
W sieci pojawiły się opinie, że polski rząd nie pomaga wrócić do kraju obywatelom, którzy wskutek zmian granic i wojny znaleźli się poza terytorium RP. „Po 2016 niemal 3-krotnie zwiększyliśmy liczbę repatriantów sprowadzanych do Polski” – poinformował na Twitterze wiceminister spraw zagranicznych Szymon Szynkowski vel Sęk.
Coraz więcej unijnych państw chce ograniczeń wizowych dla Rosjan. Przeciwni są jak zwykle Niemcy. Teraz podczas spotkania liderów państw w Norwegii...
zobacz więcej
Szynkowski vel Sęk przekazał, że przed rokiem 2016 do kraju sprowadzano około 200-300 osób rocznie, a po dojściu PiS do władzy liczba ta wzrosła do około 600-800 repatriantów.
„Wskutek usprawnień radykalnie wzrosła też liczba wniosków, dlatego chcemy repatriować jeszcze szybciej” – zaznaczył.
Odniósł się również do internetowego wpisu sugerującego, że zamiast sprowadzać rodaków, rząd pomaga osiedlać się w kraju Ukraińcom.
Zobacz także: Rosjanie gorsi od Orków? Aktor „Władcy Pierścieni” apeluje
„Ukrainców do Polski nikt nie »sprowadza«. Uciekają tutaj przed wojną” – podkreślił wiceszef MSZ.
Zobacz także: Tak knuje Kreml. „Dążą do wrogości między Polakami i Ukraińcami”
Dodał, że repatrianci, „poza automatycznym nabyciem polskiego obywatelstwa, otrzymują wsparcie o wartości kilkudziesięciokrotnie wyższej na osobę niż uchodźcy z Ukrainy”.