RAPORT

Prorosyjska era Tuska

Uratował niemowlę podczas trzęsienia ziemi. Jako dziecko też cudem przetrwał kataklizm

Trzęsienie ziemi, które dotknęło chińską prowincję Syczuan, miało magnitudę 6,8 (fot. Wang He/Getty Images)
Trzęsienie ziemi, które dotknęło chińską prowincję Syczuan, miało magnitudę 6,8 (fot. Wang He/Getty Images)

Najnowsze

Popularne

Po trzęsieniu ziemi, które w poniedziałek 5 września nawiedziło górski region Luding w chińskiej prowincji Syczuan, media obiegło zdjęcie strażaka niosącego na rękach niemowlę. Zhang Zili jako dziecko sam został uratowany przez strażaków podczas potężnego trzęsienia ziemi w Syczuanie w 2008 r.

Policjanci szukali skradzionego psa. Znaleźli narkotyki warte 50 tys. dolarów [WIDEO]

Ogromnym sukcesem policji z Gold Coast w Australii zakończyła się akcja odzyskania skradzionego buldoga francuskiego. Podczas nalotu na mieszkanie...

zobacz więcej

Trzęsienie ziemi, które w zeszły poniedziałek dotknęło chińską prowincję Syczuan, miało magnitudę 6,8. Jego epicentrum był region Luding. Jeszcze przez dwa dni odczuwalne tam były wstrząsy wtórne.


Jak podały chińskie media państwowe, zginęło 86 osób, 270 zostało rannych, a 35 wciąż uważanych jest za zaginione. 

 

Jednym z symboli tej tragedii stało się zdjęcie młodego strażaka Zhanga Zili ratującego niemowlę. Powstało we wtorek, dzień po kataklizmie. Strażak zaoferował pomoc babci chłopca, która, wycieńczona, przez wiele godzin niosła dziecko ze zniszczonej przez trzęsienie ziemi górskiej wioski. 

 

Jak podaje „South China Morning Post”, dwumiesięczny chłopczyk jest najmłodszą uratowaną ofiarą tej katastrofy. Jego ojciec jest strażakiem, w tym czasie pomagał w innym regionie.


Zdjęcie, które za sprawą chińskiej agencji informacyjnej Xinhua obiegło cały świat, zrobił Peng Ke, dowódca drużyny Zhanga. Jak stwierdził, chciał „zarejestrować wspaniałe momenty podczas akcji ratunkowej”. 


8-latka nawiązała łączność ze stacją kosmiczną. Porozmawiała z dowódcą

Witam na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej – powiedział Kjell Lingren, dowódca lotu SpaceX Crew-4, gdy usłyszał w słuchawkach niespodziewane...

zobacz więcej

Teraz sam bohater tej fotografii ujawnił ciekawą informację na swój temat. Zhang Zili wyznał, że jako dziecko przeżył potworne trzęsienie ziemi w Syczuanie w maju 2008 r., w którym zginęło prawie 90 tys. osób. Miał wtedy sześć lat i mieszkał w regionie Wenchuan.


Strażacy uratowali go, gdy razem z innymi dziećmi, przerażony, nie wiedział, co robić, gdy ziemia zatrzęsła się podczas lekcji WF-u. Opowiadając tę historię Zhang wspomniał, że kataklizm zniszczył jego dom, a strażacy rozstawiali namioty dla jego rodziny i dostarczali niezbędne zapasy. 

 

„Wtedy postanowiłem, że kiedy dorosnę, zostanę strażakiem i będę ratować ludzi tak jak oni – powiedział w rozmowie z „South China Morning Post”. 

 

„Taka jest moja służba” 

 

20-letni Zhang Zili spełnił dziecięce marzenie w maju tego roku. Od tamtej pory brał już udział w kilku akcjach gaszenia pożarów w lasach.


Po tym, jak dzięki fotografii stał się bohaterem, w chińskich mediach społecznościowych nazwano go „Bratem Wenchuan”. To za sprawą widocznej na jego ubraniu naszywki z nazwą brygady. On sam jednak podchodzi do tego dystansem. „To nic wielkiego. Taka jest moja służba. Wszyscy moi koledzy to bracia Wenchuan” – stwierdził skromnie.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej