RAPORT

Tusk kontra Tusk

„Słowa Lecha Kaczyńskiego w Tbilisi powinniśmy traktować jako przestrogę”

Od lewej: Prezydent Lech Kaczyński, prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko, prezydent Litwy Valdas Adamkus i prezydent Estonii Toomas Hendrik Ilves podczas wiecu w Tbilisi, (fot. arch.PAP/Radek Pietruszka)
Od lewej: Prezydent Lech Kaczyński, prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko, prezydent Litwy Valdas Adamkus i prezydent Estonii Toomas Hendrik Ilves podczas wiecu w Tbilisi, (fot. arch.PAP/Radek Pietruszka)

– Słowa prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Tbilisi powinniśmy traktować jako przestrogę i słuchać tego głosu – mówiła szefowa kancelarii prezydenta Grażyna Ignaczak-Bandych w 14. rocznicę wystąpienia. Zaznaczyła, że prezydent Andrzej Duda kontynuuje misję polityki zagranicznej prezydenta Kaczyńskiego.

14. rocznica napaści Rosji na Gruzję. Tbilisi: nasze ziemie są wciąż okupowane

W nocy z 7 na 8 sierpnia 2008 r. wybuchła wojna gruzińsko-rosyjska. Po 14 latach od jej zakończenia Rosja wciąż nie wywiązuje się z umowy o...

zobacz więcej

12 sierpnia 2008 r. prezydent Lech Kaczyński wraz z przywódcami Ukrainy i państw bałtyckich udał się do Tbilisi. Celem wizyty było zamanifestowanie międzynarodowego poparcia dla Gruzji, która została najechana przez Rosję. Tego dnia, na wiecu w Tbilisi, prezydent Kaczyński wygłosił przemówienie, które przeszło do historii, a w którym apelował o reakcję świata wobec rosyjskiego imperializmu. 

 

Szefowa kancelarii prezydenta Andrzeja Dudy wskazywała, że celem tej wizyty było wyrażenie poparcia dla suwerenności, niezależności i integralności terytorialnej Gruzji i jej demokratycznie wybranego rządu i prezydenta. Jednocześnie wyrażony został mocny sprzeciw wobec wojskowej agresji Federacji Rosyjskiej. 

 

– Zasługą Europy, przede wszystkim reprezentantów państw Europy Środkowo-Wschodniej, w tym głównie prezydenta RP, było wstrzymanie działań zbrojnych na terenie Gruzji. Jednocześnie w sposób oczywisty zdefiniowana została rola Polski w regionie – dodała. 


Zdaniem Ignaczak-Bandych aktualność przemówienia prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Tbilisi jest bezdyskusyjna. Zwróciła przy tym uwagę, że niejednokrotnie wspominał o tym prezydent Andrzej Duda. 

 

– Obecnie powinniśmy traktować to jako przestrogę i słuchać tego głosu – zwłaszcza na arenie międzynarodowej – zjednoczyć siły i środki tak, aby jak najskuteczniej wesprzeć walczącą Ukrainę. Jako Polska zrobiliśmy i robimy wiele, jednak potrzeba wsparcia również Unii Europejskiej i krajów w niej zrzeszonych – oceniła prezydencka minister. 

 

W jej ocenie prezydent Lech Kaczyński wyznaczył kierunki polskiej polityki zagranicznej, zaś prezydent Duda kontynuuje tę misję. – Czasy się zmieniły, a cele i idee przyświecające prezydenturze Lecha Kaczyńskiego nie straciły na znaczeniu. Dowodem tego jest Inicjatywa Trójmorza prezydenta Dudy i byłej prezydent Chorwacji z 2016 roku. Popisano wtedy wspólną deklarację dotyczącą ożywienia współpracy w obszarze Adriatyku-Bałtyku-Morza Czarnego – przypominała Ignaczak-Bandych. Wskazała, że obszar obejmujący państwa należące do Inicjatywy Trójmorza stanowi prawie jedną trzecią całkowitej powierzchni Unii Europejskiej, co – jej zdaniem – świadczy o randze tego przedsięwzięcia. 

„Prezydent Lech Kaczyński grał na dużej szachownicy w polityce międzynarodowej”

Prezydent Lech Kaczyński grał na dużej szachownicy w polityce międzynarodowej i szybko zrozumiał zasady gry – powiedział wicepremier, szef MAP,...

zobacz więcej

– Jako kraj, jako naród, jako ludzie zawsze byliśmy i jesteśmy w czasie próby w stanie zmobilizować się do wsparcia, pomocy drugiemu człowiekowi w potrzebie, niezależnie od czasu i momentu, w jakim się znajdujemy. Wykazujemy się ogromnym solidaryzmem społecznym, otwartością – to nasze cechy wrodzone, z których jesteśmy dumni. Zarówno z Gruzinami, jak i Ukraińcami mamy wiele wspólnych cech: to odwaga, wytrwałość, bohaterstwo, ale przede wszystkim miłość do ojczyzny – to właśnie determinuje nasze zrozumienie i otwartość wtedy dla Gruzji, a teraz dla Ukrainy – mówiła prezydencka minister, przypominając wizyty Andrzeja Dudy w Kijowie w trakcie agresji zbrojnej Rosji na Ukrainę. – Polska otworzyła swoje granice dla ukraińskich obywateli, nie zważając na skalę i koszty – dodała. 


Wyciągnięto wnioski 


W ocenie szefowej kancelarii prezydenta szereg decyzji i działań podjętych w Polsce w ostatnich latach w sferze bezpieczeństwa – nie tylko stricte militarnego, ale też np. energetycznego – świadczą o tym, że wyciągnięto wnioski, jeśli chodzi o relacje z Rosją. – Podobnie, choć w różnym stopniu, w regionie – także dzięki funkcjonowaniu zainicjowanych przez prezydenta Dudę Dziewiątki Bukaresztańskiej i Inicjatywy Trójmorza. Istotną ewolucję można zaobserwować także w Unii Europejskiej i NATO, o czym świadczą kolejne decyzje, w tym podjęte na szczycie Sojuszu w Madrycie – dodała. 

 

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO


Dlaczego Warszawa nie ma ul. Lecha Kaczyńskiego. Radny PO: Na przeszkodzie osobiste animozje

Stołeczny radny Platformy Obywatelskiej Paweł Lech przyznał, że w Warszawie powinna być ulica imienia Lecha Kaczyńskiego. Zgodził się jednak z...

zobacz więcej

W swoim przemówieniu w Tbilisi Lech Kaczyński mówił, że „dziś świat musiał zareagować, nawet jeżeli był tej reakcji niechętny”. – I my jesteśmy tutaj po to, żeby ten świat reagował jeszcze mocniej. W szczególności Unia Europejska i NATO – podkreślał. – Gdy zainicjowałem ten przyjazd niektórzy sądzili, że prezydenci będą się obawiać. Nikt się nie obawiał. Wszyscy przyjechali, bo Środkowa Europa ma odważnych przywódców. I chciałbym to powiedzieć nie tylko wam, chciałbym to powiedzieć również tym z naszej wspólnej Unii Europejskiej, że Europa Środkowa, Gruzja, że cały nasz region będzie się liczył, że jesteśmy podmiotem. I my też wiemy świetnie, że dziś Gruzja, jutro Ukraina, pojutrze Państwa Bałtyckie, a później może i czas na mój kraj, na Polskę – powiedział. 


„Wierzymy, że Europa zrozumie”  


– Byliśmy głęboko przekonani, że przynależność do NATO i Unii zakończy okres rosyjskich apetytów. Okazało się, że nie, że to błąd. Ale potrafimy się temu przeciwstawić, jeżeli te wartości, o które miałaby się Europa opierać mają jakiekolwiek znacznie w praktyce. Jeżeli mają mieć znaczenie, to my musimy być tu, cała Europa powinna być tutaj. Tu są cztery państwa należące do NATO. Jest Ukraina, wielkie państwo. Jest pan prezydent Sarkozy, w tej chwili przewodniczący Rady Europejskiej, ale powinno tu być ich 27. Wierzymy, że Europa zrozumie i będzie, że zrozumie Wasze prawo do wolności i zrozumie też swoje interesy. Zrozumie, że bez Gruzji Rosja przywróci swoje imperium, a to nie jest w niczyim interesie. Dlatego jesteśmy tutaj – mówił wówczas prezydent Kaczyński. 

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej