RAPORT

Tusk kontra Tusk

Niemcy przekazały ciężki sprzęt. Gen. Polko alarmuje: To sabotaż

Roman Polko (fot.Mateusz Marek)
Roman Polko (fot.Mateusz Marek)

Niemcy przekazały Ukrainie armatohaubice PzH 2000. Media alarmują, że z 15 maszyn sprawnych jest tylko pięć, psują się, brakuje do nich części zamiennych. – To sabotaż. To coś dużo więcej niż nieodpowiedzialność. Niemcy, przekazując taki sprzęt, tak naprawdę narażają żołnierzy ukraińskich na to, żeby ginęli na polu walki – mówił wojskowy.

Wybuchy na białoruskim lotnisku. Są nowe ustalenia

Na lotnisku wojskowym Ziabrauka na Białorusi, które pozostaje pod kontrolą rosyjskich wojsk, doszło do serii eksplozji. Z nowych, nieoficjalnych...

zobacz więcej

Gen. Polko był gościem radiowej „Trójki”, gdzie mówił o wojnie na Ukrainie. Wojskowy zaznaczał, że wsparcie międzynarodowe dla Ukrainy jest bardzo cenne, ale „tych HIMARS-ów powinno być nie kilkanaście, jak w tej chwili, tylko kilkaset”. 

 

Jego zdaniem to konieczne, by siły ukraińskie mogły przystąpić do dużej kontrofensywy i wyprzeć Rosjan ze swojego terytorium do końca roku. 

 

Gen. Roman Polko mówił też o szkoleniach ukraińskich żołnierzy, które „są niezwykle intensywne, bo takie porządne, typowe szkolenia np. dla żołnierza GROM-u, który wcześniej już był doświadczonym żołnierzem, trwają ok. roku". – Tymczasem tutaj konieczne są szkolenia dużo krótsze i szybsze. Równocześnie nie można dopuścić, by sprzęt wart miliony dolarów obsługiwali niewyszkoleni i niekompetentni żołnierze – wskazał. 

 

Niemiecka pomoc Ukrainie


Prowadzący audycję pytał generała o „pomoc” wojskową, jaką Ukrainie przekazują Niemcy. Dziennikarz przypomniał, że Berlin wysłał Kijowowi samobieżne haubicoarmaty PzH 2000, które się psują i nie ma do nich części zamiennych. – Z 15 przekazanych Ukraińcom armatohaubic tylko pięć jest sprawnych. Niemcy nie zadbali o odpowiedni poziom wyposażenia – komentował dziennikarz.

 


Przechwycono rozmowę Rosjan. „Najlepiej, żeby nasi wracali do domu, póki mogą”

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy podała, że przechwyciła rozmowę telefoniczną między rosyjskim okupantem na Ukrainie a jego przyjacielem w Rosji. –...

zobacz więcej

W ocenie generała to „sabotaż”. To coś dużo więcej niż nieodpowiedzialność (...) Niemcy, przekazując taki sprzęt, tak naprawdę narażają żołnierzy ukraińskich na to, żeby ginęli na polu walki – mówił gen. Polko, nazywając tę sytuację karygodną. 

 

– Urzędnicy niemieccy, którzy się tego dopuścili, powinni ponieść konsekwencje karne. Dać żołnierzowi broń, która zawodzi, rozpada się, to nic innego, jak tylko wysłać go na pole walki, żeby po prostu zginął – komentował. 

 

Mówił, że to działanie na szkodę Ukrainy i „bycie koniem trojańskim Putina”. – Putin o niczym innym nie marzy, aby taki sprzęt zawodził Ukraińców – dodał. 

Polko mówił też o rosyjskim ostrzale terenów Zaporoskiej Elektrowni Atomowej. – Stąd też apel do struktur międzynarodowych. Ten obszar powinien być eksterytorialny, tam powinny stacjonować siły międzynarodowe. Nie powinno dopuścić się do takiej sytuacji, żeby w ogóle na tym obszarze, w tym rejonie były prowadzone jakiekolwiek walki – stwierdził gen. Polko. 

  

– To, czego dokonał już Putin, to jest ludobójstwo, to są zbrodnie wojenne. Rosja terror stosuje jako sposób prowadzenia operacji wojskowych. Trzeba nazwać rzeczy po imieniu – mówił. 

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej