RAPORT

Prorosyjska era Tuska

Blinken o wycieku z Nord Stream: To okazja, by zrobić wreszcie dwie rzeczy

Komentarze dot. przyczyn wyciek z gazociągów Nord Stream  (fot. Danish Defence/Anadolu/Getty)
Komentarze dot. przyczyn wyciek z gazociągów Nord Stream (fot. Danish Defence/Anadolu/Getty)

Niemieccy operatorzy gazociągów Nord Stream 1 i Nord Stream 2 zakładają, że mogły one zostać rozszczelnione i uszkodzone na dłuższym odcinku, niż początkowo uważano; spadek ciśnienia w rurach nastąpił w sposób bardzo gwałtowny – wynika z informacji portalu dziennika „Spiegel”. Amerykański sekretarz stanu Antony Blinken ocenił, komentując sytuację, że „to okazja, by zrobić dwie rzeczy: jedna to w końcu zakończyć uzależnienie Europy od rosyjskiej energii (...),druga – by przyspieszyć przejście na źródła odnawialne”.

Silne podwodne eksplozje i wycieki z Nord Stream 1 i 2. Prowokacja Rosji?

Stacja pomiarowa szwedzkiej Narodowej Sieci Sejsmologicznej (SNSN) zarejestrowała w poniedziałek dwie silne podwodne eksplozje na obszarach, gdzie...

zobacz więcej

„Gazociągi w pobliżu wyspy Bornholm musiały zostać uszkodzone na dłuższym odcinku. Zdaniem rządowych ekspertów gwałtownego skoku ciśnienia w rurociągach nie da się wyjaśnić w inny sposób” – pisze „Spiegel”. 


Rząd Niemiec potwierdza, ze uszkodzone zostały trzy z czterech nitek bałtyckich rurociągów NS1 i 2. „Nie wyklucza się celowego ataku, który mógłby wywołać niepewność na europejskich rynkach gazu” – dodaje „Spiegel”, podkreślając, że bezpieczeństwo pozostałych rurociągów i systemów dostaw gazu jest obecnie sprawdzane pod kątem wykluczenia ryzyka ewentualnych kolejnych ataków. 


Dane ze stacji sejsmicznej na duńskiej wyspie Bornholm przemawiają za tezą o dwóch poważnych wstrząsach: jeden został odnotowany w nocy z niedzieli na poniedziałek o godz. 2.03, a drugi o w poniedziałek wieczorem o godz. 19.04. 

 

Dowody na sabotaż 


Zdaniem Niemieckiego Centrum Badawczego Nauk o Ziemi (GFZ) w Poczdamie w grę nie może wchodzić trzęsienie ziemi. „Nie ma wątpliwości, że to wybuchy lub eksplozje” – potwierdził sejsmolog Bjoern Lund ze Szwedzkiej Narodowej Sieci Sejsmologicznej (SNSN) w stacji radiowej SVT. 


Duńska marynarka wojenna poinformowała również, że istnieją dowody na sabotaż. Strona polska podejrzewa, że tajemnicze wycieki z rurociągu to rosyjska prowokacja – dodaje „Spiegel” i zauważa, że o sabotażu mówi też Rosja, która jako ofiarę postrzega siebie. 

Otwarcie Baltic Pipe. Kaczyński: To służy silnej i bezpiecznej Polsce

Projekty takie jak przekop Mierzei Wiślanej i Baltic Pipe służą budowie silnej i bezpiecznej Polski; gazociąg i inne inwestycje w tym obszarze to...

zobacz więcej

Ulrich Lissek, rzecznik spółki Nord Stream AG, która odpowiada za NS1, podał, że prowadzone jest śledztwo i na razie nie są podawane informacje na temat zakresu uszkodzeń. Przypomniał jedynie, że w rejonie Bornholmu nitki rurociągu znajdują się na głębokości ok. 70 metrów pod powierzchnią wody. 


„Ułożone są w taki sposób, że wysoce nieprawdopodobne jest, aby kilka z nich zostało uszkodzonych w tym samym czasie, na przykład przez wypadek jednego statku” – mówi. Jak dodał, nigdy nie słyszał o podobnych incydentach związanych z rurociągami biegnącymi dnem morza i podkreślił „niezwykle wysokie standardy bezpieczeństwa oraz bardzo solidną konstrukcję rurociągów”. Uszkodzenie linii mogło być więc spowodowane wyłącznie celowymi działaniami – ocenił. 


Władze niemieckie i duńskie podkreśliły, że incydenty nie mają wpływu na dostawy gazu, ponieważ rurociągi nie były ostatnio wykorzystywane do przesyłu tego surowca. 

 

USA na rzecz energetycznego uniezależnienia się Europy od Rosji 

 

W sprawie głos zabrał amerykański sekretarz stanu Antony Blinken. – Jeśli to (podejrzenie o sabotażu) się potwierdzi, to oczywiście nie będzie w niczyim interesie. Ale z tego co rozumiem, wycieki nie będą miały znaczącego wpływu na odporność energetyczną Europy – oświadczył. 


Szef amerykańskiej dyplomacji zaznaczył jednocześnie, że USA od miesięcy pracują na rzecz energetycznego uniezależnienia się Europy od Rosji, w tym m.in. za pomocą planowanych limitów ceny rosyjskiej ropy naftowej. 


– Mamy w miesiącach przed nami wyzwania, którymi się zajmujemy, ale to też znacząca okazja, by zrobić dwie rzeczy: jedna to w końcu zakończyć uzależnienie Europy od rosyjskiej energii (...), a także by przyspieszyć przejście na źródła odnawialne – powiedział Blinken. 

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej