RAPORT

Prorosyjska era Tuska

Rewolucja we Włoszech widziana od środka

Giorgia Meloni, liderka Braci Włoskich (fot. PAP/EPA)
Giorgia Meloni, liderka Braci Włoskich (fot. PAP/EPA)

Najnowsze

Popularne

Wynik wyborów we Włoszech nie powinien być zaskoczeniem. Wszystkie sondaże od ponad roku wskazywały jasną większość dla centroprawicy i przejęcie przywództwa nad nią przez Giorgię Meloni. Samo włoskie społeczeństwo w znacznej mierze oswoiło się z myślą o tej zmianie. Gdy jednak wreszcie do niej doszło, wywołała ogromne poruszenie w Europie, w tym w Polsce. Słusznie – to może być największy cios w liberalno-lewicową wizję UE od jej powstania – pisze Kacper Kita z portalu Nowy Ład.

Ostre przemówienie Meloni hitem sieci. „Tak dla rodziny, nie dla lobby LGBT!” [WIDEO]

Spełnił się koszmar lewicowych mediów i brukselskich urzędników. Wybory we Włoszech wygrała prawica. Internet błyskawicznie obiegają teraz nagrania...

zobacz więcej

  Stabilizacja i wyrazistość 


Meloni skutecznie wykorzystała słabość znacznie silniejszych i bardziej doświadczonych od niej Berlusconiego i Salviniego. 86-letni milioner oraz związane z nim afery obyczajowe i finansowe są już dla wielu Włochów po prostu męczące. Trafnie oddaje to tytuł w jednej z gazet profilujących przywódców głównych partii – „wciąż on”. Salvini miał z kolei złoty róg, w 2019 r. szybując w okolice poparcia 40 proc., ale później aż trzykrotnie wykazał się wybitnymi zdolnościami autodestrukcyjnymi, m.in. na własne życzenie tracąc fotel wicepremiera i zyskując wysoki elektorat negatywny. 


Niepozorna, niska blondynka wykazała się lepszym politycznym nosem od dwóch starych wyjadaczy. W 4 lata Meloni zwiększyła poparcie dla Braci Włochów sześciokrotnie, swoich partnerów spychając na poziom wyniku jednocyfrowego. Jej dominacja na prawicy jest ważna dla Polski również dlatego, że w przeciwieństwie do obu panów Giorgia jasno opowiada się za pomocą napadniętej przez Rosję Ukrainie. Ich słabe wyniki pokazują, że społeczne zapotrzebowanie na narrację „po co te sankcje, my też od nich cierpimy” nie jest wcale we Włoszech tak wysokie. 

Gratulacje od prawicy, obelgi od opozycji - polscy politycy komentują wyniki wyborów we Włoszech

Polscy politycy komentują wyniki exit poll we Włoszech. Premier Mateusz Morawiecki pogratulował zwycięstwa Giorgii Meloni i jej partii Bracia Włosi...

zobacz więcej

Centrolewica i sprzyjające jej media stawiały na przekaz negatywny. Starano się przedstawić wybory jako „nasze referendum ws. brexitu”, straszyć powrotem faszyzmu albo wreszcie tym, że Włochy staną się jak Polska i Węgry. „Nie potrzebujemy w Europie więcej Viktorów Orbanów!” – to typowe hasło wykrzyczane przez aktywistę Zielonych na wiecu pod Forum Romanum zapadło mi w pamięć. Meloni reprezentowała natomiast szansę na polityczną stabilizację. Żaden z czterech ostatnich włoskich rządów nie przetrwał nawet 1,5 roku, czym również społeczeństwo było po prostu zmęczone. 


Dodatkowym elementem potencjalnie stabilizującym włoskie państwo może być zmiana systemu z parlamentarnego na prezydencki, którą planuje przeprowadzić Meloni – presidenzialismo to było jedno z kluczowych haseł jej kampanii. Wybierany odtąd w wyborach powszechnych prezydent mógłby dymisjonować ministrów i rozwiązywać parlament. Taka reforma musiałaby być jednak zatwierdzona w referendum, bo centroprawica (która wpisała ją do koalicyjnego programu) prawdopodobnie nie uzyska jednak większości 2/3 w obu izbach, choć się do niej zbliży. Meloni idzie tu w gaullistowskim kierunku sojuszu silnego przywódcy z ludem nad głowami parlamentu i politycznego establishmentu. Jeśli się jej to uda, zapoczątkuje nową epokę w dziejach Republiki Włoskiej. 


Co to przyniesie dla Polski i Europy? 


Rządy Meloni w trzecim największym państwie UE to przede wszystkim gwarancja blokady dalszej centralizacji Unii. To także wielka szansa stworzenia sojuszu Europy Południowej i Środkowej, bardziej podmiotowo występujących wobec Berlina. Meloni w kampanii mówiła o potrzebie zrównoważenia dominacji Niemiec i Francji. Pani premier in spe jest też żywym dowodem na możliwość istnienia i dojścia do władzy w Europie Zachodniej formacji jednocześnie przeciwnych agresywnej polityce Rosji, centralizacji UE i ideologicznemu wektorowi unijnego establishmentu. Jasne opowiedzenie się po stronie Ukrainy i NATO 24 lutego było też dla Meloni ważnym sposobem budowania akceptacji dla siebie na polu krajowym i międzynarodowym (choćby w Waszyngtonie). 

Dlaczego Bruksela i opozycja w Polsce nie lubią Meloni? To nagranie tłumaczy wszystko

Giorgia Meloni ma zostać pierwszą kobietą premierem na czele najbardziej prawicowego rządu od II wojny światowej, jako liderka konserwatywnego...

zobacz więcej

Meloni dużo chętniej od choćby Marine Le Pen i podobnych polityków zachodnich porusza kwestie tożsamościowe i cywilizacyjne, mówiąc sporo o chrześcijaństwie czy potrzebie sprzeciwu wobec rewolucji spod znaku LGBTQ+, a nawet życiu nienarodzonym. Zobaczymy, jak daleko i jak szybko Meloni będzie chciała się posuwać. Przed przyszłą premier olbrzymie możliwości i jeszcze większe wyzwania – musi się liczyć z intensywnymi próbami rozbijania jej rządu, silnymi naciskami zewnętrznymi czy nieprzychylnymi mediami. Na tę szansę czekała jednak całe życie, odkąd w wieku 15 lat zaangażowała się politycznie.


Wygrana Meloni daje nadzieję bliskim jej ideowo ruchom w całym świecie zachodnim. To najważniejszy od 2016 r., brexitu i wygranej Trumpa polityczny cios w demoliberalny paradygmat w świecie zachodnim. A Meloni bywała w naszym kraju i ma już zbudowane relacje z wieloma polskimi politykami, których działań niejednokrotnie broniła. Za tę bliskość była oczywiście atakowana w niechętnych jej mediach czy podczas debaty z przywódcą lewicy Lettą. W zamian Włosi będą prawdopodobnie oczekiwać od nas pomocy w walce z imigracją docierającą do nich przez Morze Śródziemne – ich najbardziej bezpośrednim zagrożeniem dla bezpieczeństwa. To cena, którą warto zapłacić. Tym bardziej, że przyszłość może przynosić kolejne miłe niespodzianki – za około rok czekają nas wybory w Hiszpanii, gdzie przywódca Vox Santiago Abascal również często broni Polski i jasno opowiada się przeciwko rosyjskiej agresji.


Kacper Kita. Autor jest dziennikarzem portalu Nowy Ład

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej