RAPORT

Tusk kontra Tusk

Polskie służby zidentyfikowały sieć rosyjskich obozów filtracyjnych

Polskie służby wskazują rosyjskie obiekty filtracyjne na Ukrainie (fot. Google Maps)
Polskie służby wskazują rosyjskie obiekty filtracyjne na Ukrainie (fot. Google Maps)

Coraz więcej mediów pisze o rosyjskich obozach filtracyjnych używanych przez Rosję do represji przeciwko Ukraińcom. Polskie służby zidentyfikowały całą sieć takich obiektów prowadzonych przez Kreml – poinformował w poniedziałek rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn.

Ukraińcy deportowani do Rosji o torturach: Jakby przeniesiono nas do XVI wieku

Ukrainiec, który wrócił do kraju po wymianie jeńców, opowiedział, że Rosjanie traktują deportowanych jak zwierzęta i torturują ich. W...

zobacz więcej

Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych przekazał, że od początku wybuchu wojny na Ukrainie „Rosja rozpoczęła budowę sieci więzień i obozów filtracyjnych, do których masowo trafiają Ukraińcy”.

 

Tortury na Ukraińcach

 

„Ci, którzy przejdą weryfikację, są siłą wysyłani do Rosji, gdzie niejednokrotnie czeka ich przymusowe wcielenie do rosyjskiej armii i skierowanie na front. Budzący »zastrzeżenia« najeźdźców są poddawani torturom” – podał w poniedziałek w komunikacie rządowym.

 

Jak też wskazał, od początku rosyjskiej inwazji kraj agresora „prowadzi działania wymierzone w społeczeństwo i naród ukraiński, w tym masowe represje, aresztowania, tortury, deportacje”. „Celem działań Rosjan jest przełamanie oporu ukraińskiej obrony, złamanie morale społeczeństwa i sianie terroru. W ramach działań na rzecz zniszczenia narodu ukraińskiego Kreml zorganizował sieć więzień i obozów filtracyjnych, w których weryfikuje zatrzymywanych masowo Ukraińców” – napisał Żaryn.

 

Czytaj także: Rosjanin opowiada matce wstrząsające szczegóły tortur

 

Rosjanie weryfikują „zatrzymanych, szukając osób z doświadczeniem bojowym oraz urzędników administracji ukraińskiej”. Agresorzy sprawdzają też stosunek konkretnych osób do Rosji. „Ci, którzy nie budzą zastrzeżeń najeźdźców, są na ogół deportowani do Rosji. Część z tych osób jest siłą wcielana do rosyjskiej armii, a następnie wysyłana na front” – zaznaczył rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych.

Gwałty i tortury rosyjskich żołnierzy na Ukrainie. „Połowa jej paznokci została oderwana”

Tydzień przed ukończeniem 23 lat Karina Jerszowa została zabita przez rosyjskich żołnierzy w Buczy pod Kijowem. Torturowali ją i najprawdopodobniej...

zobacz więcej

Jak też zaznaczył, Rosjanie poddają brutalnym represjom osoby „wzbudzające wątpliwości”. „Są one torturowane, wymuszane są na nich zeznania lub oświadczenia przeciwko Ukrainie lub też trafiają przed sąd w ramach propagandowych, pokazowych procesów politycznych. Za opisane działania przeciwko ludności cywilnej odpowiadają funkcjonariusze rosyjskiego FSB, oni również „przesłuchują” zatrzymywanych Ukraińców” – podał w komunikacie. Ocenił, że „dużą wagę do tych działań przykłada Kreml”, na co wskazuje zaangażowanie najważniejszej rosyjskiej służby specjalnej.

 

Rosyjskie obozy filtracyjne

 

Stanisław Żaryn poinformował, że „aparat represji wymierzony w społeczeństwo ukraińskie został zorganizowany w oparciu o system więzień, zlokalizowanych na terenach okupowanych na Ukrainie”.

 

„Rosjanie wykorzystują byłe siedziby organów lokalnych władz ukraińskich, w szczególności lokalnej policji oraz Państwowej Służby Migracyjnej Ukrainy. W regionach, w których Rosjanom nie udało się adaptować budynków przejętych w wyniku agresji, miejsca filtracji organizowane są w formie miasteczek i obozów namiotowych” – przekazał.

 

Polskie służby zdołały zidentyfikować miejsca „wykorzystywane do opisanych działań przeciwko Ukrainie”. Służby specjalne opublikowały „kilka konkretnych lokalizacji, w których funkcjonują rosyjskie katownie wykorzystywane przeciwko Ukraińcom”:


- ul. Aksakowa 56 w Doniecku,

- ul. Niepodległości Ukrainy 19 w Dokuczajewsku,

- ul. Tytowa 63 w miejscowości Manhusz w obwodzie donieckim

- ul. Kommunariv 69 w Nowoazowsku,

- ul. Paszy Angeliny 30 w miejscowości Starobeszewe w obwodzie donieckim.


Związali ręce i strzelili w ucho. Znaleziono ciała torturowanych Ukraińców

W okolicach Buczy służby ukraińskie znalazły dół, w którym Rosjanie zakopali ciała trzech torturowanych i w brutalny sposób zabitych mężczyzn –...

zobacz więcej

„Jak wskazują dane wywiadowcze, proces filtracji i weryfikacji zatrzymanych Ukraińców trwa od kilku godzin do kilkunastu dni. W tym czasie mają miejsce przesłuchania przez FSB, prowadzona jest analiza skonfiskowanych przedmiotów, w tym nośników danych, a nawet aktywności w mediach społecznościowych” – wskazano w komunikacie.

 

Jak poinformowały polskie służby, „Rosjanie sprawdzają, czy zatrzymani mają ślady walk na ciele, a nawet jakie posiadają tatuaże”. Represje mogą kończyć się wręcz śmiercią, a poddawane im są osoby, które „wzbudzą choćby cień podejrzeń”.

 

„Straszny los czeka również tych, którym po „pozytywnej weryfikacji” każe się walczyć w szeregach agresora” – dodano.

 

Jak zaznaczyły polskie służby specjalne, „system zbudowany przez Rosję działa na skalę masową. Szacunkowe dane wskazują, że do tej pory do więzień i obozów filtracyjnych trafiło już ponad 1,5 miliona Ukraińców (w tym tysiące dzieci), którzy w dużej części trafili przymusowo do Rosji”.


Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej