RAPORT

Prorosyjska era Tuska

Burza we Włoszech. Lider centrolewicy o nadchodzących wyborach rozmawiał w Berlinie

Enrico Letta i Olaf Scholz (fot. Christian Marquardt/NurPhoto via Getty Images)
Enrico Letta i Olaf Scholz (fot. Christian Marquardt/NurPhoto via Getty Images)

Najnowsze

Popularne

We Włoszech centroprawica i Ruch 5 Gwiazd (Movimento 5 Stelle) krytykują poniedziałkową wizytę w Berlinie, tuż przed niedzielnymi wyborami, przywódcy centrolewicowej koalicji, byłego premiera Enrico Letty. Spotkał się on z kanclerzem Niemiec Olafem Scholzem i szefem będącej u władzy socjaldemokratycznej partii SPD.

Dymisja rządu we Włoszech. Zdecydowane działanie prezydenta

Prezydent Włoch Sergio Mattarella ogłosił w czwartek swą decyzję o rozwiązaniu parlamentu i podpisał dekret w tej sprawie. To rezultat dymisji...

zobacz więcej

Po spotkaniu z Lettą w cztery oczy kanclerz Scholz napisał na Twitterze, że życzy mu sukcesu w wyborach. Włoski przywódca centrolewicowej koalicji poinformował, że kanclerz Niemiec wyraził zaniepokojenie możliwym zwycięstwem populistów i zwolenników silnych państw narodowych, jak to się stało w Polsce i na Węgrzech.

 

Szef SPD Lars Klingbeil dał wyraz obawom, że włoskie wybory wygra partia Giorgii Meloni, zdecydowanie prowadząca w sondażach. – Byłby to naprawdę ważny znak, gdyby wygrał Enrico Letta, a nie Meloni, której partia postfaszystowska zaprowadziłaby Włochy w błędnym kierunku – mówił w poniedziałek Klingbeil. Po czym do ataku na partię Bracia Włosi dołączył Letta. – Jeśli my byśmy wygrali, demokracje byłyby szczęśliwe. Jeśli wygrałaby prawica, pierwszym, który by się ucieszył, byłby Putin – powiedział przywódca centrolewicowej koalicji.

 

Czytaj także: Premier Morawiecki powiedział doj partii Bracia Włosi, że „wojna na Ukrainie pokazuje, jak niezbędne są państwa narodowe”


Stojący na czele Ruchu 5 Gwiazd były premier Giuseppe Conte powiedział, że przed wyborami trzeba szukać poparcia w kraju, a nie za granicą. Giorgia Meloni oceniła, że Letta pojechał szukać zwolenników do Niemiec, bo we Włoszech nie ma ich zbyt wielu. Prawicowe media piszą, że przed wyborami Enrico Letta pojechał złożyć hołd lenny w Berlinie.




 

Włochy: Referendum ws. zmian w wymiarze sprawiedliwości unieważnione

Niedzielne referendum we Włoszech w sprawie zmian w wymiarze sprawiedliwości zostanie uznane za nieważne z powodu niskiej frekwencji – wynika z...

zobacz więcej

Jak poinformowała we wtorek włoska agencja informacyjna ANSA, zdaniem liderki partii Bracia Włosi, lewica stara się zaangażować międzynarodowe mocarstwa, ponieważ jest przekonana, że „nie potrzebuje aprobaty Włochów i woli mieć ochronę niektórych władz zagranicznych i zewnętrznych”.

 

Ponadto Meloni oskarżyła włoski rząd o przyzwolenie na „systematyczne prowokacje” przeciwko niej i jej partii. „W żadnej wyewoluowanej demokracji jedyna opozycja wobec rządu nie jest przedmiotem systematycznych ataków ze strony ministrów, urzędów instytucjonalnych i wielkich mediów. A przede wszystkim w żadnej zachodniej demokracji rząd nie dopuszcza do prowokacji, które łatwo mogą zakończyć się zamieszkami – w czasie kampanii wyborczej – na manifestacjach politycznych pozycji. (…) Nie damy się zastraszyć tym, którzy nienawidzą wolności i suwerenności ludowej” – pisała na Facebooku Meloni.

 


Kilka dni temu, na krótko przed wyborami w mieście Caserta w regionie Kampania polityk stała się celem słownych ataków ze strony demonstrantów, którzy wywiesili plakaty z przekreślonym logo partii Meloni oraz z ironicznymi hasłami, np. „gotowe, by zalegalizować marihuanę”, „gotowe, by otworzyć porty (dla imigrantów), „gotowe, by zalegalizować małżeństwa homoseksualne. Hasłem wyborczym partii Bracia Włosi jest: „jesteśmy gotowi, by podnieść Włochy, teraz twoja kolej.

 


Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej