RAPORT

Propozycja podziału Ukrainy? Sikorski na cenzurowanym

„Idziemy do góry i nie wszystkich to cieszy”. Prezes PiS spotkał się z mieszkańcami Siedlec

Najnowsze

Popularne

– Koncepcja opozycji polega na tym, że pewne formacje jak wygrają wybory, to rządzą, jak przegrają, to też rządzą – mówił podczas spotkania z mieszkańcami Siedlec Jarosław Kaczyński. W opinii prezesa Prawa i Sprawiedliwości formacja Donalda Tuska zarówno w latach 2005 – 2007 jak i od 2015 r. negowała prawo zwycięskich ugrupowań do sprawowania władzy. – Oni nam proponują w gruncie rzeczy koniec demokracji – powiedział.

Ziobro: Polska jest okradana z KPO, wiodącą rolę odgrywa polityka niemiecka

– To Niemcy są sprawcami tego, że w Polsce nie ma środków z Krajowego Planu Odbudowy. Polska jest okradana i wiodącą rolę w tej kradzieży odgrywa...

zobacz więcej

Podczas swojego wystąpienia Jarosław Kaczyński zwrócił uwagę na wzrost polskiego PKB/capita względem wskaźnika UE i Niemiec. W momencie akcesji w 2004 r. polski produkt krajowy brutto na mieszkańca ledwo przekraczał 30 proc. unijnego, dziś jest to ponad 75 proc. W przypadku Niemiec stosunek ten zmienił się z 27 proc. w 1991 r. do ok. 66 proc. obecnie.


– Czyli krótko mówiąc, szybko idziemy do góry – ocenił. – I jeżeli państwo sądzicie, że to wszystkich cieszy, to się mylicie. Choć oczywiście nikt nam otwarcie tego nie mówi, pewne paradygmaty polityczne niestety trwają, także w Niemczech – przekonywał prezes PiS.


Przeczytaj też: Media w Niemczech: Polska silniejsza niż kiedykolwiek to wyzwanie dla Brukseli


Lider największej partii Zjednoczonej Prawicy wyznał, że obawia się, iż w „bardzo wielu niemieckich umysłach dalej tkwi” program Mitteleuropy z 1915 r. Zgodnie z nim Polska miała wprawdzie formalnie istnieć, ale „pod pełnym nadzorem Niemiec i miała się rozwijać, ale tak, by zawsze być daleko za Niemcami”.



– A te plany, które dzisiaj pan kanclerz Scholz przedstawia zupełnie wprost: tzn. UE pod przewodem Niemiec jako państwa o wpływach światowych: to jest ich plan, ale to nie jest nasz plan. Natomiast to jest plan tzw. „demokratycznej opozycji” – ocenił Jarosław Kaczyński.


– Tutaj zwrócę uwagę na to słowo „demokratyczna”: kiedy w Polsce dzielono obozy polityczne na demokratyczny i niedemokratyczny? Otóż w latach czterdziestych. Wtedy jedyna legalnie działająca partia opozycyjna, czyli ówczesny PSL, to był „obóz niedemokratyczny”. Natomiast partie komunistyczne, sługusi Stalina, jednego z największych morderców w dziejach świata, ludobójcy, to był „obóz demokratyczny” – przypomniał. 

„Po co Tusk został wysłany do Polski?”. Były współpracownik Kohla: Niemcy wypychają Polskę z UE

– To oczywiste, że wy nie chcecie wychodzić z Unii, ale czy jesteś pewien, że oni was – Polskę – w tej Unii, którą teraz budują, chcą? Przecież w...

zobacz więcej

– Tak to wtedy wyglądało, oni tak się nazywali. I nawet niektórzy ludzie przyjęli to do wiadomości, bo przy pomocy języka ludźmi można bardzo łatwo manipulować – zauważył Kaczyński, przypominając popularne w tamtym czasie powiedzenie „przeżyliśmy sanację, przeżyjemy demokrację”.


– Tylko już naprawdę nie chcemy my takiej demokracji, jaka była budowana od 1944 r., a już ostatecznie od wyborów w 1947 r. A Tusk i jego koledzy proponują nam w gruncie rzeczy koniec demokracji. Bo jeśli mówią, że prezesa NBP czy Trybunału Konstytucyjnego będą wyprowadzać siłą, od razu, bez procedur – bo nie ma takich procedur: oni mają stałe kadencje i nie można ich ruszyć – to oznacza to, że nie będzie żadnej praworządności, że konstytucją będzie można powiewać, ale służyć będzie ona do tego samego, do czego służyła w okresie komunistycznym – ocenił prezes Prawa i Sprawiedliwości.


W jego opinii „w Polsce w tej chwili prawo każdego legalnego stronnictwa nie tylko do istnienia i zabiegania o poparcie obywateli, ale do władzy, do tego, że gdyby zwyciężyło, to ma prawo rządzić, chroni obóz Zjednoczonej Prawicy”.


Donald Tusk już w roku 2005 czy 2006 mówił o „moherowych beretach”, co w istocie oznaczało, że ci, którzy rzekomo czy rzeczywiście w tych beretach chodzą, może mogą głosować, ale już władzy wybrać nie mogą. I cały ten przekaz z drugiej strony od 2005 do 2007 r. a później 2015 r. do dziś jest taki, że „oni co prawda wygrali, ale tak naprawdę nie mają prawa rządzić”. Koncepcja opozycji polega na tym, że pewne formacje jak wygrają wybory, to rządzą, jak przegrają, to też rządzą – stwierdził Jarosław Kaczyński. 

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej