RAPORT

Tusk kontra Tusk

„Ojczyzna to nie d*** prezydenta”. Rosyjski rockman skazany za antywojenny występ

Jurij Szewczuk (fot. Alexander Ryumin / TASS / Forum)
Jurij Szewczuk (fot. Alexander Ryumin / TASS / Forum)

Sąd w Ufie skazał we wtorek Jurija Szewczuka, lidera popularnego zespołu DDT, na grzywnę w wysokości 50 tys. rubli (ok. 3750 zł). Paragraf – za dyskredytację armii rosyjskiej. Powodem jest antywojenny manifest artysty. Muzyk nie po raz pierwszy wypowiedział się przeciwko polityce Kremla.

Napisał to na niebie. Antywojenne przesłanie Polaka podbija sieć

W powietrzu spędził cztery godziny, z czego ponad dwie na tworzeniu podniebnego przesłania. Efekt? Mówi o tym cały świat. Polski pilot nad naszymi...

zobacz więcej

Szewczuk podczas koncertu w Ufie 18 maja stanowczo wypowiedział się przeciwko wojnie na Ukrainie.


„Po co giną tam nasi chłopcy?”


– Teraz na Ukrainie zabijani są ludzie. Po co giną tam nasi chłopcy? Jaki jest cel, przyjaciele? Młodzież Rosji i Ukrainy znowu ginie. Giną starcy, kobiety i dzieci w imię jakichś napoleońskich planów naszego kolejnego Cezara, tak? Przyjaciele, ojczyzna to nie d*** prezydenta, którą trzeba ciągle lizać i całować. Ojczyzna – to biedna babcia na dworcu sprzedająca kartofle. To jest ojczyzna! – apelował.


Na wystąpienie zareagowała policja; po koncercie pojawiła się za kulisami. Funkcjonariusze w mundurach sił specjalnych (specnazu) zablokowali drzwi do garderoby, a w środku policjanci przez godzinę prowadzili z Szewczukiem rozmowy o „koncercie i jego wydźwięku”.


Oficjalnie wpadł, bo powiedział słowo na „w”


Policjanci usiłowali początkowo zatrzymać Szewczuka, ale ostatecznie zrezygnowali i kazali mu jedynie podpisać protokół o wykroczeniu administracyjnym. Używanie słowa „wojna” w kontekście rosyjskiej napaści na Ukrainę jest w Rosji karane. Władze używają eufemizmu „specjalna operacja wojskowa”.

Sprawa została przekazana do sądu w Petersburgu (w miejscu zamieszkania artysty); ten dwukrotnie odmówił rozpatrywania protokołu policji. W konsekwencji sprawę skierowano do stolicy Baszkirii Ufy jako do miejsca, w którym popełniony został zarzucany mu czyn. Tu sąd skazał Szewczuka na grzywnę.


Krytykował komunistów i nie zamierza przestać


Szewczuk założył zespół DDT w 1980 r. i już wtedy miewał problemy z władzą z powodu tekstów krytycznych wobec niej i ustroju komunistycznego. Obiekty, w których koncertował, zawsze były szczelnie wypełnione publicznością. Szewczuk krytykował również wojnę Rosji z Gruzją w 2008 r.


Zobacz także: Łukaszenka wpadł w szał. W chlubie narodu nie ma nic białoruskiego [WIDEO]

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej