polnordu?

Roman Giertych w czasie wysłuchania przed senacką komisją ds. Pegasusa sugerował, że Centralne Biuro Antykorupcyjne nie powinno się interesować nim...

zobacz więcej

Wojciech Czuchnowski z „Gazety Wyborczej” w ostatnich dniach donosił, że ujawniona została kolejna rozmowa, która miała wypłynąć z rządowej korespondencji. Pracownik pisma Adama Michnika oznajmił, iż z maili wynika, „że obecny wiceszef MSZ Paweł Jabłoński miał dostęp do materiałów z kancelarii Romana Giertycha, wykradzionych za pomocą systemu Pegasus”. 


Zdaniem ekspertów, za rozpowszechnianymi od kilku miesięcy treściami z rządowej korespondencji stoją rosyjskie i białoruskie służby, a treści prawdziwe są tam mieszane ze zmanipulowanymi i zupełnie zmyślonymi tak, by osłabić polskie państwo.


Zobacz także ->  „Spreparowane materiały”. Jabłoński odpowiada na zarzuty: Giertych kłamie

 

Po publikacji „Wyborczej” sprawę zaczął jednak komentować na Twitterze Roman Giertych, który zapowiedział kroki przeciwko Jabłońskiemu, a nawet pozwanie premiera Mateusza Morawieckiego za „udział w grupie przestępczej”. 


Jabłoński dowodził, że Giertych i Czuchnowski wykorzystali „prawdopodobnie spreparowane materiały”, zarzucił mecenasowi kłamstwo i zapowiedział, że poniesie za to konsekwencje. Więcej o sprawie  TUTAJ.


Obaj przeciwnicy rządu oczywiście się nie przestraszyli. Dalej rozpowszechniali kontrowersyjne treści niewiadomego pochodzenia i wpisy atakujące Jabłońskiego – w tym takich użytkowników sieci jak publicysta wiesci24 „TWiejski” uważany za najbardziej wulgarnego twitterowego fanatyka opozycji, ostatnio znanego z seksistowskich wpisów obrażających przyszłą premier Włoch Giorgię Meloni (treści były tak obelżywe, że nie będziemy ich cytować). Mimo tak ostrych wpisów, Roman Giertych chętnie udostępnia w sieci zarówno teksty wiesci24 (portalu, który atakował w przeszłości Andrzeja Dudę fake newsami  opartymi na tureckim porno) jak i „TWiejskiego”.


Giertych i hejterski SokzBuraka


Giertych i Sok z Buraka złapani na kłamstwie. Ujawniamy dowody finansowania

To nie Mariusz Kozak-Zagozda, który twierdzi, że łączyły go z Romanem Giertychem relacje klient-prawnik, ale to mecenas był stroną finansującą w...

zobacz więcej

Wzajemne cytowanie wulgarnych treści w sieci to jednak tylko poszlaki. Często w sieci pojawiały się choćby sugestie, że Roman Giertych może współpracować z twórcą hejterskiego profilu SokzBuraka Mariuszem Kozakiem-Zagozdą. Brakowało jednak dowodów. Te przedstawił w 2021 roku portal tvp.info.


Ujawniliśmy wówczas nagrania rozmów obu mężczyzn. Wynikało z nich, że za politycznymi atakami, jakie ukazywały się na tej znanej z języka nienawiści i kolportowania nieprawdziwych informacji stronie, stoi też znany mecenas – zobacz  TUTAJ.


Na antenie TVP o kulisach działania SokuzBuraka mówiła też była działaczka PO, która przyznała, że jest to  „zbrojne ramię Platformy Obywatelskiej”. To tam pojawiały się liczne fake newsy ws. polityków PiS, nieprawdziwe oskarżenia o dokonanie aborcji przez posłanki tej formacji oraz grafiki ich zniekształconych twarzy.


Zobacz także ->  Kto w PO wyciskał Sok z Buraka? Nazwiska

 

Miesiąc po tym, jak portal tvp.info pokazał kulisy współpracy Giertycha z Kozakiem-Zagozdą, interia.pl ujawniła, że twórca SokuzBuraka otrzymywał regularne przelewy z Platformy Obywatelskiej. Tylko w ciągu jednego roku miał  zarobić ponad 100 tys. zł. Gdy zwróciliśmy się do stołecznego ratusza z pytaniem, czy Kozak-Zagozda jest zatrudniony u Rafała Trzaskowskiego, urząd stwierdził, że odpowiedź na nasze zapytanie „ nie stanowi informacji publicznej podlegającej realizacji w trybie ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej”.


Po doniesieniach portalu tvp.info sprawę komentowali politycy. Posłanka Lewicy Anna Maria Żukowska napisała na Twitterze: „Dla mnie nie ma za dużo sensacji w tym odkryciu portalu dotyczącym SokuzBuraka. Od kilku lat wiem, że ściśle współpracuje z Tomaszem Lisem i Przemysławem Szubartowiczem. Ale Roman Giertych to novum). Spotkałam się z właścicielem, który przedstawił mi ofertę. Nie nawiązaliśmy jako Lewica współpracy”.


Zastępca Pińskiego z zarzutem składania fałszywych zeznań

Przebywający w areszcie Tomasz Sz. ma nowe problemy. Do sądu trafił drugi akt oskarżenia przeciwko wiceszefowi portalu Jana Pińskiego Wieści24.pl....

zobacz więcej

Kolega od szachów


Podobne ilości wulgarnych i fejkowych treści co na SokuzBuraka pojawiają się na portalu wiesci24, który prowadzi Jan Piński. Jak pisała Dorota Kania, jest to „skompromitowany dziennikarz, partner szachowy Romana Giertycha i jego bliski znajomy”.


Piński był też w składzie autorów miesięcznika „Służby Specjalne”, w którym znalazł się m.in. obok prorosyjskiego polityka Konfederacji Grzegorza Brauna. „Miesięcznik specjalizował się głównie w atakach na PiS i na obecne służby specjalne. Z tym periodykiem był związany potężny skandal – został zatrzymany Tomasz Sz., zastępca redaktora naczelnego, pochodzący z resortowej rodziny – jego przyrodni brat był funkcjonariuszem Stołecznego Urzędu Spraw Wewnętrznych, wuj oficerem KBW, ojciec zaś brał udział w akcji likwidacyjnej mjr. Józefa Kurasia »Ognia«, a następnie był w PRL-owskim aparacie represji” – pisała w „Gazecie Polskiej Codziennie” Kania.


Zobacz także ->  Prokuratura wystąpiła w wnioskiem do sądu o aresztowanie Romana Giertycha


Na portalu tvp.info zaledwie dwa dni temu informowaliśmy z kolei, że Piński został skazany za pomówienie dziennikarza o współpracę z gangsterem. Jak pisał mec. Bartosz Lewandowski, sąd skazał szefa wiesci24 za przestępstwa z art. 212 (zniesławienie) i 216 (zniewaga) Kodeksu karnego. „Akt oskarżenia wskazywał również na pomówienie o usiłowanie wyłudzenia kredytu. Sąd wymierzył karę grzywny oraz finansowy środek kompensacyjny. Wyrok ma być podany do publicznej wiadomości” – dodał prawnik, a szczegóły opisaliśmy  TUTAJ. Wyrok jest nieprawomocny.


To kolejny z kilku procesów przegranych przez Pińskiego, a dotyczących jego publikacji na swoim portalu i w innych mediach. Wcześniej (w kwietniu tego roku) sąd skazał Jana Pińskiego, który oskarżył  weterana o zbrodnie wojenne. Rok wcześniej wymiar sprawiedliwości nakazał spółce Federal Media Company wydającej „Gazetę Finansową” oraz Janowi Pińskiemu i Krzysztofowi Galimskiemu publikację przeprosin i zapłatę 300 tys. zł na cele charytatywne za artykuł dotyczący śmierci Jana Kulczyka – szczegóły sprawy  TUTAJ.

 

W przeszłości to wiesci24 sugerowały także istnienie sex-taśm z Andrzejem Dudą, a jako „dowód” przedstawiły zdjęcia z tureckiego filmu porno z 2013 r. Innym razem portal przedstawił prezydenta jako Adolfa Hitlera. 



Pracownik „Gazety Wyborczej” rozpowszechnia fake news o TVP

Profil Wojciecha Czuchnowskiego z „Gazety Wyborczej” na Twitterze zalany jest wulgarnymi grafikami uderzającymi w PiS i wspierającymi Donalda...

zobacz więcej

Czuchnowski prosił o wsparcie dla Stonogi


We wspomnianym wyżej tekście Dorota Kania wykazywała, że „informacje z prowadzonych przez mec. Giertycha spraw są »rozrabiane« przez kilku dziennikarzy, którzy mają wiedzę na temat prowadzonych postępowań, publikując je najczęściej w charakterze »gorących newsów« uderzających w PiS i rząd”. Te informacje, w różnych konfiguracjach, ma publikować oprócz Pińskiego m.in. Wojciech Czuchnowski z „Gazety Wyborczej”.


Czuchnowski również znany jest z rozpowszechniania fake newsów. Ostatnio powielał zmyślony wpis (rzekomo) portalu tvp.info ( TUTAJ). Jego profil zalany jest wulgarnymi grafikami uderzającymi w PiS i wspierającymi Donalda Tuska.


Zobacz także ->  Czuchnowski tłumaczy zachowanie Michnika wobec Jaruzelskiego. „Zawsze bronił tych, którzy są słabsi”

 

Wojciech Czuchnowski znany był z tego, że  poręczył za ściganego przez wymiar sprawiedliwości Zbigniewa Stonogę,  tłumaczył umizgi Michnika do Jaruzelskiego, kłamał na temat  wyjazdu Jarosława Kaczyńskiego z Warszawy oraz  oczerniał ministra Przemysława Czarnka, bo pomylił go z biznesmenem Leszkiem Czarneckim.


Czuchnowski, oprócz hejterów z „silnirazem”, w sieci promuje także wpisy Jacka Underhilla, czyli Jacka Podgórskiego (byłego funkcjonariusza Urzędu Ochrony Państwa z początku lat 90., gdy królowała tam grupa Lesiaka powołana do inwigilacji prawicy) oraz ludzi ze służb specjalnych PRL.


Częstym obiektem ataków Czuchnowskiego jest szef podkomisji smoleńskiej Antoni Macierewicz, do którego redaktor ma szczególną niechęć. „Być może wynika ona z faktu, że w latach 90., kiedy był dziennikarzem konserwatywnego »Czasu Krakowskiego«, chciał współpracować z Antonim Macierewiczem, ministrem spraw wewnętrznych, jednak ta propozycja nie została przyjęta” – pisały nowiny24.pl.


Wspomniana jako pierwsza sprawa Stonogi jest o tyle ciekawa, że znów wiąże się z Romanem Giertychem. W 2020 roku miała miejsce zbiórka na kaucję dla Zbigniewa Stonogi, wielokrotnie skazywanego na więzienie biznesmena.  Zanim została zablokowana, o wpłacanie pieniędzy dla Stonogi apelował Czuchnowski.



Sąd wypuścił Zbigniewa S. na wolność. O jego mrocznej przeszłości opowiadał autor książki „Chłopaki z Dubaju”

Sąd Okręgowy Warszawa-Praga zwolnił z tymczasowego aresztu Zbigniewa S. oskarżonego o kilkaset przestępstw, w tym wielomilionowe oszustwa na szkodę...

zobacz więcej

Jak Giertych bronił Stonogi


Tymczasem Roman Giertych był pełnomocnikiem Stonogi w sprawie oskarżenia o posługiwanie się sfałszowanym dokumentem. Już w 2015 roku „Newsweek” informował, że gdy adwokat zrezygnował z reprezentowania Stonogi, sprawa nie była jasna. Giertych tłumaczył bowiem, że przeszkadza mu „medialno-polityczne zaangażowanie” klienta. Co ciekawe, w tym samym czasie miał reprezentować nagranego przez kelnerów w restauracji „Sowa i Przyjaciele” polityka PO Radosława Sikorskiego. Później zasłynął także jako pełnomocnik Donalda Tuska – chociaż wcześniej oskarżał szefa PO, że jego działania nasuwają analogie do  działania „agentur”.


Tydzień temu pisaliśmy na portalu tvp.info, że skazywany wielokrotnie Stonoga rozpowszechniał „newsa” o  „buncie więźniów w areszcie śledczym Białołęka”. Fałszywą informację, w której alarmowano nawet o ofierze śmiertelnej, podał dalej… Czuchnowski.


Zobacz także ->  Obrażał i atakował ludzi, poręczył za niego Wałęsa i Czuchnowski. Holandia wydala Stonogę

 

Przypomnijmy, że w czerwcu tego roku Sąd Okręgowy Warszawa-Praga zwolnił z tymczasowego aresztu Stonogę oskarżonego o kilkaset przestępstw, w tym wielomilionowe oszustwa na szkodę darczyńców fundacji charytatywnej. Decyzję sądu zaskarżyła prokuratura, a śledczy podkreślali, że istnieje wysokie prawdopodobieństwo, iż biznesmen ponownie zbiegnie z kraju. Stonoga ma na swoim koncie około 30 prawomocnych skazań i postawionych blisko 200 zarzutów. Od kilku lat próbuje upolitycznić swoją sprawę. Azylu odmówiła mu jednak m.in. Norwegia.


Mężczyzna ma „bogatą” przeszłość. „Warszawska prokuratura postawiła  zarzut pedofilii byłemu doradcy posłów Samoobrony - Zbigniewowi S. - Wcześniej był on karany za wyłudzenie kredytu i fałszowanie dokumentów” – pisało Życie Warszawy w 2003 roku w tekście „Pedofil w pobliżu Leppera”.


Z kolei w ubiegłym roku media pisały: „Stonoga podejrzany jest m.in. o oszustwa podczas prowadzenia działalności charytatywnej na kwotę ponad 900 tys. zł i pranie pieniędzy w latach 2015-2017. Inna sprawa dotyczy podejrzenia przywłaszczenia przez Zbigniewa Stonogę 253 tys. zł w okresie od października do grudnia 2019 r. na szkodę fundacji swojego imienia, a także prania pieniędzy. Według ustaleń prokuratury większość przywłaszczonych pieniędzy, 217 tys. zł, miał on przeznaczyć na zakup żetonów do gry w jednym z warszawskich kasyn”.


To Stonoga lansował też stalkerkę Jolantę Rosiek, która próbowała się kreować na kochankę prezydenta Andrzeja Dudy. Aby skompromitować głowę państwa, biznesmen chętnie ją promował. Takie plotki powielała następnie część mediów… w tym „Gazeta Wyborcza”.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej