RAPORT

Prorosyjska era Tuska

Owce miały „przycinać” trawę na łące w Gdańsku. Ale wjechała na nią kosiarka...

Kosiarka pojawiła się na łące, gdzie trawę „kosić” miały owce (fot. FB/@GZDiZ)
Kosiarka pojawiła się na łące, gdzie trawę „kosić” miały owce (fot. FB/@GZDiZ)

Kosiarka na polu, gdzie trawę miały „kosić” owce. Taką wpadkę zaliczyły władze Gdańska, które niedawno pochwaliły się „zatrudnieniem” piętnastu owiec na Olszynce, tuż przy odpływie Motławy.

Gdańsk zatrudnia owce. Będą „użyźniać glebę racicami” i występować w internecie

Gdański Zarząd Dróg i Zieleni stawia na zwierzęta zamiast mechanicznych kosiarek. Do utrzymania łąk nad odpływem Motławy miejska spółka postanowiła...

zobacz więcej

Projekt ruszył w minioną sobotę, tymczasem już w środę na polu wypasu zwierząt pojawili się mężczyźni z... elektryczną kosiarką. Wszystko było widać w internecie, bo na łące Gdańsk zamontował kamerki, aby transmitować to, co dzieje się u owiec. 


– Pojawienie się tam osób z robotem koszącym to wisienka na torcie. Nie róbcie baranów z gdańszczan, bo w ten sposób nie da się zdobyć zaufania. To ośmieszanie miasta - stwierdził radny PiS Przemysław Majewski.


Dlaczego na łące pojawili się mężczyźni z kosiarką? Taką wersję przedstawił rzecznik gdańskiego magistratu Daniel Stenzel: „Została wykorzystana nasza dobra wola. Panowie zadzwonili do Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni z pytaniem, czy mogą sobie tam zrobić zdjęcie. I taką zgodę dostali, ale korzystając z okazji, niestety weszli do środka. Zdajemy sobie sprawę, jak to wyglądało, wyjaśniamy to. Natomiast najważniejsze, że nic się owcom nie stało, a dzisiejsza kontrola lekarza weterynarii to potwierdziła”. 


Za „wypożyczenie” 15 owiec na trzy miesiące miasto zapłaciło niespełna 150 tys. złotych. 

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej