RAPORT

Tusk kontra Tusk

Robert Karaś nie dobiegł do mety. „Problemy urologiczne”

Względy zdrowotne zadecydowały o wycofaniu się z wyścigu (fot. FB/Robert Karaś)
Względy zdrowotne zadecydowały o wycofaniu się z wyścigu (fot. FB/Robert Karaś)

„Miałem operację, były to urologiczne sprawy. Uaktywniło się to na rowerze i nie dało rady już biec” – ujawnił Karaś w mediach społecznościowych po tym, jak lekarze wycofali go z mistrzostwach świata w 10-krotnym Ironmanie na ostatnim etapie zawodów. Po pływaniu i jeździe na rowerze zawodnik miał przebiec 422 km. Zakończył rywalizację po przebiegnięciu 65 km.

ME w wioślarstwie. Pierwszy medal Polaków w Monachium

zobacz więcej

Decyzją lekarzy nie wrócił już do rywalizacji. W pierwszym komunikacie poinformowano, że chodziło nawet o zagrożenie życia sportowca.


Po kilku godzinach do wszystkiego postanowił odnieść się sam Karaś. Na Instagramie wyjaśnił, co mu dolegało.

– Bardzo dziękuję za to wsparcie, za te miłe słowa, które wysyłacie. Mam krótkie sprostowanie. Czuję się dobrze. Widziałem, że piszą o wyczerpaniu czy problemach z kręgosłupem. Miałem operację, to były urologiczne sprawy. Uaktywniło się to na rowerze i nie dało już rady biec – wyjaśnił Karaś.

I dodał: – Czułem się znakomicie psychicznie, wykonywaliśmy wraz z teamem super robotę. Trzeba zrobić jeszcze jedną operację, żeby się zagoiło. Do zobaczenia na kolejnych wyścigach!

W 10-krotnym Ironmanie, SwissUltra, pozostaje dwóch Polaków wśród piętnastu uczestników. Na drugim miejscu plasuje się Adrian Kostera, jedenasty jest Tomasz Lus.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej