RAPORT

Prorosyjska era Tuska

Dalekowzroczność Kaczyńskiego, nowa tarcza Morawieckiego, myśliwce Błaszczaka

Jarosław Kaczyński (fot. PAP/Andrzej Lange)
Jarosław Kaczyński (fot. PAP/Andrzej Lange)

Najnowsze

Popularne

Najważniejszym wydarzeniem tygodnia było otwarcie Kanału Żeglownego przez Mierzeję Wiślaną. Powinniśmy zapamiętać także podpisanie umowy przez MON na 48 lekkich koreańskich myśliwców FA-50. A także przyznanie przez Ursule von der Leyen racji Polsce.

Prezydent Duda: Nie ma zagrożenia tym, że będą braki żywności

Polskie rolnictwo jest wystarczająco i znakomicie rozwinięte, żeby zapewnić nam nieprzerwane dostawy żywności – powiedział prezydent Andrzej Duda w...

zobacz więcej

Niedziela. Nie zabraknie żywności


Prezydent Andrzej Duda był gościem programu rolniczego „Tydzień” w TVP. – Inflacja jest faktem i wzrastające ceny też są faktem, ale przede wszystkim, co chcę podkreślić, nie ma zagrożenia tym, że będą braki żywności – mówił prezydent Andrzej Duda.


– Polskie rolnictwo jest wystarczająco i znakomicie rozwinięte, żeby zapewnić nam nieprzerwane dostawy żywności w Polsce. My jesteśmy wielkim eksporterem żywności i polska żywność jest ceniona na świecie, więc tej żywności w Polsce produkowanej przez naszych rolników naprawdę wystarczy – podkreślił prezydent w TVP.


Weekend przyniósł kolejny sondaż opinii publicznej. Gdyby wybory odbywały się w najbliższą niedzielę, na PiS – Zjednoczoną Prawicę zagłosowałoby 37 proc. respondentów, na Koalicję Obywatelską – 26,1 proc., na Polskę 2050 Szymona Hołowni - 11,8 proc., na Lewicę – 9,9, proc., a na PSL–KP – 6,7 proc. – podała pracownia Estymator pracująca na zlecenie portalu Dorzeczy.pl.

Kaczyński: Jeśli będziemy rządzić, nastąpi wyrównanie między Polską Wschodnią a resztą kraju

„Polska Wschodnia ma dużą dynamikę i teraz ją wspieramy, dlatego sądzę, że w najbliższe dziesięciolecie przyniesie to wyrównanie, a może nawet i...

zobacz więcej

Poniedziałek. Inflacja i ośmiorniczki


Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński udzielił wywiadu portalowi nowiny24.pl.„Polska Wschodnia ma dużą dynamikę i teraz ją wspieramy, dlatego sądzę, że w najbliższe dziesięciolecie przyniesie to wyrównanie, a może nawet i wyprzedzenie, ale cały ten plan jest ściśle związany z naszą władzą” – ocenił prezes PiS Jarosław Kaczyński w rozmowie z podkarpackim portalem.


Lider Zjednoczonej Prawicy tłumaczył też potrzebę budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego: „Nawet gdy się siedzi na średniej wielkości w skali europejskiej lotnisku we Wiedniu, i patrzy się na te tablice, kto odlatuje i kto przylatuje, to tam jest cały świat, a na Okęciu? Jeszcze w 2008 roku, przy pisaniu programu, zostało to przeze mnie zauważone. Polska jest prowincjonalna między innymi dlatego, że jest oderwana od tego światowego obrotu transportowego, ale także obrotu związanego z organizacją różnego rodzaju imprez, od sportowych po naukowe. Nie mamy też odpowiednich terenów kongresowych. W tej chwili chcemy to wszystko nadrobić, chcemy, żeby Polska w pełnifunkcjonowała w obrocie światowym, żeby te ogromne szkody przyniesione najpierw przez zabory, a później przez komunizm, zostały nadrobione” – mówił Jarosław Kaczyński.


Rząd PiS buduje, a opozycja likwiduje. Nie tylko CPK (wystarczy port lotniczy w Berlinie). Rafał Trzaskowski podtrzymuje swoją deklarację o planach likwidacji TVP Info. W poniedziałek w Radiu ZET prezydent Warszawy zdradził, że „będzie na ten temat rozmawiał z Donaldem Tuskiem”.


Chciałoby się dodać złośliwie: „o ile dożyje”. Donald Tusk bowiem właśnie napisał na Facebooku, w związku z rosnącymi cenami żywności: „Wybory? Łatwiej będzie wygrać niż dożyć!”. Czyżby ośmiorniczki drastycznie podrożały? Jeśli jeden z najbogatszych emerytów w Polsce boi się o poziom swojego życia w związku z inflacją, to może powinien rozważyć przeprowadzkę do innego kraju, gdzie owoce morza są po prostu tańsze.

Rząd: wzrosną najniższe pensje. O ile?

W przyszłym roku planowane są dwie podwyżki minimalnego wynagrodzenia. Rząd proponuje, by od stycznia najniższa pensja wynosiła 3383 zł, a od lipca...

zobacz więcej

Wtorek. Podwyżka pensji minimalnej


Tymczasem Prawo i Sprawiedliwość kontynuuje podnoszenie stawek minimalnych za pracę w Polsce, które za rządów Donalda Tuska były jednymi z najniższych w całej Europie. Rada Ministrów przyjęła rozporządzenie w sprawie minimalnego wynagrodzenia za pracę w 2023 r. W przyszłym roku minimalne pensje wzrosną do 3490 zł, a minimalna stawka godzinowa wyniesie 22,80 zł – powiedział premier Mateusz Morawiecki. Na konferencji prasowej szef rządu przedstawił ofertę pracy z 30 czerwca 2013 r., w której stawka godzinowa wynosiła 2,40 zł brutto. – To jest oferta pracy z czasów rządów Donalda Tuska. 4 zł, 5 zł – ja myślałem, że to były te stawki, które były najniższymi. Otóż okazuje się, że było jeszcze gorzej (…) Rządy, które przez lata akceptowały pracę za 5 zł za godzinę, naprawdę nie są warte złamanego grosza – stwierdził premier Morawiecki, przekonując, że jego rząd przywraca godność pracy.


Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński mówił na spotkaniu z mieszkańcami Pruszkowa: – Próbuje nam się narzucać nowy typ kultury, właściwie antykultury, w tym odrzucenie fundamentów rozwoju naszej cywilizacji z normalną rodziną, składającą się z jednej kobiety, jednego mężczyzny i dzieci. My chcemy, by społeczeństwo było normalne i mogło się rozwijać – mówił do zwolenników PiS w Pruszkowie prezes Jarosław Kaczyński.


A TVN po staremu: emisja materiałów podważającego prace podkomisji Antoniego Macierewicza dała paliwo opozycji do kolejnych ataków na rząd i byłego ministra obrony narodowej. „Zarzuty i pseudoargumenty przedstawione przez stację TVN są fałszywe i prezentują rosyjski punt widzenia, wprowadzając w błąd polską opinię publiczną” – oświadczyła Podkomisja ds. Ponownego Zbadania Wypadku Lotniczego w Smoleńsku w związku z emisją programu „Czarno na białym” w TVN24. – Wszystkie wyniki i wszystkie zdjęcia z badań NIAR (amerykańskiego instytutu lotniczego) zostały opublikowane w raporcie ws. katastrofy smoleńskiej; były prowadzone także analizy zakładające scenariusz przedstawiany przez autorów poprzednich opracowań – Tatjanę Anodinę i Jerzego Millera – powiedział Antoni Macierewicz. Szef podkomisji smoleńskiej nie wyklucza działań prawnych po materiale TVN24 na temat prac komisji. Czy amerykańscy właściciele mają świadomość w co grają ich polscy podwładni?


Opozycja gra tymi samymi kartami. Klub Koalicji Obywatelskiej zamierza złożyć własny projekt uchwały, dotyczący reparacji za II wojnę światową; będzie on wskazywać, że reparacje należą się nam zarówno od Niemiec, jak i od Rosji – poinformował szef klubu KO Borys Budka. Wobec ogromnego poparcia opinii publicznej dla reparacji Platforma Obywatelska szybko zmieniła kurs, ale tylko pozornie. Zrównanie w jednej uchwale wyliczonych kwot reparacji od Niemiec i nie wyliczonych od Rosji, byłoby co najmniej taktycznym błędem. Ale to także błąd strategiczny, bo tylko ułatwi dalsze wykręcanie się RFN od odpowiedzialności. W tej sytuacji PO „popierając” reparacje także od Rosji, w rzeczywistości spowalnia proces uzyskiwania ich od Niemiec.

Głosowanie nad reparacjami. Tylko posłowie KO byli przeciwni uchwale

Sejm RP w przyjętej w środę uchwale wezwał Niemcy do wzięcia odpowiedzialności politycznej, historycznej, prawnej oraz finansowej za skutki...

zobacz więcej

Środa. Polska racja i uchwała o reparacjach


Szefowa Komisji Europejskiej po ponad 200 dniach wojny na Ukrainie zrozumiała, co przez lata mówił śp. Prezydent Lech Kaczyński i jego brat prezes PiS Jarosław Kaczyński, a później prezydent Andrzej Duda i premier Mateusz Morawiecki. „Trzeba było wsłuchać się w głosy Polski, krajów bałtyckich i całej Europy środkowowschodniej. Oni od lat nam mówili, że Putin się nie zatrzyma” - powiedziała w Parlamencie Europejskim szefowa KE, Ursula von der Leyen.


A przecież kiedy w 2010 r. prezes PiS Jarosław Kaczyński przestrzegał przed polityką prowadzoną przez Rosję i podkreślał, że relacje części krajów UE z Rosją „podyktowane względami ekonomicznymi” niosą ze sobą poważne konsekwencje polityczne i umniejszają znaczenie Unii – politycy PO nazywali to stanowiskiem „niezgodnym z polską racją stanu” i obrażali. – Prezes jest na proszkach? – kpił sobie wtedy szef MSZ w rządzie Donalda Tuska, Radosław Sikorski. Czy Ursula von der Leyen zrozumie, że liderzy Zjednoczonej Prawicy mają rację także w wielu innych sprawach, jak polityka migracyjna, klimatyczna, fiskalna UE? I czy Radosław Sikorski i inni przeproszą teraz Jarosława Kaczyńskiego?


Niestety nic na to nie wskazuje. W Sejmie kolejna awantura o podkomisję smoleńską, tym razem zainspirowana przez TVN. Na „szczyty” wzbił się poseł Andrzej Rozenek, dawniej związany z Januszem Palikotem. – To, co Antoni Macierewicz od 12 lat robi, jest po prostu kłamstwem smoleńskim – mówił poseł Andrzej Rozenek, obecnie należący do współpracującego z PO koła PPS. – Wiedziałem, że tu jest agentura prezydenta Rosji Władimira Putina, ale że tak liczna nie – powiedział w środę w Sejmie prezes PiS Jarosław Kaczyński, reagując na wypowiedź m. in. Rozenka.


Mimo awantur Sejm przyjął jednak uchwałę w sprawie reparacji od Niemiec za drugą wojnę światową. Sejm RP wezwał Niemcy do wzięcia odpowiedzialności politycznej, historycznej, prawnej oraz finansowej za skutki rozpętania II wojny światowej. PiS do swojego projektu, który przyjęto za wiodący, wprowadziło poprawkę mówiącą, że Polska nie otrzymała nigdy żadnego zadośćuczynienia za straty w wyniku agresji i okupacji rosyjskiej podczas II wojny.


Przeciw uchwale głosowało czterech posłów (wszyscy z Koalicji Obywatelskiej): KlaudiaJ achira, Małgorzata Tracz, Tomasz Aniśko i Urszula Zielińska. Od głosu wstrzymało siępiętnastu parlamentarzystów. Byli to przedstawiciele KO i Lewicy oraz wszyscy posłowie Polski 2050 i PPS. Na pewno w Berlinie zostało to dostrzeżone i będzie docenione. Poseł Prawa i Sprawiedliwości Arkadiusz Mularczyk powiedział w TVP Info, że nie ma jeszcze szacunków strat, które Polska poniosła w czasie II wojny światowej ze strony Związku Radzieckiego.

Von der Leyen: Mamy nauczkę, trzeba było słuchać Polski [WIDEO]

Mamy nauczkę z tej wojny. Trzeba było wsłuchać się w głosy wewnątrz UE, w Polsce, krajach bałtyckich, w całej Europie Środkowo-Wschodniej. Oni od...

zobacz więcej

Czwartek. Tarcza Solidarnościowa


Podczas konferencji w siedzibie PiS zaprezentowano klip „Dziś Europa mówi po polsku”. Prezes PiS Jarosław Kaczyński przypomniał, że jego ugrupowanie od dawna, konsekwentnie mówiło o niebezpieczeństwach płynących z Rosji. – To zdumiewające, że w Polsce jest potężny front obrony Putina, nawet teraz, kiedy dochodzi do ludobójstwa – przypomniał.


Lider PiS wskazywał też kwestie, które poprzednicy jego formacji podejmowali wbrew interesom Polski. Przyznał, że po katastrofie smoleńskiej „oddawano wszystko Rosji w sprawach, które w każdym normalnym państwie byłyby traktowane jako w oczywisty sposób należące do tego normalnego państwa”. – Tych wydarzeń było dużo więcej. Ja powiedziałem tylko o niektórych, a wszystkie służyły jednemu - służyły rosyjskim, ale także niemieckim interesom. A jeżeli chodzi o cel, jaki tutaj był, jak się wydaje najbardziej istotny, to chodziło o awanse jednego człowieka i te rzeczywiście awanse otrzymał. Mówię o awansach w skali europejskiej – powiedział prezes PiS.


Jarosław Kaczyński został zapytany o to, dlaczego szefowa KE tak późno przyznała, że w kwestii Rosji trzeba było wsłuchać się w głosy wewnątrz UE. Lider Zjednoczonej Prawicy wskazał, że nie znamy przesłanek, którymi kieruje się przewodnicząca von der Leyen. – Ale jeśli koncentrować się na sprawach Polski i przypomnieć sobie te życzenia, które składała pewnemu polskiemu politykowi to wydaje się, że to jest element pewnego manewru, który ma ułatwić tej całkowicie skompromitowanej postaci dalszą aktywność w Polsce i realizowanie celu, który został mu postawiony. Tzn. tego celu, który kiedyś został już zrealizowany we Włoszech, w Grecji tzn., rząd zewnętrzny – wskazał Jarosław Kaczyński.


Na tej samej konferencji premier Mateusz Morawiecki mówił, że w Polsce są szeroko rozsiane aktywa rosyjskie. – Jak ostatnio widziałem akcję, skądinąd też przez różne media jawnie wspierające naszych konkurentów politycznych prowadzoną, tzw. akcję wzmacniania wywiadu pana (b. szefa SKW Piotra) Pytla, który był pełen steku piramidalnych bzdur, to widać wyraźnie, że to jest próba odciągnięcia uwagi od rzeczywistych problemów związanych z polityką naszych konkurentów wcześniej wobec Niemiec i Rosji, żeby się to w taki sposób nie kojarzyło – mówił.


Tego samego dnia premier Mateusz Morawiecki ogłosił rządową propozycję Tarczy Solidarnościowej zamrażającej w 2023 r. ceny energii elektrycznej dla gospodarstw domowych na poziomie z 2022 r. do zużycia 2000 kWh rocznie. Szef rządu zobowiązał również administrację państwową do zmniejszenia zużycia prądu o 10 proc. – Koszt wszystkich instrumentów wsparcia w obszarze energii elektrycznej dla gospodarstw domowych oraz dla przedsiębiorstw energochłonnych przekracza 30 mld zł – oświadczył premier Mateusz Morawiecki.


Z kolei minister klimatu Anna Moskwa poinformowała, że resort otrzymał z Ministerstwa Finansów środki na dodatki węglowe i w czwartek lub w piątek przekaże je do wojewodów, a ci do gmin, które będą je wypłacały. Posłowie PiS złożyli w Sejmie projekt ustawy wydłużający kadencję samorządów do 30 kwietnia 2024 roku - poinformowali w czwartek posłowie partii rządzącej. Celem jest przesunięcie wyborów samorządowych z jesieni 2023 roku na wiosnę 2024 roku, aby nie kolidowały z wyborami parlamentarnymi. Do przesunięcia terminu wyborów przychyla się także Państwowa Komisja Wyborcza.


W Parlamencie Europejskim pojawił się poszukiwany przez polską prokuraturę Roman Giertych. Towarzyszyli mu współpracujący z politykami PO, prokurator Ewa Wrzosek, były rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar i szefowa Amnesty International Polska Anna Błaszczak-Banasiak. Okazją do tego spotkania było posiedzenie komisji śledczej PE ds. Pegasusa. Mecenas Giertych stwierdził, że w Polsce „mieliśmy do czynienia z używaniem Pegasusa do zwalczania opozycji” oraz że w Polsce mamy do czynienia z „zagrożeniem autorytaryzmem”. Adwokatowi nie spodobały się pytania europosła PiS Dominika Tarczyńskiego, który zapytał, czy Giertych wie o zakupach takich oprogramowań w czasie rządów PO-PSL i czy reagował, gdy służby podległe premierowi Tuskowi podsłuchiwały dziennikarzy.


Wyjątkowo niewygodne pytanie dotyczyło jednak tego, czy Giertych chce dymisji wszystkich rządów, które korzystały z podobnych narzędzi informatycznych, w tym ustąpienia polityków z Niemiec i Izraela. Niezależnie od błyskotliwych wystąpień europosła Tarczyńskiego trudno oprzeć się wrażeniu, że cały ten europarlament to jednak raczej eurocyrk. I w ramach oszczędności energetycznych można by zlikwidować, a przynajmniej zamknąć na sezon grzewczy.

„Arabia Saudyjska to Rosja”. Zaskakujące odkrycie Izabeli Leszczyny

Izabela Leszczyna zabrała głos ws. fuzji Orlenu i Lotosu. W radiu Zet próbowała przekonać, że gdańska rafineria została sprzedana. Zdobyła się...

zobacz więcej

Piątek. Leszczyna oddaje Kremlowi Arabię Saudyjską, Tusk biegnie po medale


Prezydent Andrzej Duda opublikował artykuł na portalu wenezuelskiego dziennika „EL Universal”, w którym napisał: – Narody Europy Środkowo–Wschodniej pamiętają, że imperialna Rosja, która dziś znów dąży do ekspansji, zawsze chciała je zniewolić; przypomina o tym rocznica sowieckiej napaści na Polskę 17 września 1939 r. – stwierdził prezydent RP.


Andrzej Duda udzielił również wywiadu tygodnikowi „Wprost”, w którym poruszono temat tragedii smoleńskiej i słów Donalda Tuska o Antonim Macierewiczu, że były szef MON „powinien siedzieć”. – Bardzo proszę, żeby pan Donald Tusk pokazał stenogramy swoich rozmów z Angelą Merkel i z Władimirem Putinem z 10 kwietnia 2010 roku – powiedział prezydent Duda w rozmowie z tygodnikiem.


Premier Mateusz Morawiecki wraz z przedstawicielami rządu odbył w Wilnie polsko- litewskie konsultacje międzyrządowe. Szef polskiego rządu spotkał się z prezydentem Litwy Gitanasem Nausedą i z premier Ingridą Simonyte. W tym czasie wicepremier, szef MON Mariusz Błaszczak podpisał umowę na dostawę dla polskich sił zbrojnych 48 koreańskich lekkich samolotów bojowych FA–50. – Otwierają się nowe perspektywy przed polskimi siłami zbrojnymi; to skok generacyjny – przekonywał wicepremier Błaszczak. Minister obrony narodowej odniósł się także do działań Łukaszenki na polskiej granicy. – Atak hybrydowy na Polskę, przeprowadzony przez białoruski reżim, był wstępem do rosyjskiej agresji na Ukrainę; gdyby Polska została zdestabilizowana, to nie mogłaby wspierać Ukrainy – mówił wicepremier Mariusz Błaszczak.


Prezes PiS Jarosław Kaczyński mówił w tym tygodniu w Sejmie, że zaskakuje go liczba agentów Kremla w tej izbie. Pomimo klęsk rosyjskich wojsk na Ukrainie w Polsce nie brakuje nadal chętnych by przypodobać się Władimirowi Putinowi.


Izabela Leszczyna z PO w Radio Zet poszerzyła znacznie terytorium Federacji Rosyjskiej, włączając do niej kolejny, niekoniecznie chętny do tego kraj. zabrała głos ws. fuzji Orlenu i Lotosu. – Arabia Saudyjska to Rosja – powiedziała Leszczyna, najwyraźniej przekonana, że ruski mir obejmuje już niemal cały świat. Próbowała także przekonać, że gdańska rafineria została sprzedana Saudi Armaco, choć sprzedano w niej jedynie mniejszą część udziałów. Sprzedano je Saudyjczykom konkurującym na światowych rynkach z rosyjskim Rosnieftem. Ale kto by tam w Platformie się takimi drobiazgami przejmował. Na pewno nie była wiceminister finansów, poseł Izabela Leszczyna.


Drobiazgami nie przejmuje się Donald Tusk. Kiedy rządził Polską był najbardziej prorosyjskim premierem w naszej historii od czasu Wojciecha Jaruzelskiego. Teraz wypina pierś po medale od Ursuli von der Leyen, które niedawno przyznała się do intelektualnej porażki zachodnich elit, jeśli chodzi o imperialne plany Rosji. – Mieliśmy rację, kiedy ostrzegaliśmy przed fatalnymi geopolitycznymi konsekwencjami Nord Stream 2 – powiedział w czwartek w Poczdamie Donald Tusk. – Do gazociągu Nord Stream nikt nie zgłaszał zastrzeżeń – mówiła w 2012 roku Angela Merkel, a przecież swojego protegowanego Donalda Tuska na pewno nie nazwałaby „nikim”. – Jak patrzę na wystąpienie w Poczdamie, to przypomina mi się powiedzenie: „diabeł ubrał się w ornat i ogonem na mszę dzwoni” – napisał w mediach społecznościowych premier Mateusz Morawiecki komentując fałszowanie historii przez Tuska.

Otwarcie kanału przez Mierzeję Wiślaną

Kanał żeglugowy przez Mierzeję Wiślaną w miejscowości Skowronki.

zobacz więcej

Sobota. Otwarcie Kanału Mierzei Wiślanej


Na Mierzei Wiślanej odbyła się uroczystość otwarcia Kanału Żeglugowego, który łączy Zalew Wiślany z Zatoką Gdańską. Dopiero czterysta lat od pierwszych planów udało się zrealizować kanał i otworzyć w rocznicę sowieckiej agresji na Polskę w 1939 r. Prezydent Andrzej Duda zaznaczył, że Polska nie może sobie pozwolić na bycie państwem zależnym a otwarcie Kanału Żeglugowego jest wielkim zwycięstwem wszystkich, którzy rozumieją słowo „suwerenność oraz jego znaczenie i to wewnętrzne i to zewnętrzne”.


– Dziś spotykamy się we wrześniu 2022 r., ale był inny wrzesień 13 lat temu, kiedy w Sopocie ówczesny premier podpisał umowę samoograniczającą prawa Rzeczypospolitej Polskiej do Zalewu Wiślanego, do tych ziem de facto. Podpisał ją z Władimirem Putinem – mówił premier Mateusz Morawiecki. – O tym trzeba szczególnie pamiętać w tych dniach, bo jesteśmy świadkami specjalnej operacji, specjalnej operacji politycznej, operacji przefarbowania, przefarbowania tego człowieka i tej grupy politycznej, (...) który był wielkim sojusznikiem i przyjacielem Angeli Merkel i sojusznikiem Putina, przefarbowania na polskiego patriotę”, Nie pozwolimy na tę operację przefarbowania – mówił premier Mateusz Morawiecki.


– Otwarcie tego kanału to efekt woli, woli, której inspiracją jest patriotyzm – mówił podczas uroczystości prezes PiS Jarosław Kaczyński. – Dzisiaj, po raz kolejny udowadniamy, że jesteśmy poważny państwem i dlatego, że nikt nie jest w stanie nas zatrzymać w tego rodzaju inicjatywach, ale także i dlatego, że potrafimy zrobić to, co zapowiedzieliśmy, że jesteśmy sprawczy – podkreślał prezes Kaczyński.


Od niedzieli kanał jest ogólnodostępny dla jednostek pływających, które będą mogły wpłynąć z Bałtyku na Zalew Wiślany z pominięciem rosyjskiej strefy przybrzeżnej. W planach jest jeszcze pogłębienie Zalewu Wiślanego i rzeki Elbląg wraz z dojściem do portu. Całość ma być oddana do użytku w przyszłym roku.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej