RAPORT

Prorosyjska era Tuska

„Nie podporządkujemy się”. Kaczyński o sporze z Niemcami, procesach za KPO i terminie wypłaty

Najnowsze

Popularne

My nie spieramy się z UE, my spieramy się z Niemcami – powiedział w niedzielę prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas spotkania w Nysie. Podkreślił, że Polska jest wystarczająco dużym krajem, żeby oprzeć się idei jej podporządkowania Niemcom. Lider Zjednoczonej Prawicy mówił także o środkach z KPO. Nie wykluczył „wytoczenia procesów” w związku z nieotrzymaniem pieniędzy. Jego zdaniem fundusze z KPO Polska otrzyma dopiero po wyborach.

Kaczyński w Nysie: Opanowaliśmy wielki rabunek VAT-owski

Przez siedem lat zebraliśmy do budżetu o prawie 1 bilion zł więcej niż w poprzednim okresie; opanowaliśmy wielki rabunek VAT-owski – powiedział w...

zobacz więcej

Prezes PiS podczas spotkania z mieszkańcami Nysy mówiąc o polityce zagranicznej, wskazał, że w ostatnim czasie Polsce, Europie i światu został przedstawiony zupełnie jawnie pewien plan.


– Ja już to mówiłem, oczywiście to żart, ale tym razem to powtórzę: trzeba kanclerzowi (Niemiec) Scholzowi być wdzięcznym, że jest mało wprawnym politykiem i to, czego pani Merkel nigdy wprost by nie powiedziała, on wprost powiedział, że ma być zjednoczone państwo europejskie pod przywództwem Niemiec, które będą miały znaczenie światowe. Ale nie to państwo, tylko Niemcy – powiedział Kaczyński.


Jak wyjaśnił, oznacza to, że Polska ma znaleźć się w strefie wpływów niemieckich już zinstytucjonalizowanych. Dodał, że one już w Polsce są za duże i należy je ograniczyć, ale nie mają charakteru instytucjonalnego.


– Oczywiście Niemcy działają pod przesłoną Unii Europejskiej. Pamiętajcie państwo, my się nie spieramy z UE, my jesteśmy jej lojalnymi członkami, my się spieramy z Niemcami. Po prostu nie chcemy, by (realizowała się) stara niemiecka idea spisana jako książka w 1915 r. „Mitteleuropa”, w której Polska została zaplanowano jako kraj podporządkowany Niemcom, który może rozwijać się gospodarczo, ale musi być zawsze wyraźnie za Niemcami – mówił szef rządzącej partii.


Zaznaczył, że to także obecna idea Niemiec. – Polska niech będzie pod nadzorem, czy inaczej mówiąc „butem niemieckim”. I w żadnym wypadku ten dynamizm, który naród polski wykonał w ciągu ostatnich przeszło 30 lat – dynamizm, który prowadzi do tego, że mieliśmy w 1996 roku 27 proc. niemieckiego PKB na głowę, a teraz mamy 66 proc. – ma być zatrzymany. Nigdy nie ma być tak, że oni mają 100, a Polska 100, a przynajmniej 95. Na to Niemcy (...) nie chcą się zgodzić, choć mówią co innego – podkreślił Kaczyński.

Prezes PiS o sędziach pokoju. Kiedy nowa ustawa?

Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński powiedział, że Paweł Kukiz uznał prezydencki projekt dotyczący sędziów pokoju za „dopuszczalny”....

zobacz więcej

Wskazał, że jest to istota „pozornego” sporu o UE, bo – jak dodał – w rzeczywistości jest to spór o Niemcy, toczony również wewnątrz Polski. Jak bowiem tłumaczył, w Polsce funkcjonuje obecnie stronnictwo polskie, którego przedstawicielem jest PiS, i stronnictwo niemieckie, którym – jak powiedział Kaczyński – jest Platforma Obywatelska i Donald Tusk.


Kaczyński: Stronnictwo niemieckie to PO i Tusk


– To człowiek, który można powiedzieć jest personifikacją tego kierunku. (…) Otóż ten pan, niemalże tego nie ukrywając, parł te niemieckie idee tutaj w Polsce do przodu, do realizacji. Przed laty, nie tak dawno, kazano mu też bardzo ściśle współpracować z Rosją. (…) Żeby być z Niemcami, trzeba było być także z Rosją, i żeby zostać – jak to mówiono w podsłuchanych rozmowach – „dużym misiem”, to trzeba było być dobrze z Niemcami, a szczególnie z jedną Niemką. Przed wiekami była Katarzyna, a teraz była Angela (Merkel) – mówił prezes PiS.


Zaznaczył, że jego partia nie chce być pod niczym butem, ponieważ – jak wskazał – państwo podporządkowane nie tylko traci swój status, ale traci także wiele innych rzeczy i tracą jego obywatele, „bo zawsze takie państwo jest ograniczone także pod względem gospodarczym”.


– Polska jest wystarczająco dużym krajem, wystarczająco dynamicznym, żeby się temu oprzeć. Trzeba tylko chcieć, trzeba mieć wolę. My taką wolę mamy i wierzymy, że taką wolą mają i Polacy – podkreślił. 


Kiedy Polska otrzyma środki z KPO? 

Kaczyński: Z Niemiec takie mocarstwo moralne, jak ze mnie koszykarz NBA [WIDEO]

Jeżeli w kwestii reparacji będziemy twardzi i konsekwentni, to Niemcy w pewnym momencie zrozumieją, że nie mają wyjścia – wtedy się zaczną rozmowy...

zobacz więcej

– Nie wydaje mi się, żebyśmy mogli teraz otrzymać pieniądze z Krajowego Planu Odbudowy; czynienie dalszych ustępstw nie ma już żadnego sensu – mówił w niedzielę prezes PiS Jarosław Kaczyński. 


– Być może wytoczymy im też procesy o te pieniądze – dodał.


Kaczyński podczas spotkania z mieszkańcami Nysy został zapytany, czy Polska otrzyma ostatecznie środki z Krajowego Planu Odbudowy. Zwrócił uwagę, że szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zapowiedziała w ostatnich dniach, iż nasz kraj nie otrzyma pieniędzy z tego funduszu.


– W Warszawie mówiła, że da, tam że nie da, bo jej grożą, że ją wyrzucą. (..) To jest oczywiście nielegalne i my prędzej czy później te pieniądze dostaniemy. Sądzę, że po prostu po zwycięskich wyborach. Teraz nie wydaje mi się żebyśmy mogli te pieniądze otrzymać z tego względu, że czynienie dalszych ustępstw nie ma już żadnego sensu. Co nie zrobiliśmy to i tak było „nie”, a nawet jak było „tak” to później też było „nie” – mówił Kaczyński.


Prezes PiS nie wykluczył przy tym „wytoczenia procesów” w związku brakiem wypłaty pieniędzy z KPO. 


– Przedsięwzięcia z planowane w KPO żeśmy podjęli. Ponieważ mamy zatwierdzony plan to powinni nam zapłacić. Być może wytoczymy im też procesy o te pieniądze – dodał.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej