RAPORT

Prorosyjska era Tuska

Ukraińcy w Niemczech obawiają się uciekinierów z Rosji

Ukraińcy apelują do niemieckich władz o nieprzyjmowanie rosyjskich dezerterów (fot. PAP/EPA/ZURAB KURTSIKIDZE)
Ukraińcy apelują do niemieckich władz o nieprzyjmowanie rosyjskich dezerterów (fot. PAP/EPA/ZURAB KURTSIKIDZE)

Światowe media donoszą o masowych ucieczkach Rosjan z obawy przed mobilizacją. Jak pisze Deutsche Welle „niemieccy politycy są na nich otwarci”. DW powołuje się na słowa mieszkającej w Berlinie Ukrainki Kateryny Rietz-Rakul, która ze zdumieniem dostrzega „jak niemieccy politycy koalicji dosłownie ścigają się na oferty pomocy dla Rosjan odmawiających służby wojskowej”.

Mobilizacja po rosyjsku. „Zalewają się w trupa” [WIDEO]

Po ogłoszeniu przez reżim Władimira Putina mobilizacji wielu Rosjan wyszło na ulice, by protestować swój sprzeciw. Duża część nowo powołanych już...

zobacz więcej

– Każdy, kto nienawidzi metody Putina i kocha liberalną demokrację, jest mile widziany w Niemczech – podkreślił minister sprawiedliwości Marco Buschmann z FDP, zaś premier Dolnej Saksonii Stephan Weil z SPD stwierdził, iż uważa „za rzecz oczywistą wspieranie takich ludzi, dawanie im schronienia”.


Natomiast Irene Mihalic, sekretarz Zielonych w Bundestagu przekonywała, że „każdy, kto nie chce jako żołnierz uczestniczyć w morderczej i niezgodnej z prawem międzynarodowym wojnie Putina przeciw Ukrainie i dlatego ucieka z Rosji, musi otrzymać azyl w Niemczech”.


Rietz Rakul nazywa taką postawę „oczywistym błędem politycznym” i mówi, że rosyjscy dezerterzy „to nie są opozycjoniści ani dysydenci. Oni po prostu nie chcą ryzykować własnym życiem. Jeszcze kilka dni temu nie mieli problemu z rosyjską polityką, a teraz się obudzili. Ale to nie jest zadanie Zachodu, by chronić tych ludzi”.


Patriarcha Cyryl obiecuje zbawienie żołnierzom Putina. „Ofiara zmywa grzechy”

Ofiara poniesiona podczas pełnienie służby wojskowej zmywa wszystkie grzechy – powiedział w niedzielnym kazaniu proputinowski patriarcha moskiewski...

zobacz więcej

Rietz-Rakul, mieszkająca od 20 lat w Niemczech, zaznacza również, że w kraju nastąpiło przeciążenie przyjmowaniem ukraińskich kobiet i dzieci. – Dokąd ci mężczyźni z Rosji mają trafić? Jak przeprowadzić kontrolę bezpieczeństwa? Jak sprawdzić ich powiązania? – pyta, zaznaczając, że już teraz w RFN zarejestrowanych jest ponad milion osób z Ukrainy, głównie kobiet i dzieci, które uciekły właśnie przed rosyjskimi żołnierzami. Pomysł przyjmowania rosyjskich dezerterów nazywa „szaleństwem”.


Na potwierdzenie tego twierdzenia kobieta przywołuje nagrania zdarzeń, które miały miejsce na granicy gruzińsko-rosyjskiej. „W ostatnich dniach do Gruzji uciekło już 50 tysięcy Rosjan. Także dlatego, że Polska i kraje bałtyckie właściwie zamknęły wjazd dla Rosjan, bojąc się rosyjskich szpiegów” – czytamy.

– Widzimy, jak Rosjanie się denerwują, gdy są odrzucani, bo mają naklejki Z na aucie czy tatuaże Z na ciele – mówi Rietz-Rakul. Jak wskazuje „potem rzucają komentarze typu: «Gruzini, lepiej przypomnijcie sobie czołgi z 2008 roku»”. – W Niemczech ludzie mówią teraz, że trzeba było wcześniej słuchać wschodnich Europejczyków. A teraz znowu ich ignorują – zauważa Ukrainka.


Kobieta obala argument, że „każdy kto dostanie azyl to jeden żołnierz mniej dla Putina”, stwierdzając, że „Rosja w taki czy inny sposób dostanie swoje 300 tysięcy czy milion rezerwistów”. – To więc nic nie zmieni poza tym, że będziemy tu mieć poważny problem z bezpieczeństwem – dodaje. 

ISW: Mobilizacja w Rosji nie wpłynie na przebieg wojny w tym roku

Zarządzona przez prezydenta Rosji Władimira Putina mobilizacja nie wpłynie na przebieg wojny na Ukrainie w tym roku ani nie podniesie drastycznie...

zobacz więcej

Zachodnia naiwność


Perspektywa przyjmowania rosyjskich dezerterów wzbudza lęk także u ukraińskich aktywistów w Niemczech. – Oczywiście, że jako aktywiści się boimy, ponieważ na demonstracjach często dochodzi do prowokacji. Osoby rosyjskiego pochodzenia próbują prowokować uczestników. W Niemczech nie myśli się jeszcze o tych kwestiach bezpieczeństwa – przyznaje na Ukrainka, posługująca się zmienionym imieniem Ana.


 – Armia rosyjska poniosła już wiele strat i oni woleliby oglądać wojnę z wygodnej odległości. Nie wiadomo jednak, czy naprawdę dystansują się od tej wojny – mówi o rosyjskich dezerterach działaczka.


Kobieta nie wierzy też, że kontrole bezpieczeństwa pozwolą realnie zweryfikować poglądy rosyjskich dezerterów. „Poza tym teraz z Rosji wyjeżdża apolityczna, uprzywilejowana klasa średnia z większych miast” – pisze DW.


 „Mają dobre relacje i pieniądze, żeby pozwolić sobie na drogie loty. Na pewno też środki, aby ukryć, jakie było ich stanowisko przez ostatnie kilka miesięcy”– podano. 


– Wielu Ukraińców w Niemczech uważa, że ​​postawa Niemiec w sprawie rosyjskich uciekinierów to odbicie ogólnego niemieckiego stanowiska wobec rosyjskiej agresji na Ukrainę. Zbyt wielu Niemców ma nadal wyobrażenie o micie dobrej, tajemniczej rosyjskiej duszy – mówi Ana i apeluje: „Właśnie ta naiwność doprowadziła nas do tego miejsca, w którym dziś jesteśmy. Europa Zachodnia zawsze otwierała ręce i mówiła, że takie są nasze wartości, akceptujemy was, tolerujemy i możecie robić, co chcecie. Ale ta naiwność nie zaprowadzi nas już dalej. Naruszy tylko na nasze bezpieczeństwo i bezpieczeństwo ukraińskich uchodźców tutaj, w Niemczech”.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO


Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej