RAPORT

Prorosyjska era Tuska

Taniec z raperem i pocałunki w szyję. Kolejne nagrania z fińską premier

Kolejne nagranie z udziałem fińskiej premier Sanny Marin (fot. Nicolas Economou/NurPhoto via Getty Images; TT)
Kolejne nagranie z udziałem fińskiej premier Sanny Marin (fot. Nicolas Economou/NurPhoto via Getty Images; TT)

Najnowsze

Popularne

Premier Finlandii Sanna Marin ogłosiła w piątek, że poddała się testom na obecność narkotyków. Przyznała, że robi to dla własnej ochrony prawnej i by rozwiać wszelkie podejrzenia związane z rzekomym zażywaniem narkotyków, jakie pojawiły po opublikowaniu przez fiński tabloid nagrań wideo z nocnych imprez z jej udziałem.

Fińska premier na hucznej imprezie oburzyła naród. Jak się tłumaczy? [WIDEO]

Popularny w sieci film z prywatnej imprezy, na której premier Finlandii Sanna Marin bawi się w gronie celebrytów, podzielił Finów. – Nie robiłam...

zobacz więcej

Spekulacje o narkotykach pojawiły się po upublicznieniu wideo z pewnej prywatnej i – jak określa lokalna prasa – „szalonej domówki” w gronie fińskich celebrytów i influencerów z panią premier w roli głównej. Impreza miała mieć miejsce na początku sierpnia.


W tle klipu, do „tańczącej z oddaniem” grupki (z 37-letnią premier na pierwszym planie) do piosenki „Selva paiva” („Dzień na trzeźwo”) rapera Petri Nygarda, traktującej o uzależnieniu od alkoholu, ktoś miał rzucać słowo „jauhojengi” odnoszące się do osób używających „proszku”, czyli w mowie potocznej narkotyków takich jak amfetamina czy kokaina.


Śpiew grupy na niewyraźnym nagraniu nie był jednak do końca zrozumiały. – Każdy mógł usłyszeć to, co chciał usłyszeć, szczególnie gdy klip oglądano np. na telefonie – komentowano. Nie wiadomo było, czy grupa śpiewa o narkotykach, czy też o podobnie brzmiącym słowie „jallujengi” odnoszącym się z kolei do miłośników mocnych trunków.


Ci, którzy słyszeli „proszek”, odnajdowali też „to coś” na stole uwiecznionym na klipie. Dziennik „Iltalehti”, aby rozwiać wątpliwości, zamówił spektrogram. Z profesjonalnej analizy dźwięku – jak podano – na 100 proc. wynika, że chodzi o „proszek”, a nie o alkohol.

Finlandia: Premier mimo kwarantanny poszła do klubu. Teraz przeprasza

Fińska premier Sanna Marin przeprosiła w środę opinię publiczną za to, iż w nocy z soboty na niedzielę była w jednym z helsińskich nocnych klubów,...

zobacz więcej

Marin oświadczyła w piątek po południu dziennikarzom, że na imprezie narkotyków nie zażywała i nigdy też tego, nawet w młodzieńczych latach, nie robiła. – Poddałam się dziś testom na obecność narkotyków; nigdy nie brałam narkotyków nawet w młodości. To poważne oskarżenie i chce być oczyszczona z takiego zarzutu – powiedziała.


Drugie z kontrowersyjnych nagrań, upublicznionych tuż przed piątkową konferencją prasową, pochodzi z modnego helsińskiego klubu nocnego. Premier uwieczniona jest w „intymnym tańcu” ze znanym fińskim piosenkarzem. Sugerowano, że mężczyzna całuje szyję Marin.


„Nie pamiętam, żeby ktoś całował mnie po szyi”


W mediach zastanawiano się, czy szefowa rządu jest jeszcze mężatką i czy takie życie w czasie wolnym faktycznie może prowadzi większość osób w jej wieku – jak sama sugerowała – będących rodzicem małego dziecka.


Według Marin w nagraniu nie ma niczego niestosownego. – Nie pamiętam, aby ktoś całował mnie po szyi – odparła.

– Żadnego ranka nie byłam skacowana; żaden z moich obowiązków jako premiera nie został zaniedbany – tłumaczyła też Marin, odpowiadając na zarzuty o całodobową zdolność do prowadzenia spraw kraju, szczególnie, że imprezy nie odbywały się w czasie urlopu premier.


Wyniki testów na obecność narkotyków u premier Marin mają być znane w ciągu tygodnia. 

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej