Nie odpowie za kradzież napisu z bramy w Auschwitz

Napis „Arbeit macht frei” znad bramy byłego hitlerowskiego obozu koncentracyjnego Auschwitz został skradziony w grudniu 2009 roku (fot. flickr.com/kalleboo)

Śledztwo w sprawie milionera, który miał zamówić kradzież napisu „Arbeit macht frei” z bramy hitlerowskiego obozu w Oświęcimiu, umorzono. O sprawie pisze „Rzeczpospolita”.

Napis „Arbeit macht frei” znad bramy byłego hitlerowskiego obozu koncentracyjnego Auschwitz został skradziony w grudniu 2009 roku.

Zuchwałych złodziei wkrótce ujęto i postawiono przed sądem. Marcin A. i Andrzej S. dostali wyroki odpowiednio dwóch lat i sześciu miesięcy oraz dwóch lat i czterech miesięcy więzienia. Podżegacz kradzieży, Szwed Anders Högström – dwa lata i osiem miesięcy więzienia (karę odbywa w Szwecji). Ten ostatni, jako domniemanego zleceniodawcę wskazał Larsa Görana Wahlströma, kolekcjonera sztuki.

W sprawie milionera ruszyło w Szwecji śledztwo, jednak zostało umorzone. Prokurator uznał, że nie ma dowodów, by Wahlström popełnił przestępstwo. Sam przesłuchiwany od początku zaprzeczał oskarżeniom.

źródło:
Zobacz więcej