RAPORT

Prorosyjska era Tuska

Niemcy. Prorosyjska demonstracja w Lubminie. Doszło do przepychanek [WIDEO]

Prorosyjska demonstracja w Lubminie (fot. JOACHIM HERRMANN / Reuters / Forum)
Prorosyjska demonstracja w Lubminie (fot. JOACHIM HERRMANN / Reuters / Forum)

W niemieckim Lubminie ponad 3,5 tysiąca osób protestowało przeciwko sankcjom wobec Rosji. Jednocześnie domagały się uruchomienia gazociągu Nord Stream 2, który kończy się w meklemburskim kurorcie.

„Kucharz Putina” przyznał się do utworzenia grupy Wagnera

Związany z Kremlem biznesmen Jewgienij Prigożyn po raz pierwszy przyznał się publicznie do utworzenia grupy Wagnera i kierowania tą prywatną armią,...

zobacz więcej

W Lubminie znajdują się nie tylko końcowe odcinki rurociągów Nord Stream 1 i 2, ale też sieć dystrybucyjna, z której rosyjski gaz trafia do innych landów. Wśród manifestantów można było zauważyć zarówno rosyjskie, jak i niemieckie flagi. Demonstranci protestowali przeciwko polityce energetycznej rządu federalnego.


Czytaj także: Niemcy skandują „Nord Stream!” w Magdeburgu. To kolejna taka demonstracja [WIDEO]


Domagali się otwarcia Nord Stream 2 i zniesienia sankcji wymierzonych w Moskwę. Część osób wyrażała nadzieję, że umożliwi to znów dopływ taniego rosyjskiego gazu. Ostatnio Kreml ograniczył przesył błękitnego paliwa rurociągiem Nord Stream 1.


Sytuacja w Lubminie była napięta. Gdy pojawiły się młode kobiety z ukraińską flagą i transparentem z napisem „krwawy gaz”, zostały odepchnięte. Szorstko potraktowani zostali też dziennikarze. „Nazwali nas »świniami«. Wśród nich nie brakuje wyznawców powtarzanej często tezy, że to Ukraina sprowokowała agresję i jest odpowiedzialna za ich kłopoty” – napisał dziennikarz "Die Welt« Martin Heller.


Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej