RAPORT

Tusk kontra Tusk

„Sytuacja dotycząca wody w Odrze nie jest spowodowana przez KGHM”

„Aktualna sytuacja dotycząca stanu wody w Odrze nie jest spowodowana wydobyciem i produkcją prowadzoną przez KGHM Polska Miedź S.A. na terenie Zagłębia Miedziowego” – podkreśliła w czwartkowym oświadczeniu miedziowa spółka. Poseł PO Piotr Borys na swoim profilu w mediach społecznościowych napisał w środę, że „ogromne ilości słonej wody z flotacji rud i kopalni trafiły między 29 lipca a 10 sierpnia do Odry w Głogowie ze zbiornika Żelazny Most Zakładu Hydrotechnicznego KGHM SA”. Tyle, że - jak zauważa KGHM - skażenia zostały ujawnione w Odrze na wysokości Oławy, czyli w miejscu oddalonym od Głogowa o ponad 100 km.

Zakwity alg i gwałtowne pomory ryb. Biolog wyjaśnia, czy są groźne dla ludzi

– W różnych krajach Europy zakwity alg Prymnesium parvum powodowały gwałtowny pomór ryb. Natomiast w polskich rzekach glonów tych nikt dotychczas...

zobacz więcej

„10 sierpnia Zakład Hydrotechniczny prewencyjnie wstrzymał zrzut słonej wody do Odry! KGHM miał decyzję wodnoprawną, ale nikt z Wody Polskie nie poprosił o czasowe wstrzymanie zrzutu! Nikt nie zadzwonił i nie zarządził kryzysem! Czy zrzut słonej wody mógł mieć dodatkowy wpływ na katastrofę w Odrze? Tego nie wiemy. Będziemy to dalej wyjaśniać” – napisał Borys.


W wydanym w czwartek oświadczeniu KGHM podkreślono, że „aktualna sytuacja dotycząca stanu wody w Odrze nie jest spowodowana wydobyciem i produkcją prowadzoną przez KGHM Polska Miedź S.A. na terenie Zagłębia Miedziowego”. O tym, że KGHM nie miał wpływu na katastrofę ekologiczną w Odrze, mówił też w czwartek wojewoda dolnośląski Jarosław Obremski.


Spółka KGHM prowadzi działalność zgodnie z uzyskanymi pozwoleniami (to m.in. pozwolenie wodno-prawne), jest na bieżąco monitorowane przez wyspecjalizowane służby, w tym Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. Badania prowadzone przez urzędy, ale też służby środowiskowe KGHM, są prowadzone w trybie ciągłym. Pozwolenie wodno-prawne bardzo precyzyjnie określa w jakiej ilości, czasie i jakiej zawartości zrzut wody może być przeprowadzony” – napisano w czwartkowym oświadczeniu miedzowej spółki.


Katastrofa na Odrze. „Marszałek Polak nie przychodzi na posiedzenia sztabów kryzysowych”

Wojewoda lubuski Władysław Dajczak (PiS) poinformował w rozmowie z TVP Info, że marszałek województwa lubuskiego Elżbieta Polak (PO) nie tylko...

zobacz więcej

KGHM przestrzega przepisów


Wskazano też, że zrzut wody do Odry, jako końcowy etap ciągu technologicznego KGHM, następuje w okolicy Głogowa. „Tymczasem skażenia zostały ujawnione w Odrze na wysokości Oławy (to miejsca oddalone od Głogowa o ponad 100 km). Nie ma możliwości, by woda ze zrzutu z KGHM przemieściła się 100 km pod prąd rzeki” – napisano.

Podkreślono przy tym, że KGHM bada wodę w Odrze przed zrzutem oraz po zrzucie. „Dane dotyczące zrzutów w lipcu i sierpniu jednoznacznie wskazują, że znaczące, choć dopuszczalne zasolenie wody w Odrze następuje już przed miejscem zrzutu KGHM, a woda oddawana przez KGHM nigdy nie wpływa w taki sposób na zasolenie wody, by kiedykolwiek przekroczone zostały normy ustawowe. W praktyce oznacza to, że zrzuty uwzględniają zasolenie i to, jaki jest przepływ wody w Odrze. Dzięki zbiornikom retencyjnym KGHM reguluje zrzuty, z poszanowaniem dla środowiska naturalnego” – podano w oświadczeniu.


Wskazano też, że KGHM „nie przekracza żadnych określonych w pozwoleniu wartości zrzutu, co potwierdzają raporty i analizy, którymi dysponują służby środowiskowe”. „W lipcu 2022 roku zrzut wody był minimalny – wyniósł zaledwie 12 procent zrzutu z lipca roku 2021.

W sierpniu również był niemal o połowę mniejszy. Od 10 sierpnia 2022 roku KGHM nie wykonuje żadnych zrzutów” – napisano .Od końca lipca obserwowany był pomór ryb w Odrze na odcinku od Oławy w dół, martwe ryby zaobserwowano również m.in. w okolicach Wrocławia. 


Zakaz wstępu do Odry został wprowadzony w województwach zachodniopomorskim, lubuskim i dolnośląskim. Nadal nieznana jest przyczyna masowego śnięcia. Sprawą zanieczyszczenia Odry z zawiadomienia WIOŚ zajmie się Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu. Według danych Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego na dolnośląskim odcinku Odry i w przyległych do rzeki zalewach odłowiono dotychczas niemal 11 ton martwych ryb, w tym tylko w czwartek 450 kg.


Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej