Do wykonania kamizelek użyto materiału, a dokładnie kilkunastu warstw tkaniny. Polacy mają na swoim koncie wiele wynalazków, wśród nich np. jarzeniówki czy wycieraczki samochodowe. W historii polskiej myśli technicznej jest też wynalazek, który bezsprzecznie przyczynił się do ocalenia wielu istnień. Mowa o kamizelce kuloodpornej. Kamizelki kuloodporne wynalazło dwóch Polaków – Jan Szczepanik i Kazimierz Żegleń. Ten pierwszy był przez wielu określany mianem „polskiego Edisona” czy „Leonarda da Vinci z Galicji”. Przydomki te nie wzięły się znikąd. Szczepanik, chociaż był technicznym samoukiem, był autorem ponad 50 wynalazków. Kazimierz Żegleń był zakonnikim ze Zgromadzenia Zmartwychwstańców oraz biznesmenem prowadzącym interesy w USA. To on m.in. wynalazł bezdętkowe opony, które do tego były nieprzebijalne.Pierwszym skojarzeniem, jakie może pojawić się w głowie na hasło „kamizelka kuloodporna” z początku XX wieku może być gruba stalowa płyta obszyta materiałem. Nic bardziej mylnego. Polscy myśliciele nie używali żadnych płyt, stali czy innych metali. Zastosowali kilkanaście warstw tkaniny. Siłą kamizelki Szczepanika był właśnie specjalistyczny rodzaj szycia. Wynalazca był tak przekonany co do skuteczności swojego pomysłu, że niejednokrotnie, osobiście poddawał się publicznym testom na jej wytrzymałość.Sławę twórcom przyniosło pewne wydarzenie. Podczas jednego z przejazdów karety króla Hiszpanii Alfonsa XIII został przeprowadzony zamach terrorystyczny. Pod karetą wybuchła bomba. Król wyszedł cało z zamachu, a to wszystko dzięki temu, że pojazd króla był obłożony tkaninami pomysłu Szczepanika. Pojazd przetrwał zamach bombowy, a cały świat dowiedział się o wynalazku Polaków.Kamizelki kuloodporne zaczęły coraz częściej stawać się podstawowym wyposażeniem różnego rodzaju służb, ale również przestępców. Sama konstrukcja kamizelki Polaków dość szybko stała na nieskuteczna, ponieważ broń zaczynała się zmieniać i zyskiwać na sile. Mimo to, pomysł Polaków zaczął ewoluować za sprawą firm, które się nim zainteresowały. Gdyby nie Jan Szczepanik oraz Kazimierz Żegleń zapewne historia świata mogłaby się potoczyć inaczej, więc nie będzie nadużyciem stwierdzenie, że Polak potrafi.