RAPORT

Prorosyjska era Tuska

KL Stutthof: księgowość zbrodni – anatomia reparacji

Publikujemy dokumenty świadczące o tym, jak Niemcy budowały swój majątek kosztem Polaków (fot. Michal Fludra/NurPhoto via Getty Images)
Publikujemy dokumenty świadczące o tym, jak Niemcy budowały swój majątek kosztem Polaków (fot. Michal Fludra/NurPhoto via Getty Images)

Najnowsze

Popularne

Mordowali, rabowali, upokarzali, zniewalali, kradli. I skrupulatnie zyski księgowali. Zbrodnia zorganizowana przez państwo niemieckie, jego rozmaitych funkcjonariuszy, na sposób przemysłowy.

Pozamaterialne korzyści z raportu o stratach wojennych

Dziś raczej nikt nie jest w stanie powiedzieć, czy Polsce uda się uzyskać od Niemiec reparacje wojenne. A jeśli tak, to w jakiej postaci i kiedy to...

zobacz więcej

Dziś mówią nad Renem i Szprewą, że czują się cokolwiek podle, ale wara od ich pieniędzy. Nie mają żadnych długów, mają swój majątek. Zdobyty z pracy własnej, pracy tatusia i mamusi, babci i dziadka.


Ich pieniędzy?


Z ciężkiej pracy przy obsłudze komór gazowych, utrzymywaniu ognia w krematorium, wydawaniu wyroków śmierci na podstawie decyzji policyjnego sądu doraźnego: imię, nazwisko, data urodzenia – „polnische Inteligenz”, „polnische Minderheit” – rozstrzelać!


Babcia pisała, kogo rozstrzelać, dziadek strzelał albo tłukł styliskiem łopaty, a mała mamusia i mały tatuś słuchali Schumanna w salonie przyległej do obozu willi komendanta KL Stutthof Paula Wernera Hoppego.


Jego klientem był m.in. Erich Wiens „Bauer” z Chorążówki (Junkertroyl), wsi odległej kilka kilometrów od Stegny i Sztutowa. Dobry rolnik, dobry Niemiec. W dniach 22, 23, 24, 25, 27, 28 września 1943 roku P. W. Hoppe dostarczał mu codziennie komando 10 więźniów –więźniów bez wyroku czy raczej: niewolników III Rzeszy. Dzienną pracę jednego mężczyzny wyceniano na trzy marki niemieckiej Rzeszy: 



Zobacz także: Publikujemy pełną treść raportu Mularczyka. Szczegóły „rachunku” wystawionego Niemcom [RAPORT]


Godzina pracy polskiego niewolnika kosztowała Herr Wiensa 25 fenigów – mniej niż cena bochenka chleba. Łącznie za 720 godzin pracy Herr Wiens został zawezwany do zapłaty na rzecz Konzentrationslager Stutthof 720 marek.

„Właśnie dlatego chcemy od Niemców reparacji”.

Z przymusowej pracy zniewolonych Polaków regularnie korzystała też Deutsche Ausruestungswerke GmbH, zakład Stutthof. Od 1 do 31 stycznia 1943 roku pomnażało niemiecki majątek zbrojeniowy 5756 robotników wykwalifikowanych i 1941 ich pomocników.

Niemiecki historyk: Postawa rządu Scholza ws. reparacji nie do przyjęcia

Negatywna reakcja niemieckiego rządu federalnego, który odrzuca negocjacje z Polską w związku z przedstawionym 1 września raportem o stratach i...

zobacz więcej

Za prace pierwszych P. W. Hoppe liczył sobie po 1,5 marki, za robotników bez kwalifikacji – po 50 fenigów. Łącznie 9604,50 marek za miesiąc, płatnych na konto KL Stutthof w „Reichsbankhauptstelle Danzig Nr. 1478” lub na konto pocztowe „Danzig Nr.7960”.


Słynna niemiecka biurokracja


I żeby był porządek, koniecznie należało podać numer wezwania do zapłaty. Termin płatności: 1 marca 1943 roku. Pod względem rzeczowym i obrachunkowym wezwanie zapłaty sprawdził SS-Obersturmfuehrer z zarządu gospodarczego obozu:



Właśnie dlatego chcemy od Niemców reparacji. Z milionów takich haniebnych zdarzeń Niemcy ufundowali sobie swój dostatek. Okradali Polaków z ich majątków, siedlisk, okradali z godności, na końcu mordowali.

„Ktoś w końcu krematoria produkował, ktoś kupował, płacił i wykorzystywał. Firma H.Kori GmbH z Berlina, producent pieców do KL Stutthof, zakończyła działalność całkiem niedawno”.

Spadek po swoich babciach i dziadkach Niemcy przejęli z dobrodziejstwem inwentarza, także ze zobowiązaniami. Dochody z KL Stutthof, księgowane przez Główny Urząd Gospodarczo-Administracyjny SS – Inspektorat Obozów Koncentracyjnych, pokazują tylko jeden epizod ohydnego procederu, w którym państwo niemieckie wzbogaciło się na zbrodniczym wyzysku. Jak mordowało systemowo, by systemowo się bogacić.

Al Jazeera, Bild, CNN, France24 – cały świat pisze o Polsce

W wyniku niemieckiej inwazji miliony Polaków zginęło, kraj zniszczono, a gospodarka załamała się na lata. Polski rząd w specjalnym raporcie...

zobacz więcej

Udawać teraz, że 500 mln marek pomocy humanitarnej od rządu niemieckiego rozdzielone pomiędzy niektóre ofiary reżimu III Rzeszy przez „Fundację Polsko-Niemieckie Pojednanie”, kończy rozrachunek – to słabe alibi.


Spadek po III Rzeszy


Jak wycenić jawny mord na polskich pocztowcach z Gdańska – w tym Janie Michoniu i Józefie Wąsiku, jak wycenić nędzę, w którą ich śmierć wpędziła ich rodziny. Sam rytualny wieniec nie wystarczy...


Reparacje to naprawa zła wyrządzonego niegodnie. Zamiast pouczać rząd polski o niedostatku praworządności i niezależności sądów, pomniejsi dyplomaci niemieccy, jak Cornelia Pieper, konsul w Gdańsku, niech rozliczają własnych zbrodniarzy, których praca w KL Sutthof fundowała dobrobyt ich państwa. Ktoś w końcu krematoria produkował, ktoś kupował, płacił i wykorzystywał.


Firma H.Kori  GmbH z Berlina, producent pieców do KL Stutthof, zakończyła działalność całkiem niedawno. Piękny spadek po III Rzeszy.


Nie martwcie się, Niemcy, dobrą pracą uwolnicie się od długów przeszłości.


Zobacz także: Na dnie niemieckiej historii – KL Stutthof

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej