RAPORT

Tusk kontra Tusk

Posłanka Lewicy „świadomie kłamie”, sędzia TK reaguje: Proszę nie szczuć na prezes Julię Przyłębską

Wanda Nowicka (fot. PAP/Tomasz Gzell)
Wanda Nowicka (fot. PAP/Tomasz Gzell)

Wanda Nowicka świadomie kłamie, bo zarzuty za niewłaściwe prowadzenie ciąży tej dziewczyny otrzymali „opiekujący” się nią lekarze – napisała na Twitterze sędzia Trybunału Konstytucyjnego Krystyna Pawłowicz. Odniosła się w ten sposób do słów posłanki Lewicy, która winą za śmierć Izabeli z Pszczyny obarczyła TK. Według prokuratury lekarze opiekujący się Izabelą postępowali niezgodnie z wiedzą i sztuką medyczną w zakresie diagnostyki i terapii.

Pierwsze zarzuty w związku ze śmiercią Izabeli z Pszczyny

Przed kilkunastoma miesiącami polską opinią publiczną wstrząsnęła sprawa śmierci pani Izabeli z Pszczyny. Politycy opozycji oraz związane z nimi...

zobacz więcej

Nowicka we wpisie na Twitterze odniosła się do śmierci 30-letniej Izabeli z Pszczyny, która będąc w ciąży przed rokiem trafiła do tamtejszego szpitala po odejściu wód płodowych. 

 

„Rok temu w wyniku haniebnego wyroku TK Julii Przyłębskiej zmarła pani Izabela z Pszczyny. Jej tragiczna śmierć poruszyła Polskę. Izabela żyłaby, gdyby nie represje antyaborcyjne, bo medycyna skutecznie radzi sobie z komplikacjami ciążowymi. Po Izabeli zmarły kolejne kobiety. Pamiętamy!” – napisała posłanka Lewicy. 

 

Na jej wpis zareagowała sędzia TK Krystyna Pawłowicz, która zwróciła się do parlamentarzystki, by ta „nie szczuła” na prezes Trybunału Julię Przyłębską. 

 

Pawłowicz: Proszę przeprosić za kłamstwa!


„Pani świadomie kłamie, bo zarzuty za niewłaściwe prowadzenie ciąży tej dziewczyny otrzymali »opiekujący« się nią lekarze. TK nie prowadził tej ciąży. Proszę nie kłamać i nie szczuć! Proszę przeprosić TK i Prezesa TK za te kłamstwa” – pisze do Nowickiej sędzia Pawłowicz. 


Pełnomocnik rodziny zabrała głos ws. śmierci pacjentki w Pszczynie. Obwinia lekarzy

I rodzina, i ja jesteśmy przekonani, że pani Izabela mogła żyć, a jej śmierć była przede wszystkim wynikiem niewłaściwego postępowania leczniczego...

zobacz więcej

Śmierć Izabeli z Pszczyny


Śmierć 30-letniej Izabeli, która osierociła kilkuletnią córkę, wywołała w ubiegłym roku protesty przeciw obowiązującym przepisom dotyczącym aborcji. 

  

Izabela we wrześniu ubiegłego roku zgłosiła się do Szpitala Powiatowego w Pszczynie po tym, jak odeszły jej wody płodowe. U płodu już wcześniej stwierdzono wady rozwojowe. Kobieta zmarła w szpitalu w wyniku wstrząsu septycznego. Rodzina zmarłej stoi na stanowisku, że lekarze zbyt długo zwlekali z aborcją, co przyczyniło się do śmierci 30-latki. 

  

Kontrola przeprowadzona wcześniej w szpitalu przez Narodowy Fundusz Zdrowia potwierdziła liczne nieprawidłowości w organizacji, sposobie realizacji i w jakości świadczeń udzielonych pacjentce. NFZ nałożył w związku z tym na szpital karę w wysokości blisko 650 tys. zł. 

  

Na podstawie zgromadzonej dokumentacji i opinii ekspertów rzecznik praw pacjenta uznał, że w tej sprawie doszło do naruszenia praw pacjenta, przygotował też zalecenia dla szpitala w Pszczynie. Wśród nich znalazło się m.in. opracowanie i wdrożenie procedur dotyczących zasad postępowania personelu w razie wystąpienia wstrząsu septycznego, a także wdrożenie zasad postępowania w sytuacjach zagrażających życiu lub zdrowiu kobiety. Szpital przeprowadził już dodatkowe szkolenia personelu i rozszerzył procedury bezpieczeństwa. 

Matka Izabeli z Pszczyny: Ona nie chciała aborcji, lekarze mogli uratować i ją, i Leosia. Był zdrowy

Gdy pod koniec października światło dzienne ujrzała informacja o śmierci ciężarnej kobiety w szpitalu Pszczynie, politycy opozycji i związane z...

zobacz więcej

Zarzuty dla lekarzy


Wcześniej zarząd szpitala zapewniał wielokrotnie, że jego personel zrobił wszystko, by uratować pacjentkę i jej dziecko, a wszystkie decyzje lekarskie zostały podjęte z uwzględnieniem obowiązujących w Polsce przepisów prawa oraz standardów postępowania. Zawiesił jednak realizację kontraktów dwóch lekarzy, którzy pełnili dyżur w czasie pobytu kobiety w szpitalu.

 

Zarzuty w tej sprawie trzem lekarzom postawiła Prokuratura Regionalna w Katowicach. 

 

– Dwóch lekarzy ma zarzuty z art. 155 i 160 Kodeksu karnego (odpowiednio: nieumyślnego spowodowania śmierci i narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu), a jeden tylko z art. 160 – informowała rzeczniczka Prokuratury Regionalnej w Katowicach Agnieszka Wichary. Może za to grozić kara do pięciu lat więzienia. 

  

Podejrzani to lekarze, pod których opieką była ciężarna Izabela, gdy trafiła do szpitala. Żaden z nich nie przyznał się do winy. Jeden z podejrzanych złożył obszerne wyjaśnienia, ich treści prokuratura nie zdradza, tłumacząc to dobrem śledztwa. Wobec podejrzanych nie stosowano żadnych środków zapobiegawczych. 

Jak zaznacza prokuratura, procedura karna nie zabrania podejrzanym złożenia wyjaśnień na późniejszym etapie śledztwa. Przesłuchani lekarze złożyli wnioski o zapoznanie się z opinią biegłych, która jest jednym z najważniejszych dowodów w śledztwie i być może później zdecydują się składać wyjaśnienia. Na początkowym etapie śledztwa, jeszcze przed uzyskaniem opinii, byli przesłuchiwani w charakterze świadków. 

  

Według prokuratury lekarze opiekujący się Izabelą postępowali niezgodnie z wiedzą i sztuką medyczną w zakresie diagnostyki i terapii.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej