RAPORT

Prorosyjska era Tuska

Czterolatek zginął ciągnięty przez tramwaj. Nowe informacje o wypadku

Motorniczy rozmawiał przez telefon? (fot. PAP/Piotr Nowak)
Motorniczy rozmawiał przez telefon? (fot. PAP/Piotr Nowak)

Czteroletni chłopiec zginął w tragicznym wypadku w Warszawie po tym, jak został pociągnięty przez tramwaj przez kilkadziesiąt metrów. – W tramwaju nie ma monitoringu. Zabezpieczono monitoring zewnętrzny. Śledczy będą sprawdzać biling telefonu motorniczego, by wyjaśnić, czy nie rozmawiał w trakcie jazdy – poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga prok. Katarzyna Skrzeczkowska.

Tragiczny wypadek w Warszawie. Tramwaj ciągnął 5-latka. Chłopiec nie przeżył

Koszmarny wypadek na warszawskiej Białołęce. Tramwaj przytrzasnął wysiadającego 5-latka i odjechał z przystanku, ciągnąc chłopca po torowisku....

zobacz więcej

Do tragedii doszło w piątek około godziny 11.40 na linii 18 na ulicy Jagiellońskiej przy przystanku Batalionu „Platerówek”. Uczestniczył w nim tramwaj starego typu – Konstal 105 – jadący w kierunku pętli Żerań FSO.

Czteroletnie dziecko zostało pociągnięte przez tramwaj wzdłuż torowiska. Prawdopodobnie zostało przytrzaśnięte drzwiami. Chłopiec zmarł. 

  

Do tragedii doszło, kiedy dziecko wysiadało razem z babcią z ostatniego wagonu. 

  

Jak informował rzecznik Tramwajów Warszawskich Maciej Dutkiewicz, wagon jest sprawny technicznie, ma ważny przegląd techniczny. Sprawne były też systemy zapobiegające przytrzaśnięciu pasażera i ruszenia z otwartymi drzwiami. Prawidłowo zadziałał hamulec bezpieczeństwa. 

 

„Z analizy zapisu urządzeń rejestrujących tramwaju wynika, że zahamował po użyciu hamulca bezpieczeństwa na dystansie 28 metrów w około 4 sekundy” – powiedział Dutkiewicz. 

  

Motorniczy ma za sobą 14 lat doświadczenia w pracy. Nie został jeszcze przesłuchany ze względu na zły stan psychofizyczny. Był trzeźwy. 

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej