RAPORT

Prorosyjska era Tuska

Kosiński: „Pożyteczni idioci” w szeregach opozycji

„Sam Sikorski zdaje się, że nie do końca zrozumiał wagę napisanych przez siebie zarzutów” (fot. PAP/Tomasz Waszczuk)
„Sam Sikorski zdaje się, że nie do końca zrozumiał wagę napisanych przez siebie zarzutów” (fot. PAP/Tomasz Waszczuk)

Tweet Radosława Sikorskiego, w którym oskarża Amerykanów o atak na rurociągi Nord Stream 1 i Nord Stream 2 wywołał szok wśród opinii publicznej państw Sojuszu Północnoatlantyckiego i nieukrywaną radość w Moskwie, o czym może świadczyć prędkie wykorzystanie niefortunnego wpisu przez machinę kremlowskiej propagandy najwyższego szczebla. Wpis ten budzi szczególne zdumienie, gdy uświadamiamy sobie, że nie został popełniony przez niesfornego, początkującego publicystę, a przez byłego ministra spraw zagranicznych, aktywnego europosła i jednego z liderów największej formacji opozycyjnej. To doskonały przykład pokazujący, jak wielkim zagrożeniem dla naszego bezpieczeństwa byłoby objęcie władzy przez Platformę Obywatelską.

Mateusz Kosiński: To nasze wspólne święto

Dziś obchodzimy 42. rocznicę Porozumień Gdańskich, symbolicznie uznanych za moment narodzin NSZZ „Solidarność”, związku zawodowego, który zmienił...

zobacz więcej

Sam Sikorski zdaje się, że nie do końca zrozumiał wagę napisanych przez siebie zarzutów, jednak pojawiają się kuluarowe informacje, że innego zdania są jego partyjni koledzy. Nic dziwnego - tego typu niefrasobliwość może wywołać dyplomatyczny skandal i dużo kosztować PO w najbliższych wyborach. Sikorski ostatecznie stwierdził, że „robocze hipotezy o tym, kto miał motyw i zdolność, aby to zrobić, stawiam naturalnie tylko we własnym imieniu”. To jednak jeszcze bardziej pogrąża polityka PO - czy można bowiem opinie wygłaszane publicznie z oficjalnego konta traktować jako „robocze i we własnym imieniu”? Szczególnie w tak gorącym dla Europy i świata czasie...


„Podsunąć odpowiednie środki”


Myśląc o postawie Radosława Sikorskiego nie sposób nie skojarzyć jej z określeniem „pożyteczny idiota”, często przypisywanym Leninowi, które określa osoby i środowiska sympatyzujących z ZSRR i jego polityką, działających jako rzeczywiści lub domniemani agenci wpływu ZSRR. W jednym z listów do Stalina Beria miał twierdzić: „fizyczna walka z Zachodem nie jest celowa, Zachód sam się unicestwi, wystarczy mu podsuwać odpowiednie środki”, co było nawiązaniem do działalności zachodnich organizacji pacyfistycznych, które często działały w dobrej wierze, jednak tak naprawdę ich efektem była realizacja woli Moskwy.

Mateusz Kosiński: Tylko wyścig zbrojeń obali Rosję

Wśród państw Unii Europejskiej i NATO od kilku miesięcy trwa dyskusja o tym, na jakim poziomie należy wspierać militarnie Ukrainę. Wśród jastrzębi...

zobacz więcej

Wśród pożytecznych idiotów było liczne grono zachodniej inteligencji, szczególnie francuskiej. Według Tony’ego Judta, amerykańsko-brytyjskiego historyka szerokie, bezkrytyczne i trwałe wsparcie, jakiego udzielali ZSRR i idei komunistycznej francuscy intelektualiści wynikało z przekonania o degeneracji uosabianego przez Francję społeczeństwa burżuazyjnego. Intelektualiści ci oczekiwali przeniesienia się rewolucji na cały świat, co miało przemodelować relacje społeczne. Odrzucali reformy hołubiąc rewolucję i przemoc. Czołowymi przedstawicielami tego nurtu był m.in. laureat nagrody Nobla w dziedzinie literatury (!) Jean-Paul Sartre. Noblista ten w następujący sposób tłumaczył masowe zbrodnie popełniane na terenie Związku Sowieckiego: „władza rewolucyjna musi się pozbyć pewnej grupy ludzi, którzy jej zagrażają, a ja nie widzę innego środka niż ich zgładzenie. Z więzienia zawsze można wyjść. Rewolucjoniści z 1793 r. zapewne zabili ich niewystarczająco wielu”.

Emerytury stażowe znów wracają na agendę

W ostatnich dniach jak bumerang wrócił temat emerytur stażowych, dzięki wypowiedzi prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego na spotkaniu w Koninie. Szef...

zobacz więcej

Pożyteczni idioci w podręcznikach szkolnych


Oczywiście nie jest przypadkiem to, że większość z „pożytecznych idiotów” była wrogo nastawiona do Stanów Zjednoczonych i do wizji sojuszy łączących państwa cywilizacji świata zachodniego. O „pożytecznych idiotach” pisze w swoim słynnym podręczniku do przedmiotu „Historia i teraźniejszość” prof. Wojciech Roszkowski. „Bolszewicy zdawali sobie doskonale sprawę z tego, że są w stanie utrzymać władzę tylko dzięki terrorowi, a pożyteczni idioci »usprawiedliwiali« ich metody. Lenin drwił z nich poza ich plecami: »Kapitaliści sami sprzedadzą nam sznurek, na którym ich powiesimy«. Pojęcie »pożyteczny idiota« trzeba koniecznie zapamiętać, bowiem takich osobników nie brakuje i dziś.” 


Niestety powinniśmy żałować, że pojęcie „pożyteczny idiota” tak późno trafiło do polskiego systemu edukacji… Patrząc na wydarzenia ostatnich dni nie sposób nie zgodzić się z profesorem Roszkowskim. Strach pomyśleć, jak bardzo w dobie napiętej sytuacji między Europą a Rosją zagrożone byłoby nasze bezpieczeństwo, gdyby w Polsce rządziła formacja tolerująca w swoich szeregach „pożytecznych idiotów”...

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej