RAPORT

Tusk kontra Tusk

Rtęć Tuska, zamrażarka Leszczyny, bachor Millera

Donald Tusk (fot. PAP/Leszek Szymański)
Donald Tusk (fot. PAP/Leszek Szymański)

Polska żyje katastrofą na Odrze, którą próbował wykorzystać politycznie Donald Tusk, ale trafił jak kulą w płot. Czy milion złotych nagrody za pomoc w wykryciu sprawców pomoże w wyjaśnieniu sprawy?

Twardy kurs wobec UE? Jarosław Kaczyński zapowiada zmianę podejścia [WIDEO]

Polska strona wykazała maksimum dobrej woli i poszła na kompromisy w związku z realizacją warunków do pozyskania środków z Krajowego Planu Odbudowy...

zobacz więcej

Niedziela. Wojciechowskiej się pomyliło


Prezes Prawa i Sprawiedliwości udzielił wywiadu tygodnikowi „Sieci”, w którym zapowiedział, że jeśli Komisja Europejska nie wypełnia swoich zobowiązań wobec Polski, to i my nie mamy powodów, by wykonywać swoje zobowiązania wobec Unii Europejskiej. – Polska strona wykazała maksimum dobrej woli i poszła na kompromisy w związku z realizacją warunków do pozyskania środków z Krajowego Planu Odbudowy – powiedział prezes Jarosław Kaczyński. I dodał, że jego wcześniejsza wypowiedź skierowana w stronę KE pozostaje aktualna: „koniec tego dobrego”.


Czy konfrontacyjny kurs wobec instytucji unijnych to jedyne rozwiązanie? Jan Rokita, były polityk PO a obecnie publicysta stwierdził, że w praktyce na Polskę a nie na Rosja UE nałożyła sankcje. Publicysta stwierdza, że, „nic nie wskazuje na to, aby ze strony Unii Rosja poniosła szkody przekraczające 35 mld euro, czyli kwotę sankcji polskich”. „Na pierwszy rzut oka wygląda to na groteskowy paradoks, ale naprawdę kryją się za nim brutalne realia europejskiej polityki. Obok Rosji, która napadła sąsiada i zabija jego mieszkańców, Polska jest drugim państwem obłożonym obecnie dużymi unijnymi sankcjami. Jeśli zaś zważyć dotychczasową wartość obu pakietów sankcyjnych (ciągnijmy ten na pozór absurdalny paradoks) - to wartość pakietu polskiego raczej przewyższa pakiet rosyjski” – stwierdził Jan Rokita w artykule na portalu dziennikpolski24.pl.


KE blokuje także pomoc dla Polski jako kraju, który przyjął największą liczbę uchodźców z Ukrainy (blisko 5,5 mln) z których większość pozostała w Polsce na stałe. Nie ma także pakietu 8 mld euro dla walczącej Ukrainy, który jest blokowany przez Berlin. – Cały czas widać, że Niemcy chcą współpracować z Rosją, chcą, żeby Ukraina przegrała wojnę, bo wtedy będzie można wrócić do interesów z Rosją – mówił w programie „Gość Wiadomości” w TVP Info eurodeputowany PiS Zbigniew Kuźmiuk.

Czym w tym czasie zajmują się posłowie PO? Kolportowaniem głupich plotek. „Czy to możliwe? W kuluarach plotkują o rozwiązaniu PiS we wrześniu. Sytuacja jest tak zła, że nie zdziwi mnie wprowadzenie stanu wyjątkowego. Pisowcy zaprzeczają, a więc to jest możliwe” – napisała w sieci Anna Wojciechowska posłanka Platformy Obywatelskiej. Nie pani poseł, pani się partie pomyliły. Jeśli pani szef, Donald Tusk zaprzecza, to znaczy, że jest to nie tylko możliwe, ale nawet pewne. Tak było np. kiedy zaprzeczał, że zamierza opuścić rząd i zająć stołek w Brukseli.

Wpis posłanki Wojciechowskiej skupił uwagę na jej działalność w mediach społecznościowych. Pisała na nich wcześniej m.in., że wojna na Ukrainie jest na rękę Jarosławowi Kaczyńskiemu i kpiła z wizyty premiera RP w Kijowie.

Polexit? „To kompletna nieprawda, nikt w PiS nie ma takich intencji”

– Jakiekolwiek mrzonki o Polexicie to kompletna nieprawda; nikt w PiS nie ma takich intencji – powiedział we wtorek rzecznik PiS Radosław Fogiel. –...

zobacz więcej

Poniedziałek. Bodnar o prawie do węgla


Media żyją wypowiedzią prezesa Jarosława Kaczyńskiego o zmianie postawy wobec instytucji unijnych. Te związane z opozycją uderzają w dobrze znany ton: „polexitu”. Rzecznik Prawa i Sprawiedliwości Radosław Fogiel w Polskim Radiu 24 wyjaśniał, że nie ma planów wyjścia Polski z Unii Europejskiej. Rzecznik wyjaśniał, że stwierdzenie „koniec tego dobrego” należy czytać między innymi w kontekście działań, które obniżą koszt energii. – Wszystko z punktu widzenia formalnego wskazuje na to, że środki z KPO powinny być nam wypłacone. Jednak słysząc tego rodzaju głosy, jak przewodniczącej KE, to jest tam pewnego rodzaju zapowiedź problemu, który pomimo faktów formalnych, prawnych, może się pojawić – powiedział minister rozwoju i technologii Waldemar Buda w wywiadzie dla wPolityce.pl. – Jeśli byłaby próba zablokowania wypłaty Polsce głównej części z funduszy europejskich i Komisja Europejska próbowałaby nas docisnąć do ściany, to nie pozostaje nam nic innego, jak wyciągnąć wszystkie armaty, które są w naszym arsenale i odpowiedzieć ogniem zaporowym – oświadczył sekretarz generalny PiS Krzysztof Sobolewski.


Tymczasem były Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar na łamach „Gazety Wyborczej” dokonał zwrotu o 180 stopni, jeśli chodzi o własną interpretację konstytucji. Bodnar, który przed czterema laty bronił mężczyzny, którego dobra osobiste miały ucierpieć z powodu smogu, teraz uważa, że istnieje „prawo do „węgla". A wszystko na podstawie tego samego, 5 artykułu Konstytucji RP. Wniosek jest tylko jeden – zostawmy interpretację konstytucji Trybunałowi Konstytucyjnemu, jedynemu organowi oficjalnie do tego upoważnionemu. W przeciwnym razie prawnicy związani z opozycją z tych samych artykułów wyczytają absolutnie to, co będą w danym momencie chcieli wyczytać. Oczywiście wszystko pod szczytnym hasłem praw człowieka.

Poseł o słowach Millera: Wiernie służył zagranicznym interesom

Europoseł opozycji Leszek Miller ocenił, że Polska przypomina „wrzeszczącego bachora”. „TVN24 puszcza te brednie ot tak, bez żadnego komentarza....

zobacz więcej

Wtorek. Bachor Millera


Rząd pracuje. – W polskich szkołach jest miejsce dla dzieci ukraińskich. Jesteśmy przygotowani na przyjęcie we wrześniu kolejnych 200-300 tysięcy – zapowiedział minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek.


– Przyszłoroczna waloryzacja rent i emerytur może być dwucyfrowa – mówił wiceszef MRiPS Stanisław Szwed. To efekt wysokiej inflacji.


Marcin Horała, pełnomocnik rządu ds. CPK wystąpił w programie „Gość Wiadomości”, gdzie tłumaczył ataki na projekt Centralnego Portu Komunikacyjnego ze strony polityków PO m.in. Rafała Trzaskowskiego i Donalda Tuska. Ten pierwszy już w 2018 r. twierdzi, że nowy port komunikacyjny jest niepotrzebny, skoro „nowe lotnisko powstaje w Berlinie”. – Tutaj leży sedno sprawy. Zmieniamy to, że polskie lotniska są podsystemem niemieckich portów lotniczych – tłumaczył wiceminister Marcin Horała na antenie TVP Info. Horała zwrócił uwagę, że zdaniem ekspertów CPK podniesie znacznie poziom bezpieczeństwa Polski, umożliwiając szybki transport ze strony sojuszników z NATO.


Tymczasem w TVN24 dyskutują o zablokowanych funduszach unijnych dla Polski i zapowiedzi zaostrzenia kursu wobec Brukseli. W tej sprawie wypowiedział się były premier Leszek Miller, w sposób, który zszokował wielu Polaków. – Polska przypomina wrzeszczącego bachora, którego trzeba wystawić za drzwi, i tak zostanie uczynione – powiedział na antenie TVN24 były premier, a obecnie europoseł wybrany z list KO Leszek Miller. „Tak, Miller to naprawdę powiedział. Nie, stacja TVN w żaden sposób nie zdystansowała się od tej wypowiedzi w swoim materiale” – skomentował szef portalu tvp.info Samuel Pereira.


Tak o państwie o ponad tysiącletniej historii nauczał Prymas Tysiąclecia. „Dla nas po Bogu największa miłość to Polska! Musimy po Bogu dochować wierności przede wszystkim naszej ojczyźnie i narodowej kulturze polskiej (…) I chociażby obwieszono na transparentach najrozmaitsze wezwania do miłowania wszystkich ludów i narodów, nie będziemy temu przeciwni, ale będziemy żądali, abyśmy mogli żyć przede wszystkim duchem, dziejami, kulturą i mową naszej polskiej ziemi, wypracowanej przez wieki życiem naszych praojców” – czytamy w homilii prymasa Stefana Wyszyńskiego z 12 maja 1974 r. W tym czasie Leszek Miller pełnił funkcję sekretarza komitetu zakładowego PZPR w Żyrardowie. I uczył się w Wyższej Szkole Nauk Społecznych przy KC PZPR miłości do ZSRR i nienawiści do własnej ojczyzny, którą Wiaczesław Mołotow, sowiecki minister spraw zagranicznych nazwał „pokracznym bękartem traktatu wersalskiego”.

„Parszywy zdrajca”. Poseł Lewicy chce, by Polska zapłaciła Niemcom reparacje

„Mieszkańcy ziem utraconych przez Niemcy po II wojnie światowej powinni domagać się od państwa polskiego reparacji” – zaapelował na Twitterze poseł...

zobacz więcej

Środa. Reparacje Kopca


– To jest ta podległość wyuczona wobec Rosji, która do dziś drzemie w głowie i sercu pana Leszka Millera – stwierdził premier Mateusz Morawiecki, który podczas konferencji prasowej nazwał Millera „komunistą, postkomunistą, nawykłym do tego, żeby przytakiwać Moskwie, zgadzać się we wszystkim z Rosją, z Kremlem”. Szef rządu zapewnił, że „Polska żadnych pieniędzy nie straci” a otrzymanie środków z KPO to kwestia czasu. – Na przełomie października i listopada złożymy pierwszy wniosek z naszej strony o środki unijne – powiedział w środę premier Mateusz Morawiecki.


Premier Morawiecki podsumował także działania rządu w sprawie wypadku polskiego autokaru w Chorwacji. – Niestety w chwili obecnej nie mamy potwierdzonych wszystkich przyczyn, ale wiele wskazuje na to, że pojazd był sprawny. Chciałbym przekazać najgłębsze wyrazy współczucia wszystkim członkom rodzin osób, które zmarły – powiedział Mateusz Morawiecki.


Tymczasem na Twitterze Donald Tusk grzmi: „Kaczyński wyciąga nas właśnie z Unii”. Odpowiedział mu m.in. europoseł Patryk Jaki: „To pan od lat prowadzi w Unii z Niemcami akcję niszczenia wizerunku Polski za to, że obywatele nie wybrali Platformy Obywatelskiej”. Pod swoją odpowiedzią Jaki otrzymał kilka tysięcy polubień więcej niż lider opozycji pod swoim wpisem. W ostatnich dniach to nie pierwsza taka sytuacja.


O popularność na Twitterze stara się poseł Lewicy Maciej Kopiec. „Mieszkańcy ziem utraconych przez Niemcy po II wojnie światowej powinni domagać się od państwa polskiego reparacji” – napisał na TT poseł Kopiec. Czy pozazdrościł sławy koledze Leszkowi Millerowi? Jego post wywołał lawinę komentarzy. „Parszywy zdrajca” – ocenił wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta. Kopiec chyba myśli o transferze do Platformy Obywatelskiej, bo to ta partia była do tej pory głównym reprezentantem niemieckich interesów w Polsce.


A małe interesy sędzi Gersdorf wybadał portal tvp.info. Kiedy Małgorzata Gersdorf była radcą prawnym Sądu Najwyższego szukała sposobu na wypłacenie Włodzimierzowi Wróblowi zwrotów za podróże do stolicy, mimo iż „zasadniczo koszty dojazdu do pracy obciążają pracownika”. Według portalu za namową Gersdorf jako miejsce świadczenia pracy dla SN, którego siedziba znajduje się w Warszawie, wpisano... Kraków i zgodzono się, żeby Wróbel jako pracownik Biura Studiów i Analiz Sądu Najwyższego był obecny w sądzie tylko jeden dzień w tygodniu. Ile środków dzięki temu zyskał sędzia Wróbel – na razie nie wiadomo, a sam sędzia na pytania redakcji nie odpowiedział.

Czarnek dementuje: Dlaczego kłamiecie w mediach? To kompromitacja Tuska!

Donald Tusk zaalarmował, że w tym roku na stanowiskach nauczycieli szkolnych będzie aż 1/3 wakatów. – W Polsce jest 700 tys. nauczycieli. Gdyby...

zobacz więcej

Czwartek. Pozew Czarnka


Wicepremier, minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak w Kopenhadze reprezentował Polskę w konferencji donatorów dla Ukrainy. Wicepremier zaznaczył, że tendencje imperialne Rosji zagrażają sąsiednim państwom. – Jeżeli Ukraina zostanie podbita, będą także szkodziły Polsce. Wolna Ukraina oznacza wolną Polskę – powiedział Mariusz Błaszczak.


Rzecznik PiS Radosław Fogiel był pytany o sytuację wypłat z unijnego funduszu odbudowy. – My, jako rząd, jako Polska, zrobiliśmy wszystko, co było wymagane, co do nas należało, żeby środki z KPO uruchomić. Mamy do czynienia wyłącznie z polityczną decyzją, by Polsce pieniędzy z Funduszu Odbudowy nie wypłacić – powiedział Radosław Fogiel. – Bruksela maksymalizuje swoje żądania i tak interpretuje polskie działania, żeby uniemożliwić odkręcenie kurka z pieniędzmi – mówił rozmowie z portalem tvp.info prof. Tomasz Grzegorz Grosse. Politolog jest przekonany, że spór o KPO ma na celu „doprowadzenie do całkowitego poddania się woli Unii w każdej sprawie, włącznie z centralizacją europejską”.


Potwierdzają to politycy Platformy Obywatelskiej. W 2018 roku tak strategię Komisji Europejskiej zapowiedział Rafał Trzaskowski, tłumacząc, że unijne środki dla Polski będą mrożone, a gdy Platforma Obywatelska wygra wybory, „pieniądze zostaną odmrożone”. Teraz podobną opinię wyraziła Izabela Leszczyna. „Pieniądze z KPO pojawią się po zmianie władzy, bo PO zapewni niezależność sądom” – zapewniła Leszczyna. Wygląda więc na to, że jedynym kamieniem milowym, który Polska powinna zapewnić, to objęcie stanowiska szefa rządu przez Izabelę Leszczynę, tak jak to podobno planuje Tusk. I od razu euro popłynie. Do konkretnych kieszeni.


Tymczasem sam Donald Tusk spotkał się z mieszkańcami Jaktorowa będącymi na spotkaniu mniejszością oraz przywiezionymi z innych miejsc działaczami PO. Internauci zidentyfikowali wśród „mieszkańców Jaktorowa” wielu polityków PO – radnych sejmiku, burmistrzów warszawskich dzielnic, a nawet kandydatów na posłów. Podczas spotkania z byłym premierem głos zabrała jedna z kobiet, która wypomniała „zabranie pieniędzy z OFE”, bankructwa podwykonawców podczas budów dróg, a także odbieranie rodzicom dzieci z powodu biedy. – Czy pan to pamięta? – zapytała lidera PO. – Pamiętam fakty, a nie propagandę – odparł agresywnie Tusk, zapewne mając na myśli „Fakty TVN”.


Jak blisko prawdy jest lider PO? Donald Tusk zaalarmował, że w tym roku na stanowiskach nauczycieli szkolnych będzie aż 1/3 wakatów. – W Polsce jest 700 tys. nauczycieli. Gdyby było prawdą to, co powiedział Tusk, to powinno być ok. 230 tys. wakatów 1 września – wyliczył minister edukacji Przemysław Czarnek i zapewnił, że jest to kłamstwo. W rzeczywistości istnieje niedobór nauczycieli, ale jak podał kilka dni wcześnie wiceminister edukacji Tomasz Rzymkowski to liczba 16 tys. wakatów. Tusk zawyżył tę liczbę ponad 14 razy, podobnie jak swoje zasługi w czasie własnych rządów.

Rtęć w Odrze? Jak powstał fake news

Rtęć w Odrze spowodowała śmierć ryb – taką tezę przez ostatnie kilkadziesiąt godzin kolportowała opozycja i związane z nią media, powołując się na...

zobacz więcej

Piątek. Rtęć Tuska


Spółka CPK poinformowała, że złożyła wniosek o decyzję lokalizacyjną tunelu Kolei Dużych Prędkości w Łodzi. „To jeden z ostatnich elementów przygotowania do budowy, która ma ruszyć w pierwszej połowie 2023 roku. Tunel jest elementem tzw. igreka, czyli trasy łączącej Warszawę i Łódź z Poznaniem i Wrocławiem” – czytamy w komunikacie. Kolej Dużych Prędkości będzie zatrzymać się pomiędzy Łodzią a Warszawą w Baranowie, w Centralnym Porcie Komunikacyjnym.


Katastrofa na Odrze jest ciągle niewyjaśniona. Tymczasem Donald Tusk wykorzystuje zatrucie wody w rzece do swoich celów politycznych. „Śnięte są nie tylko ryby w Odrze, śnięte jest całe państwo pod rządami Kaczyńskiego. PiS jest jak rtęć” – napisał lider Platformy Obywatelskiej, powołując się na niemieckie media, które ogłosiły, że ich laboratoria znalazły w rzece ogromne ilości rtęci. Jednak niemieccy przyjaciele wprowadzili Tuska w błąd – w rzeczywistością rtęci w Odrze nikt nie znalazł ani po jednej ani po drugiej stronie rzeki. „Tusk porównuje PiS do rtęci, bo – mimo, że to niepotwierdzone – sądzi, że Odrą płynie rtęć. Dodatkowo nie wiadomo, kto wprowadził ścieki do Odry. Wiemy natomiast, że Trzaskowski spuszczał do Wisły szambo, w tym odchody. Do czego wiec porównać Platformę?” – napisał Kazimierz Smoliński z PiS.

„Dość tych podłych kłamstw i manipulacji Platformy Obywatelskiej i Donalda Tuska” – napisał na Twitterze prof. Przemysław Czarnek. Minister edukacji i nauki wysłał do PO przedsądowe wezwanie do „zaprzestania naruszeń dóbr osobistych i usunięcia skutków dokonanych naruszeń” w sprawie wypowiedzi lidera Platformy i wpisy w mediach społecznościowych PO ws. podręcznika „Historia i Teraźniejszość”.

Zatrucie Odry. Minister: To mogło aktywować substancje toksyczne

Wysokie zasolenie Odry mogło aktywować inne substancje toksyczne znajdujące się w wodzie lub osadzie dennym. Wykonanie badań ryb pod kątem...

zobacz więcej

Sobota


Premier Mateusz Morawiecki uczestniczył w posiedzeniu sztabu kryzysowego dot. katastrofy ekologicznej na Odrze. – Zadania zostały rozdysponowane. Wszystkie służby działają. Chcę podkreślić, że doszło do zbyt wolnej reakcji niektórych służb. Gdy tylko otrzymałem tę informację, zarządziłem codzienne raportowanie, a z tych opieszałości wyciągnąłem konsekwencje kadrowe – poinformował premier na konferencji prasowej po posiedzeniu sztabu.


W konferencji uczestniczył również wiceminister klimatu Jacek Ozdoba. – Do ministerstwa klimatu oficjalnie z Republiki Federalnej Niemiec wpłynęła informacja, że wyniki niemieckie są tożsame z wynikami polskimi w zakresie również zawartości rtęci. (...) Mamy te same parametry, które wskazują na podwyższone niektóre czynniki między innymi parametry chemiczne i fizyczne – powiedział minister Ozdoba.


Rząd wyznaczył nagrodę – aż milion złotych za pomoc we wskazaniu sprawców zatrucia Odry. Może się to jednak okazać niemożliwe. – Na tę chwilę nie możemy potwierdzić, że to rtęć jest odpowiedzialna za śmierć ryb. Możliwa jest kombinacja kilku czynników, takich jak ciepło, niski stan wody i toksyny. Może być tak, że substancje te dostawały się do Odry od dawna, ale normalnie nie stanowią żadnego problemu przy średnim poziomie wód – wyjaśnił minister środowiska Brandenburgii Axel Vogel, dodając, że obecnie stan wody na Odrze jest historycznie niski.


Czy na koniec okaże się, że toksyny zabijające ryby pochodzą jeszcze z czasów PRL? Albo są pamiątką po tym, jak cała rzeka była pod kontrolą Niemiec? Co wtedy zrobi Tusk? Bo za opowiadanie o rtęci na razie nie przeprosił. „Z powodu śniętych ryb w Odrze Donald Tusk domaga się dymisji rządu. Pytanie za 100 punktów. Kogo Tusk – jako ówczesny premier – zdymisjonował po Tragedii Smoleńskiej?” — napisał na Twitterze Jarosław Olechowski, szef Telewizyjnej Agencji Informacyjnej.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej