RAPORT

Tusk kontra Tusk

Prezes NBP: Bruksela wyznaczyła zadania Tuskowi. Obiecali mu stołek

Donald Tusk (fot. PAP/Tomasz Wiktor)
Donald Tusk (fot. PAP/Tomasz Wiktor)

Zadanie wyznaczone przez Brukselę dla Tuska to nie tylko obalenie przez niego istniejącego w Polsce rządu i wprowadzenie naszego kraju na kurs do strefy euro – mówi „Gazecie Polskiej” prezes Narodowego Banku Polskiego prof. Adam Glapiński.

Kto jest na „czarnej liście” Tuska. Media ujawniają nazwiska

Posłanka KO Katarzyna Lubnauer zbyt często chwaliła Rafała Trzaskowskiego, więc znalazła się teraz na celowniku Donalda Tuska – twierdzi „Wprost”,...

zobacz więcej

„Od jakiegoś roku mówi się, że zadanie wyznaczone przez Brukselę dla Tuska, to nie tylko obalenie przez niego istniejącego w Polsce rządu i wprowadzenie naszego kraju na kurs do strefy euro. Po zrealizowaniu tych zadań Tusk ma wrócić do Brukseli, zostać szefem Komisji Europejskiej i realizować przyspieszoną budowę państwa europejskiego. Rozważane są tylko kandydatury Tuska i Kristaliny Georgiewej, szefowej Międzynarodowego Funduszu Walutowego, jako reprezentantów Europy Centralnej” – mówi Glapiński, odnosząc się do kuluarowych dyskusji bankowców z banków centralnych uczestniczących w spotkaniach Banku Rozrachunków Międzynarodowych. 

  

Glapiński o budowie państwa europejskiego


Pytany, czy to byłaby lepsza kandydatura od lidera PO, szef NBP wskazuje, że Kristalina Georgiewa byłaby „zdecydowanie lepszym szefem KE, bo jest po prostu życzliwa krajom Europy Środkowej, nie jest tak absolutnie uległa wobec polityki Niemiec jak Tusk”. Według Glapińskiego „nikt nie ukrywa, że jej szanse są niewielkie”. „To właśnie on ma to zadanie realizować, tj. postawić kropkę nad »i« przy budowie państwa europejskiego” – stwierdza. 

  

Na stwierdzenie tygodnika, że zadania Tuska są większe niż obalenie rządu, Glapiński wskazuje: „Obiecano mu prawdopodobnie, że za wsparcie przeprowadzenia projektu superpaństwa dostanie szefostwo Komisji Europejskiej”.

Prezes NBP ujawnia: Po zrealizowaniu tych zadań Tusk ma wrócić do Brukseli

Zadanie wyznaczone przez Brukselę dla Donalda Tuska to nie tylko obalenie przez niego istniejącego w Polsce rządu i wprowadzenie naszego kraju na...

zobacz więcej

Dodał, że realizacja zadania rozpocząć się ma „od obalenia polskiego rządu i wprowadzenia euro do naszego kraju, czyli w pierwszej kolejności przystąpienia do mechanizmu ERM II, gdyż do samej strefy euro tak szybko nie można się dostać”. 

  

Szef NBP pytany przez tygodnik, kto jest to władny mu obiecać, mówi: „Niemcy może znajdują się w pewnym chaosie, ale to nie jest chaos, który stałby na przeszkodzie i utrudniał realizację podstawowych interesów narodowych, o które Niemcy dbają od kilkudziesięciu lat”. 


Według szefa NBP w Brukseli najsilniej atakowane jest prawo weta. „Wprowadza się różnego rodzaju opłaty i podatki zasilające zasoby własne UE, chce się ujednolicić politykę fiskalną”, wskazuje. 

  

Przeszkodą jest Polska


Glapiński stwierdza, że „przeszkodą w tym jest w dużej mierze Polska – ze swoją własną walutą i chęcią zachowania niezależności oraz zwiększenia poziomu własnego dobrobytu”. „Posiadanie suwerennego banku centralnego, własnego pieniądza – złotego – i nasz dynamiczny rozwój gospodarczy to coś, co ich najbardziej uwiera” – uważa. 

  

Zdaniem prezesa NBP Polska jest „w tej chwili krajem niemalże wzorcowym, który osiągnął na przestrzeni ostatnich 30 lat ogromny sukces gospodarczy i doskonale poradził sobie z wyzwaniami ostatnich lat”. 

Pan Donald Tusk, a kandydaci do nagrody

Ja uważam, że Pan Donald Tusk to powinien iść na prezydenta, a nie na premiera, jak sobie życzyła niedawno Ursula von der Leyen. Weźmy pod uwagę...

zobacz więcej

Pytany o nasz poziom rozwoju na tle innych krajów UE Glapiński, powołując się na ostatnie analizy NBP, odpowiada: „Do Niemiec oczywiście jeszcze nam dosyć daleko, ale do Francji już bliżej”. Dodał, że poziom PKB Francji na jednego mieszkańca, mierzony według parytetu siły nabywczej, „jest dla nas osiągalny jeszcze w tej dekadzie!”.


„Portugalię i Grecję już pod tym względem przegoniliśmy” – przypomina. Jak twierdzi, „w kolejnych latach będziemy stopniowo zbliżać się do pozostałych krajów UE”. 


Szef NBP pytany o środki dla Polski z Krajowego Planu Odbudowy ocenił, że „wszystko wskazuje na to, że od początku było to tak pomyślane, żeby tych pieniędzy nie było”. „Te pieniądze chce się dać następnemu rządowi, cały czas budując fałszywą narrację, jakie to korzyści będą obywatele mieli z tego KPO”. 

  

W ocenie Glapińskiego jednocyfrową inflację osiągniemy „najpewniej dopiero na koniec 2023 r.”. „Rząd jeszcze tego nie ogłasza, ale jest możliwe, że do końca przyszłego roku tarcza (antyinflacyjna) będzie jeszcze obowiązywać oraz że jej wycofanie będzie stopniowe”. 

  

Pytany, co dalej z kursem naszej waluty, szef NBP przekonuje, że złoty „pozostaje naszym głównym zaworem bezpieczeństwa na wypadek zjawisk kryzysowych”. 

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej