RAPORT

Prorosyjska era Tuska

Media: Zmobilizowani mężczyźni są wysyłani na front bez badań lekarskich

21 września prezydent Rosji Władimir Putin ogłosił częściową mobilizację (fot. Photoagency Interpress / Russian Look / Forum)
21 września prezydent Rosji Władimir Putin ogłosił częściową mobilizację (fot. Photoagency Interpress / Russian Look / Forum)

Mężczyźni zmobilizowani w Rosji na wojnę z Ukrainą są często wysyłani na front bez badań medycznych; w wielu przypadkach komisja lekarska ma jedynie pozorny charakter, a cała procedura ogranicza się do zbadania ciśnienia krwi – powiadomił w poniedziałek na Telegramie niezależny rosyjski kanał Możem Objasnit.

Nocne ataki na obiekty wojskowe w Odessie. Gigantyczny pożar i ewakuacja

W nocy z niedzieli na poniedziałek wojska rosyjskie zaatakowały dronami Odessę. Wskutek uderzenia w skład amunicji powstał ogromny pożar,...

zobacz więcej

– Mój krewny został dzisiaj zabrany z Sachalinu. Dopiero pół roku temu ukończył zasadniczą służbę wojskową, ma 22 lata. Komisja lekarska polegała w jego przypadku tylko na zmierzeniu ciśnienia – relacjonowała w rozmowie z serwisem mieszkanka wyspy na rosyjskim Dalekim Wschodzie.


Jak powiadomiła w niedzielę niezależna rosyjska Nowaja Gazieta. Jewropa, w obwodzie swierdłowskim na Uralu na wojnę z Ukrainą zmobilizowano 59-letniego chirurga, który nie widzi na jedno oko, a ponadto cierpi na problemy ze słuchem i raka skóry. Mężczyzna ma dowodzić plutonem.


Czytaj także: Mobilizacja po rosyjsku. Dowódcą został chory na raka i niewidzący na jedno oko 59-latek


Zgodnie z przepisami dotyczącymi mobilizacji osoby uznane za niezdolne do służby wojskowej w związku ze stanem zdrowia nie mogą być powoływane do armii. Jak donoszą opozycyjne media, komisje wojskowe często jednak ignorują ten fakt.

Rosja mobilizuje Tatarów krymskich. Doradca prezydenta Ukrainy: To ludobójstwo

Masowe mobilizowanie przez Rosję Tatarów krymskich na wojnę przeciwko Ukrainie to ludobójstwo według kryterium etnicznego; jest to wielka tragedia...

zobacz więcej

21 września prezydent Rosji Władimir Putin ogłosił częściową mobilizację na wojnę z Ukrainą oraz zagroził „użyciem wszelkich środków”, by bronić Rosji przed rzekomym zagrożeniem z Zachodu. Według oficjalnych przekazów Kremla pod broń ma zostać powołanych około 300 tys. rezerwistów, lecz w ocenie niezależnego portalu Meduza mobilizacja może objąć nawet 1,2 mln mężczyzn, głównie spoza dużych miast.


Czytaj także: Mobilizacja Putina. Szef gabinetu Andrzeja Dudy: To dzieje się od miesięcy


Od ubiegłego tygodnia w Rosji trwają protesty przeciwko decyzji głowy państwa. Odnotowywane są też ataki na wojskowe komendy uzupełnień. Do najbardziej gwałtownych wystąpień doszło w ciągu ostatniej doby w Dagestanie na rosyjskim Północnym Kaukazie, gdzie manifestanci starli się z policją.

Niezależna organizacja OWD-Info oceniła w niedzielę, że rosyjscy funkcjonariusze zatrzymali już w całym kraju ponad 2 tys. uczestników protestów przeciwko wojnie i mobilizacji.


„Dekret Putina nie wpłynie na przebieg konfliktu na Ukrainie w tym roku i nie zwiększy znacząco zdolności Rosji do podtrzymania inwazji w roku następnym. Wartość bojowa rezerwistów jest i pozostanie niska, a ich motywacja do walki jeszcze gorsza” – ocenił w najnowszym raporcie amerykański think tank Instytut Studiów nad Wojną.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej