RAPORT

Tusk kontra Tusk

Chusta u kobiet obowiązkowa nawet w Nowym Jorku? Bezprecedensowe zachowanie prezydenta Iranu

Prezydent Iranu Ebrahim Raisi (fot. PAP/EPA/JUSTIN LANE)
Prezydent Iranu Ebrahim Raisi (fot. PAP/EPA/JUSTIN LANE)

Dziennikarka CNN Christiane Amanpour poinformowała w czwartek na Twitterze, że irański prezydent Ebrahimem Raisi odwołał wywiad, który miała z nim przeprowadzić w Nowym Jorku przy okazji obrad Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Ikona amerykańskiej stacji telewizyjnej wyjaśniła, że nie zgodziła się na żądanie Raisiego, który oczekiwał od niej założenia chusty na głowę na czas rozmowy.

Zamieszki w Iranie po śmierci 22-latki. Płoną auta i komisariaty

W Iranie nie ustają zamieszki i protesty po śmierci 22-letniej Mahsy Amin. Młoda kobieta zapadła w śpiączkę i zmarła po tym, jak została zatrzymana...

zobacz więcej

Według Amanpour przed rozpoczęciem wywiadu doradca Raisiego w umówionym miejscu starał się przekonać dziennikarkę do założenia chusty na głowę i tłumaczył, że żądanie prezydenta jest związane z „sytuacji w Iranie”. Dziennikarka odmówiła i w czwartek na Twitterze zwróciła uwagę, że żaden z poprzednich irańskich prezydentów nie prosił jej o to, kiedy przeprowadzała z nimi wywiady poza Iranem.


„Jesteśmy w Nowym Jorku, gdzie nie ma prawa ani tradycji dotyczącej chust” – napisała na Twitterze i dodała, że doradca Raisiego uprzedził ją, że wywiad nie odbędzie się, jeśli dziennikarka nie założy chusty, bowiem jest to „kwestia szacunku”.


Amanpour napisała, że po jej kategorycznej odmowie Raisi odwołał wywiad, a dziennikarka całe zajście nazwała „bezprecedensowym i nieoczekiwanym zdarzeniem”.



Amerykańska prezenterka opublikowała swoje zdjęcie bez chusty na głowie przed pustym krzesłem, na którym siedziałby Raisi podczas wywiadu.


Zamieszki po śmierci Mahsy Amini


Co najmniej 31 osób zginęło w trwających w Iranie w protestach, które wybuchły pod koniec ubiegłego tygodnia po śmierci młodej kobiety zatrzymanej przez policję za rzekome niewłaściwe noszenie nakrycia głowy. Irańskie agencje informują, że zginęło także trzech członków oddziałów paramilitarnych powołanych w celu tłumienia demonstracji.


22-letnia Mahsa Amini po zatrzymaniu zapadła w śpiączkę i zmarła w szpitalu. Protesty, które rozpoczęły się przed szpitalem w Teheranie, wkrótce rozprzestrzeniły się na ponad połowę z prowincji kraju. Według nieoficjalnych danych, aresztowano około 500 osób, a 450 zostało rannych. Niektóre demonstrantki zdejmowały hidżaby i paliły je w ogniskach lub symbolicznie obcinały włosy przed wiwatującym tłumem. Zamieszki należą do najpoważniejszych w Iranie od listopada 2019 roku, kiedy protestowano w związku z podwyżkami cen paliw.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej