RAPORT

Prorosyjska era Tuska

Niemiecka prasa: Norwegia ostrzegała kilka dni wcześniej

Platforma wiertnicza na Morzu Norweskim (fot. Shutterstock)
Platforma wiertnicza na Morzu Norweskim (fot. Shutterstock)

Najnowsze

Popularne

Zanim doszło do wycieków z rurociągów na Bałtyku, Norwegia ostrzegała przed atakami dronów – pisze w środę „Bild”, odnosząc się do poniedziałkowego uszkodzenia gazociągów Nord Stream 1 i Nord Stream 2. Niemiecki dziennik zastanawia się, „kto stoi za celowym atakiem?”.

Czy wyciek z Nord Stream to sabotaż? „Rosja mogła uzbroić swoją infrastrukturę”

To nie jest żaden wypadek. Skoro do wycieków doszło w obu rurociągach Nord Stream, to dla wszystkich jest oczywiste, że stoi za tym Rosja –...

zobacz więcej

„O ile zachodnia wspólnota państw nie obwiniła dotychczas jednoznacznie podżegacza wojennego Władimira Putina za wyciek gazu na Bałtyku, o tyle Kreml – najwyraźniej przewidująco – wyparł się odpowiedzialności za akcję sabotażową” – wskazał „Bild”.

 

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow podczas konferencji prasowej określił, że oskarżenia Zachodu były „spodziewane”, ale też „głupie” i „absurdalne”.

 

Niemiecki dziennik podkreślił, że jak się teraz okazało, „Norweski Urząd ds. Bezpieczeństwa Naftowego ostrzegał kilka dni wcześniej przed zagrożeniem ze strony latających dronów”.

 

Jak donosi „Bild”, w poniedziałek norweski organ nadzorczy Petroleumstilsynet (PSA) zaapelował do firm naftowych „o większą czujność wobec niezidentyfikowanych pocisków”. PSA odpowiada za bezpieczeństwo, za gotowość na wypadek sytuacji kryzysowych oraz za środowisko pracy w sektorze przemysłu naftowego w Norwegii, zarówno na lądzie, jak i na morzu.

 

Czytaj także: Wycieki z Nord Stream 1 i 2. Jest apel polskiego MSZ

 

„W ciągu ostatnich kilku tygodni drony zostały zauważone w pobliżu różnych platform wiertniczych sześć razy” – dodaje gazeta. Władze mówiły o „ryzyku” i ostrzegały przed możliwymi „celowymi atakami”.


Kolejny wyciek z gazociągu Nord Stream. „Przypadek jest mało prawdopodobny”

Doszło do wycieku gazu z gazociągu Nord Stream 1 na Morzu Bałtyckim w dwóch miejscach na północny wschód od Bornholmu – poinformowała Szwedzka...

zobacz więcej

Przed weekendem szefowa komunikacji w Ministerstwie Handlu i Rybołówstwa Norwegii Hanne Skodje przekazała norweskiemu dziennikowi „Dagens Næringsliv”, że w zeszłym tygodniu w Ministerstwie Obrony tego kraju odbyło się spotkanie na temat „zagrażającej bezpieczeństwu działalności morskiej”. – Służby wywiadowcze i bezpieczeństwa – po ataku Rosji na Ukrainę – dokonały oceny zagrożeń, które doprowadziły do zwiększenia priorytetu pracy, mającej na celu zwalczanie nielegalnych działań wywiadowczych, także morskich – powiedziała Skodje.

 

Niemiecki dziennik podaje, że „Norwegia nie widzi jednak konkretnego zagrożenia dla swoich obiektów naftowych i gazowych” pod względem sabotażu. – Nie ma konkretnego zagrożenia dla szelfu kontynentalnego – powiedział w środę agencji informacyjnej NTB premier Jonas Gahr Støre.

 

„Bild”, powołując się na norweskie media, zwraca uwagę, że koncerny naftowe zwiększyły stan gotowości do działania.

 

Wyciek gazu z Nord Stream

 

26 września w rurociągach Nord Stream 1 (NS1) i Nord Stream 2 (NS2) stwierdzono gwałtowny spadek ciśnienia i wyciek gazu. Incydent został rozpoznany przez myśliwiec F-16 duńskich sił powietrznych. Władze w Kopenhadze odkryły łącznie trzy nieszczelności w gazociągach. Duński urząd ds. energii potwierdził, że są to dwa wycieki z NS1 na północny wschód od Bornholmu i jeden z NS2 na południowy wschód od tej wyspy.

Silne podwodne eksplozje i wycieki z Nord Stream 1 i 2. Prowokacja Rosji?

Stacja pomiarowa szwedzkiej Narodowej Sieci Sejsmologicznej (SNSN) zarejestrowała w poniedziałek dwie silne podwodne eksplozje na obszarach, gdzie...

zobacz więcej

Wyciek gazu wywołał obawy o bezpieczeństwo infrastruktury przesyłowej w Europie i zapoczątkował dyskusję o nowej strategii rosyjskich operacji hybrydowych wymierzonych w Zachód. W ocenie licznych ekspertów awaria mogła być skutkiem celowych działań Kremla. Władze wielu krajów, w tym m.in. Polski, Łotwy, Finlandii, Szwecji wskazują również na działania sabotażowe rosyjskich służb specjalnych.

 

W innym też artykule niemiecka gazeta informowała w środę, że podejrzany o atak jest rosyjski wywiad wojskowy GRU. „561. Brygada Marynarki Wojennej to podwodna jednostka dywersyjna, wyszkolona do ataków na dużych głębokościach, wyposażona również w podwodne drony. Ponadto GRU jest ściśle zaangażowane w monitorowanie rurociągu” – wyjaśnia gazeta.

 


561. Brygada stacjonuje w Obwodzie Kaliningradzkim, na wybrzeżu Morza Bałtyckiego. Jak dowiedział się „Bild”, „Według źródeł z kręgów NATO, Brygada ta byłaby w stanie zbliżyć się do rurociągu i przeprowadzić takie ataki, dysponując dwiema miniłodziami podwodnymi i podwodnymi dronami”.

 

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej