RAPORT

Tusk kontra Tusk

Pożyczone owce, 150 tys. zł i firma wspólnika jednego z urzędników. Afera w Gdańsku

Gdańsk chwalił się proekologicznym projektem w mediach społecznościowych (fot. Alicja Chrzanowska/GZDiZ)
Gdańsk chwalił się proekologicznym projektem w mediach społecznościowych (fot. Alicja Chrzanowska/GZDiZ)

Gdański magistrat zwalnia dyscyplinarnie urzędnika Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni, od którego biznesowego wspólnika miejska spółka wypożyczyła za blisko 150 tys. zł stado owiec. Jak informowały media, ten sam urzędnik odpowiadał za znalezienie wykonawcy projektu „Opływ na wypasie”. Niedawno okazało się w dodatku, że na łąkę, którą strzyc miały owce, wjechała... spalinowa kosiarka.

50 zł i parówki. Prokuratura zajmie się martwymi kozami z projektu stołecznego ratusza

Prokuratura zajmie się martwymi kozami z projektu warszawskiego ratusza. Zawiadomienie w tej sprawie złożyli w niedzielę wolontariusze z fundacji...

zobacz więcej

Jak opisywaliśmy na początku sierpnia, Gdański Zarząd Dróg i Zieleni postanowił postawić na zwierzęta zamiast mechanicznych kosiarek i do utrzymania łąk nad odpływem Motławy zatrudnił owce. 15 zwierząt miało nie tylko kosić trawę, ale także – opisywały lokalne media – „użyźniać glebę swoimi racicami”.


Od samego początku kłopoty


Już po kilku dniach od startu projektu na miejscu wypasu zwierząt pojawili się mężczyźni z... kosiarką. Wszystko było widać w internecie, bo na łące Gdańsk zamontował kamerki, aby transmitować to, co dzieje się u owiec.


Transmisja cały czas jest dostępna online.


Owce przedsiębiorcy związanego z GZDiZ


We wtorek Radio Zet podało, że urzędnikiem odpowiedzialnym za zapytanie ofertowe w sprawie projektu "Opływ na Wypasie" był Jerzy Burdyński z Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni i jest on jednocześnie wspólnikiem w firmie HB Soda Pomorze (zajmującej się oczyszczaniem powierzchni). Radio ustaliło, że wypożyczone owce należą do wspólnika Burdyńskiego.


Przedsiębiorca przyznał, że przekazał 15 owiec nieodpłatnie firmie Kamiś z okolic Przywidza, która wygrała w tej sprawie zapytanie ofertowe (firma Kamiś zajmuje się między innymi wulkanizacją samochodów ciężarowych i odbiorem odpadów budowlanych). Radio podało też, że bacą, który ma zajmować się owcami nad Motławą, jest syn przedsiębiorcy – ten z kolei miał robić to „nieodpłatnie”.


Kontrola i dyscyplinarka


W Gdańskim Zarządzie Dróg i Zieleni trwa kontrola urzędu miasta. Rozpoczęła się po doniesieniach o tym, że owce wypożyczono za zbyt wysoką cenę, a procedura wzbudza wątpliwości. 


W środę rzecznik gdańskiego ratusza Daniel Stenzel poinformował, że urzędnik GZDiZ odpowiedzialny za rozstrzygnięcie konkursu będzie zwolniony dyscyplinarnie. – Zostało naruszone nasze zaufanie – podkreślił, cytowany przez serwis gdansk.naszemiast.pl.


Zobacz także: Owca wynajęta przez krakowski urząd zarobiła krocie

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej