RAPORT

Prorosyjska era Tuska

Szczęśliwy finał przekopu przez Mierzeję Wiślaną

Podział Prus Wschodnich między Polskę a ZSRS rozdzielił Zalew Wiślany granicą polsko-sowiecką (fot. PAP/Adam Warżawa)
Podział Prus Wschodnich między Polskę a ZSRS rozdzielił Zalew Wiślany granicą polsko-sowiecką (fot. PAP/Adam Warżawa)

Najnowsze

Popularne

Odcięcie polskich portów Zalewu Wiślanego od swobodnego dostępu do otwartego morza ma długą historię. Sięga ona 1945 r., czyli momentu powrotu tych ziem w granice Polski po 173 latach od chwili ich zagrabienia przez Prusy w I rozbiorze Rzeczypospolitej. Niestety nie była to Polska Niepodległa. Jej władze, mające umocowanie nie w woli Polaków, lecz Kremla, nie śmiały nigdy upominać się o prawa Polski na rzeczonym akwenie. Był on przecięty granicą z ZSRS, blokującą z jego woli szlak wodny do Cieśniny Piławskiej. Wraz z otwarciem kanału przez Mierzeję Wiślaną dobiegły końca rozpoczęte w 1989 r. starania Rzeczypospolitej o uwolnienie się od zależności od dobrej woli Moskwy w zakresie żeglugi na szlaku wodnym Bałtyk-Zalew Wiślany.

Zachód wobec rosyjskiej wojny na Ukrainie

Obraz Zachodu jako wspólnoty wolnego świata, który wykształcił się w umysłach Polaków w epoce zimnej wojny, był daleko idącym uproszczeniem. Ten...

zobacz więcej

Moskiewski dyktat 

 

 Podział Prus Wschodnich między Polskę a ZSRS rozdzielił Zalew Wiślany granicą polsko-sowiecką, a uczynienie z utworzonego wówczas obwodu kaliningradzkiego obszaru silnie zmilitaryzowanego, zamknęło dostęp do północno-wschodniej części akwenu. W polsko-sowieckiej umowie granicznej z 1945 r. zapisano: W czasie pokoju przejście przez Cieśninę Piławską otwarte będzie dla statków handlowych pod polską banderą zdążających do portu Elbląg i z powrotem. (…) W wypadku wzięcia przez ZSRS udziału w wojnie w Europie, działanie niniejszego Protokołu ustaje.” W zapisie tym, podyktowanym przez Moskwę jej agentom, świeżo instalowanym u władzy w Warszawie, na połączenia Polski z Bałtykiem przez Zalew Wiślany nałożone zostały ograniczenia podmiotowe (prawo żeglugi przyznano tylko statkom polskim), celowe (jedynie tym, zmierzającym do Elbląga – a zatem już nie np. do Fromborka, Tolkmicka czy innych portów) i czasowe (czas pokoju). Moskale nie respektowali jednak nawet tych ustaleń i szlak pozostawał zamknięty aż do 1990 r. PRL nie protestowała. 

 

 Misia II 

  

Bierność Polski w domaganiu się poszanowania Jej praw do swobodnej żeglugi przełamana została dopiero 22 czerwca 1990 r. Tego to bowiem dnia poseł na sejm RP z Obywatelskiego Klubu Parlamentarnego („Solidarności”) Edmund Krasowski na jachcie Misia II dokonał śmiałego rejsu, egzekwującego prawa Rzeczypospolitej opisane w umowie z 1945 r. i przepłynął trasę Elbląg-Zalew Wiślany-Cieśnina Piławska-Gdynia. Zaskoczeni sowieci nie zareagowali. Tak rozpoczął się spór niepodległej już Polski z Moskwą o dostęp do morza dla polskich portów położonych nad Zalewem Wiślanym. Największym z nich, ale nie jedynym jest Elbląg. On też się stał symbolem całej sprawy. 


Refleksje o wizycie przywódców Niemiec, Francji, Włoch i Rumunii w Kijowie

Wizyta prezydenta Francji Emmanuela Macrona, prezydenta Rumunii Klausa Iohannisa, kanclerza Niemiec Olafa Scholza i premiera Włoch Mario Draghiego...

zobacz więcej

Elbląg - „morska stanica”  

 

 Liczący 124 tys. mieszkańców Elbląg leży nad rzeką o tej samej nazwie, na której znajduje się należący do miasta port. Ma on połączenie z Bałtykiem przez płytką rzekę Szkarpawę, dostępną tylko dla bardzo małych jednostek albo przez tor wodny wiodący przez Zalew Wiślany i kontrolowaną przez Rosję Cieśninę Piławską, u której wrót leży główny port wojenny południowej części rosyjskiej Floty Bałtyckiej – Bałtijsk. (Północna stacjonowana jest pod Petersburgiem). To ta droga (jak długo nie istniał przekop) rozstrzygała o być albo nie być Elbląga jako portu morskiego. 

  

Potencjał polskich portów Zalewu Wiślanego 

  

W 10 portach i pięciu przystaniach polskiej części Zalewu Wiślanego odprawia się do 121 tys. pasażerów rocznie, w tym w Elblągu blisko 40 tys. W rekordowym dla turystyki 1993 r. w Elblągu zaokrętowało się 85 tys. pasażerów, a w szczytowym dla przeładunku 1997 r. przewieziono przez jego port 641 tys. ton towarów. Zdolność przeładunkowa elbląskiego portu wynosi jednak 1 mln ton. Wielkości sprzed ok. 30 lat odnoszą się do okresu względnej swobody żeglowania w czasach Rosji Jelcyna. W kolejnych latach potencjał ten był wykorzystywany stosownie do otwierania lub przymykania przez Rosjan drogi wodnej wiodącej przez szlak od granicy ich wód terytorialnych do Cieśniny Piławskiej. 

W sąsiedztwie Zalewu Wiślanego znajdują się atrakcyjne turystycznie krainy jezior mazurskich, warmińskich i chełmińskich. Z akwenem tym łączy je Elbląski Węzeł Wodny obejmujący rzeki: Elbląg, Tinę, Dzierzgoń, Balewkę, Fiszewkę, Kowalewkę, Wąską oraz Jezioro Druzno i Kanał Jagielloński, wiodący do Nogatu. Turyści z Niemiec czy ze Skandynawii, a w przyszłości także z bogacących się państw bałtyckich, dysponujący prywatnymi jachtami i chcący wypocząć na polskich pojezierzach czy też zwiedzić związany z Mikołajem Kopernikiem Frombork, lub dostać się tędy do Malborka, byliby cennym źródłem dochodów i tworzyli miejsca pracy w regionie. Byliby, gdyby nie fakt, że Rosjanie nie przepuszczali ich dotąd przez kontrolowaną przez siebie część Zalewu Wiślanego. Obecnie finalizacja polskich odcinków Via Carpatia i Via Baltica, dodatkowo powoduje podniesienie walorów portów nad Zalewem Wiślanym, stosunkowo nieodległych od tych szlaków komunikacyjnych, ważnych w skali całego Trójmorza. 

 


Stosunki Polska-Węgry w grze na forum Unii Europejskiej w kontekście wojny na Ukrainie

Historia, w odróżnieniu od wyborców, nie rozlicza mężów stanu (którymi zostają jedynie politycy wybitni) pod kątem intencji ich działań, ani też...

zobacz więcej

Szlak wodny jako rosyjski instrument nacisku na Polskę 

 

Międzypaństwowe rozmowy na temat drożności szlaku Elbląg-Bałtyk toczyły się w zmiennym rytmie w latach 1991-1996 i po 2002 r. Wejście Polski do UE, przygotowania do wejścia do Schengen, wojna w Iraku i wsparcie udzielone rewolucji na Ukrainie w 2004 r. przyniosły ochłodzenie stosunków polsko-rosyjskich. Skutkowało to trzykrotnym zamykaniem przez Moskwę szlaku wodnego przez Zalew Wiślany i Cieśninę Piławską. Przy pierwszej blokadzie w 2003 r. Rosjanie zażądali wykupywania przez pasażerów statków wycieczkowych rosyjskich wiz, nawet gdy podróżujący nie schodzili na ląd. Po raz drugi szlak został zamknięty w 2004 r. pod pretekstem „wygaśnięcia umowy z 1945 r.” 7 maja 2006 r. Rosja rozpoczęła trzecią i najdłuższą - trzyletnią blokadę. Żądała podpisania nowej umowy, gdyż stara zawarta była z „bratnim krajem socjalistycznym, którym Polska być przestała”. 

 

 Przekopać Mierzeję – pierwsze plany 

  

Pierwszy plan przekopania Mierzei Wiślanej powstał już pod koniec lat 1940. w zespole prof. Tadeusza Jednorała. Zważywszy na uwarunkowania polityczne w czasach PRL były to jednak zamierzenia nierealne. Do koncepcji przekopu wrócono więc dopiero w 2007 roku w wyżej opisanej sytuacji trzeciej z kolei rosyjskiej blokady. Wówczas to, na zlecenie Urzędu Morskiego w Gdyni, rozpoczęto prace nad Studium Wykonalności Budowy Kanału Żeglugowego przez Mierzeję Wiślaną. Spośród czterech potencjalnych lokalizacje kanału: Skowronki i Nowy Świat w gminie Sztutowo oraz Przebrno i Piaski w gminie Krynica Morska, wybrano Skowronki. Ta wersja była najtańsza i w porównaniu ze szlakiem przez Cieśninę Piławską najmocniej (o 94 km) skracała drogę Elbląg-Trójmiasto. Inwestycja, silnie promowana przez rząd PiS, miała być realizowana w latach 2008-2013. 

Otwórzmy Ukrainie drogę do Inicjatywy Trójmorza

Inicjatywa Trójmorza (IT) jest formatem współpracy 12 państw wschodniej flanki UE w zakresie rozbudowy infrastruktury transportowo-komunikacyjnej...

zobacz więcej

 „Reset” za rządów PO-PSL czyli traktatowe umocowanie rosyjskiego „widzimisię” 

 

 Zmiana rządu w Polsce i dojście do władzy koalicji PO-PSL w 2007 r. przekreśliło pierwotne plany przekopu. Rząd Donalda Tuska dostosował politykę polską do niemieckiej linii współpracy z Moskwą, prowadzonej przez Berlin pod hasłem „zmiany przez powiązanie” i „partnerstwa dla modernizacji”. Rosjanie, wyczuwając okazję, podjęli kontrakcję dyplomatyczną. Najpierw na mocy rozporządzenia rządu Federacji Rosyjskiej z 15 lipca 2009 r. określono warunki żeglugi statków państw trzecich płynących przez Cieśninę Piławską do i z polskich portów nad Zalewem Wiślanym. Drogę tę udostępniono wówczas statkom pod banderą państw UE (spora ich część zarejestrowana jest jednak pod tzw. tanimi banderami egzotycznych krajów, a ich rejs musiał być, według wprowadzonych przez Rosję przepisów, anonsowany na 15 dni przed terminem. Wykluczało to w praktyce żeglugę nieregularną, czyli jednostki państw trzecich). Potem - od 1 września 2009 r., na mocy umowy polsko-rosyjskiej podpisanej w Sopocie przy okazji obchodów 70 rocznicy wybuchu II wojny światowej (pamiętnych z uwagi na słynną rozmowę Tusk-Putin na molo), trasa ta została otwarta także dla jednostek polskich. 

  

W umowie swobodę żeglugi po Zalewie Wiślanym nadano tylko statkom polskim i rosyjskim zarejestrowanym pod swymi narodowymi banderami. Wprowadzono jednak zakaz ruchu statków o charakterze niehandlowym. Statki mające zgodę na rejs, zobowiązane zostały przy tym do zmierzania do portów posiadających status portów międzynarodowych, co eliminowało ruch jachtów ku mniejszym przystaniom. Osobna klauzula zawierała zapis o tym, iż: „Każda Strona w razie konieczności (…) może wprowadzić ograniczenia dotyczące liczby oraz wielkości statków drugiej Strony (…) lub wstrzymać przekraczanie przez nie polsko-rosyjskiej granicy państwowej, jak również wykonywanie przez nie żeglugi, jeśli wymagają tego względy obrony, zapewnienia bezpieczeństwa Państwa, bezpieczeństwa żeglugi bądź zachowania równowagi ekologicznej w Zalewie.” Ogólnikowość tych zapisów pozwalała na zamknięcie szlaku pod byle pretekstem, podczas gdy w myśl umowy z 1945 r. jedynym powodem ku temu mogła być wojna! Umowę zawarto jedynie na pięć lat z możliwością jej automatycznego przedłużenia, gdyby żadna ze stron jej nie wypowiedziała. 

21 kwietnia – rocznica antymoskiewskiego sojuszu Polski z Ukrainą z 1920 r.

21 kwietnia przypada 101. rocznica podpisania w 1920 r. sojuszu między Rzecząpospolitą Polską a Ukraińską Republiką Ludową, znanego jako sojusz...

zobacz więcej

Słowo honoru czekisty 

 

 16 dni po zawarciu umowy, która wchodziła w życie z chwilą podpisania, polski statek „Aquarella”, płynący z Helu do Elbląga, został zatrzymany w Bałtyjsku. Jako przyczynę Rosjanie podali fakt, że umowa nie została jeszcze ratyfikowana przez parlamenty Polski i Rosji. Incydent wyjaśniono, ale stanowił on ważne memento. Potwierdzał bowiem, że cechą rosyjskiej strategii w kwestii żeglugi na Zalewie Wiślanym pozostawało unikanie ostatecznego rozwiązania problemu, po to, by móc uczynić zeń w razie potrzeby narzędzie nacisków politycznych na Polskę. 

  

Zmiana rządu w Polsce w 2007 r. i umowa z Rosją z 2009 r. wyhamowały plany przekopania Mierzei. Na mocy decyzji Ministerstwa Infrastruktury inwestycję odłożono do 2017 r., co było sukcesem Rosji. Polska zamiast stworzyć materialne gwarancje niezależności żeglugi do swych portów na Zalewie Wiślanym, zadowoliła się łatwo podważalnymi gwarancjami prawnymi, a na dodatek rząd PO-PSL zaakceptował ustalenie ich na poziomie zmniejszającym uprawnienia Rzeczypospolitej w stosunku do tych jakie miała w oparciu o umowę z 1945 r. Manewr Kremla i decyzja rządu Tuska wstrzymały realizację rozwiązania infrastrukturalnego, zniechęciły potencjalnych inwestorów i wytworzyły sytuację sprzyjającą rozproszeniu zebranych dotąd na ten cel środków.

Czego uczy nas wojna na Ukrainie?

Rosyjski pełnoskalowy najazd na Ukrainę, trwający od 24 lutego br. jest pierwszą w Europie od 1945 r. wojną symetryczną o wysokiej intensywności...

zobacz więcej

Ewenement na skalę światową 

 

Zasady żeglugi międzynarodowej (a w istocie – zważywszy na praktyki rosyjskie – brak stabilnych zasad) na szlaku wodnym z Elbląga przez rosyjskie wody terytorialne Zalewu Wiślanego do Cieśniny Piławskiej są przedmiotem najbardziej restrykcyjnych uregulowań na świecie w odniesieniu do wód morskich z wyjątkiem wód Korei Północnej. W prawie międzynarodowym tę kategorię cieśnin, do której należy Cieśnina Piławska określa się terminem „cieśnin ślepego zaułka”. Należą do niej m.in. pobliska Cieśnina Kłajpedzka prowadząca na Zalew Kuroński, wejście do Zatoki Felsenburskiej - pomiędzy Danią a Niemcami oraz Cieśnina Tirańska, wiodąca z Morza Czerwonego do izraelskiego portu Ejlat i jordańskiego Akaba nad zatoką o tejże nazwie, oddzielającą Półwysep Synaj od Półwyspu Arabskiego. Cieśnina Tirańska była wprawdzie blokowana w czasie wojen izraelsko-arabskich, ale obecnie żadne państwo nie podważa zasady niezawieszalnego, nieszkodliwego przepływu, regulującej żeglugę międzynarodową na tego typu wodach. 




Przemysław Żurawski vel Grajewski: Jak wojna na Ukrainie zmienia świat

Dramatyczne doniesienia z frontów wojny rosyjsko-ukraińskiej koncentrują uwagę polskiej opinii publicznej na heroizmie i cierpieniach Ukraińców,...

zobacz więcej

Ślepa uliczka 

 

 Wzorem do rozwiązania problemu dostępności szlaku wodnego przez Cieśninę Piławską i rosyjskie wody terytorialne do portów polskich Zalewu Wiślanego dla żeglugi polskiej i międzynarodowej mogłyby być zasady przyjęte w odniesieniu do holenderskich wód Skaldy Zachodniej, na których znajduje się jedyna droga żeglugowa do belgijskiego portu w Antwerpii. Mało tego jest to szlak wodny wymagający nieustannego pogłębiania. Rozwiązanie takie byłoby jednak możliwe jedynie w wypadku, gdyby Rosja szanowała prawo międzynarodowe Warunek ten jest zaś, jak uczy doświadczenie, niemożliwy do zrealizowania. Próba rozwiązania problemu poprzez regulacje prawne jest zatem ślepą uliczką, jest bowiem w istocie zdaniem się na łaskę i niełaskę Rosji. Jedynym rozwiązaniem realnym jest zaś i zawsze było rozwiązanie infrastrukturalne, czyli przekop Mierzei Wiślanej w jej polskim fragmencie i tym samym stworzenie szlaku wodnego poza kontrolą rosyjską. 



2015 r. - zmiana rządu w Polsce i wznowienie projektu w 2017 r. 

  

Po powrocie do władzy w Polsce PiS i utworzeniu rządu Zjednoczonej Prawicy w 2015 r. projekt przekopu Mierzei wiślanej został wznowiony. Dyskusja i prace przygotowawcze zajęły nieco ponad rok i 24 lutego 2017 r. sejm przyjął ustawę w sprawie budowy kanału żeglugowego przez Mierzeję Wiślaną. 5 kwietnia 2017 r. podpisał ją Pan Prezydent Rzeczypospolitej Andrzej Duda, a 4 lipca owego roku Urząd Morski w Gdyni złożył do Dyrektora Regionalnego Ochrony Środowiska w Olsztynie wniosek wraz Kartą Informacyjną Przedsięwzięcia o wydanie stosownych decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach tej inwestycji i podał jej nową lokalizację – w dawnej, już nieistniejącej osadzie Nowy Świat w gminie Sztutowo. Po dopełnieniu kolejnych formalności 4 października 2019 r. podpisano umowę wykonawczą na Przekop Mierzei Wiślanej z polsko-belgijską spółką NDI S.A. oraz firmą Besix, a dwa tygodnie później ruszyła budowa kanału. 

Odwrócenie ról i miejsca Polski w Europie. Szef polskiej dyplomacji kluczowym gościem na Ukrainie

22 grudnia na dorocznym spotkaniu ambasadorów Ukrainy w Iwano-Frankiwsku (dawnym Stanisławowie) minister spraw zagranicznych RP prof. Zbigniew Rau...

zobacz więcej

Szczęśliwy finał mimo protestów Rosji, opozycji i UE  

 

Protestowali Rosjanie, powołując się na zagrożenia ekologiczne dla środowiska naturalnego. Przeciwna projektowi była PO, w imieniu której Małgorzata Kidawa Błońska zasłynęła stwierdzeniem, że „gdyby natura chciała, by był tam przekop Mierzei, to by był”. Na forum Parlamentu Europejskiego akcję przeciw inwestycji wszczęła posłanka Róża Thun, starając się jeszcze w 2018 r. zainspirować do działania Komisję Europejską a szczególnie komisarza ds. środowiska. Virginijusa Sinkevičiusa. Litwin początkowo zagroził skierowaniem sprawy przeciw Polsce do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, najwyraźniej nie wystarczyło mu jednak determinacji, by wspierać linię Moskwy w tej kwestii i ostatecznie, choć Komisja Europejska wiosną 2018 r. przeszła do przedostatniej fazy procedury przeciwnaruszeniowej w sprawie polskich specustaw, m.in tej o przekopie Mierzei Wiślanej, to jednak we wrześniu 2020 r. zrezygnowała z prowadzeniu na ten temat sporu z Polską. Prace nad kanałem postępowały w tym czasie energicznie. W czerwcu 2022 r. przekop połączył Zalew Wiślany z Zatoką Gdańską i został zalany wodą. W kolejnych miesiącach ukończono budowę infrastruktury towarzyszącej, wykonano stosowne testy urządzeń i wyznaczono symboliczną datę 17 września 2022 r. na dzień oddania nowego szlaku wodnego, uwalniającego polskie porty i przystanie w Elblągu, Fromborku, Kamienicy Elbląskiej Kątach Rybackich, Krynicy Morskiej, Tolkmicku i dwóch portach (jachtowego i rybackiego) samego Zalewu od zależności od Rosji. 

 

Rosyjski instrument nacisku na Polskę w postaci blokowania żeglugi przez Zalew Wiślany przestał istnieć.  

 

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej