RAPORT

Prorosyjska era Tuska

Kobieta o wyjątkowo czułym węchu pomogła stworzyć test na chorobę Parkinsona

W warunkach laboratoryjnych test może z dużą dokładnością wykazać, czy dana osoba cierpi na chorobę Parkinsona (fot. Shutterstock)
W warunkach laboratoryjnych test może z dużą dokładnością wykazać, czy dana osoba cierpi na chorobę Parkinsona (fot. Shutterstock)

Najnowsze

Popularne

Joy Milne, emerytowana pielęgniarka z Perth w Szkocji, wiele lat temu wyczuła, że jej 12 mąż Les zaczął dziwnie pachnieć. Nie wiedziała, co to oznacza, ale wszystko stało się jasne 12 lat później, gdy u mężczyzny zdiagnozowano chorobę Parkinsona. Przypadkowe odkrycie pani Milne zainspirowało naukowców z Manchesteru do opracowania szybkiego testu na tę chorobę.

Polacy lecą na księżyc

„W przygotowaniach do misji Artemis, której celem jest powrót człowieka na Księżyc, uczestnicząrodzimi dostawcy systemów elektronicznych. Okazji do...

zobacz więcej

72-letnia Joy Milne zrozumiała, że zmieniający się zapach męża był oznaką choroby dopiero wtedy, gdy po diagnozie lekarskiej zawiozła go na spotkanie grupy wsparcia dla osób z chorobą Parkinsona i ich bliskich. Wtedy kobieta odkryła, że chorzy mieli ten sam charakterystyczny zapach, który już 12 lat wcześniej wyczuła u Lesa. – To był taki stęchły, raczej nieprzyjemny zapach, zwłaszcza wokół ramion i karku. Ale w ogóle zapach jego skóry wyraźnie się zmienił – powiedziała Joy w rozmowie z BBC.


Les zmarł w czerwcu 2015 roku, ale dokonane przez jego żonę odkrycie, że chorobę Parkinsona można wykryć za pomocą węchu, zainspirowało naukowców do rozpoczęcia prac nad testem, który pozwoliłby na szybką diagnozę. Ostatecznie stworzył go zespół z Uniwersytetu w Manchesterze. Naukowcy we współpracy z Joy opracowali prosty test badający wymaz wydzieliny skórnej. Jak twierdzą, w warunkach laboratoryjnych może on z 95-procentową dokładnością stwierdzić, czy dana osoba cierpi na chorobę Parkinsona. Wystarczą trzy minuty.


Test powstał w prosty sposób. Naukowcy na bawełniane waciki zebrali sebum – oleistą substancję wytwarzaną przez skórę – z pleców, czyli z miejsca, z którego najrzadziej jest spłukiwane. Pobrali próbki od 79 pacjentów z chorobą Parkinsona i 71 zdrowych osób, które stanowiły grupę kontrolną. Następnie porównali je za pomocą spektrometrii mas.


Analiza wykazała w próbkach ponad 4000 unikalnych związków chemicznych, z czego 500 odróżniało osoby z chorobą Parkinsona od grupy kontrolnej. Wyniki opublikowano w Journal of the American Chemical Society.

Opolscy lekarze opracowali innowacyjną metodę leczenia chorób serca

Lekarze z Uniwersyteckiego Szpitala Klicznicznego w Opolu opracowali nową, małoinwazyjną metodę zamykania tętnicy dla dostępu podobojczykowego. Jak...

zobacz więcej

To przełom w medycynie


Kierująca badaniami profesor Perdita Barran zwróciła uwagę, że obecnie nie ma chemicznego testu na chorobę Parkinsona, a wiele tysięcy osób oczekuje na konsultację neurologiczną. Dlatego opracowanie testu potwierdzającego chorobę, który mógłby być wykonany przez internistę, to przełom w diagnostyce.


– Opracowaliśmy test, który sprawdza się w warunkach laboratorium badawczego i teraz współpracujemy z kolegami ze szpitalnych laboratoriów analitycznych, aby test mógł być wykorzystywany w systemie ochrony zdrowia. Mamy nadzieję, że w ciągu dwóch lat będziemy mogli zacząć badać pacjentów w rejonie Manchesteru – powiedziała prof. Barran.


Obecnie diagnoza stawiana jest na podstawie obserwacji objawów. James Jopling, dyrektor Parkinson's UK, jest przekonany, że odkrycie może zmienić życie ludzi z tą chorobą. Obecnie, gdy nie mamy potwierdzających chorobę testów, ludzie muszą czekać na diagnozę miesiącami lub nawet latami. To znacznie opóźnia moment, kiedy mogą uzyskać potrzebne leczenie i wsparcie – mówi James Jopling.


Z jego słowami zgadza się Joy Milne, która jest przekonana, że gdyby u jej męża wcześniej wykryto chorobę, to życie jego i jej wyglądałoby inaczej. – Spędzilibyśmy więcej czasu z najbliższymi, więcej byśmy podróżowali. Gdybyśmy wiedzieli wcześniej, to mielibyśmy wytłumaczenie wahań nastroju i depresji Lesa – mówi.


Sam Les też przyczynił się do powstania testu. Tuż przed śmiercią wymógł na żonie obietnicę, że zbada swój zmysł węchu. Powiedział, że muszę to zrobić, bo to może wiele zmienić – wspomina Joy Milne. Jak się okazuje, miał rację, bo jej przypadkowe odkrycie rzeczywiście może odmienić sposób diagnozowania choroby Parkinsona. Oczywiście zanim opracowany przez zespół prof. Barran test będzie mógł być stosowany w szpitalach i przez lekarzy rodzinnych, potrzebne są jeszcze dalsze badania. Ale wszystko jest na dobrej drodze.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej