RAPORT

Prorosyjska era Tuska

Eksplozje na białoruskim lotnisku. „Dziękujemy bratniemu narodowi!”

Reżim Łukaszenki otrzymał skuteczny cios od partyzantów? (fot. Anadolu/Getty Images, zdjęcie ilustracyjne)
Reżim Łukaszenki otrzymał skuteczny cios od partyzantów? (fot. Anadolu/Getty Images, zdjęcie ilustracyjne)

Wybuchy na lotnisku Ziabrauka pod Homlem, gdzie stacjonują siły rosyjskie, to efekt działań białoruskich partyzantów – zasugerował rzecznik sił powietrznych ukraińskiej armii Jurij Ihnat. Według nieoficjalnych informacji zniszczony został wielozadaniowy radar kierowania ogniem.

Seria eksplozji na białoruskim lotnisku. Stacjonują tam Rosjanie

W nocy doszło do co najmniej ośmiu eksplozji w pobliżu lotniska wojskowego Ziabrauka pod białoruskim Homlem – poinformowali blogerzy z projektu...

zobacz więcej

– Wiemy, że są oni niezwykle dobrymi, mądrymi i sprytnymi ludźmi, którzy już doskonale pomagają naszemu państwu i Siłom Zbrojnym Ukrainy – powiedział Ihnat na antenie Biełsatu, komentując doniesienia o nocnych wybuchach w rosyjskiej bazie na lotnisku Ziabrauka na Białorusi. Zasugerował, że eksplozje wywołali białoruscy partyzanci. 

 

Rzecznik ukraińskich sił powietrznych zaznaczał, że „należy ufać oficjalnym komunikatom Ministerstwa Obrony Ukrainy” – podobnie jak w przypadku zniszczenia rosyjskich samolotów na lotnisku Nowofedoriwka na Krymie. 

 

Wybuchy na lotnisku pod Homlem


Przypomnijmy, nad ranem białoruskie media niezależne donosiły o serii wybuchów – co najmniej ośmiu – na lotnisku Ziabrauka. W pobliskich miejscowościach ludzie odczuwali falę uderzeniową. Lotnisko jest kontrolowane przez siły rosyjskie, na co przyzwolenie na początku lipca dał reżim Aleksandra Łukaszenki. 

 

Biełsat podaje powołując się na portal Defence Blog, że w eksplozji zniszczony został rosyjski wielozadaniowy radar kierowania ogniem 92N6 – wg terminologii NATO sklasyfikowany jako Grave Stone. 


Lotnisko jest wykorzystywane do ataków na Ukrainę. Powstała tam rosyjska baza wojskowa z pociskami typu Iskander-M i dywizją rakiet S-400. Ministerstwo Obrony reżimu białoruskiego zaprzeczyło informacjom o wybuchach na lotnisku pod Homlem, dodając, że zapalił się tam silnik w jednej z maszyn.

Chociaż białoruska armia nie wsparła sił Kremla w inwazji na Ukrainę, władze w Mińsku udostępniły terytorium swojego państwa na potrzeby Moskwy. Z Białorusi przeprowadzono pod koniec lutego natarcie na północ Ukrainy, w tym na obwód kijowski. Rosyjskie wojska dokonywały też stamtąd ostrzałów w kierunku ukraińskich miast, w tym obiektów cywilnych.



Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej