RAPORT

Tusk kontra Tusk

Parys: W Niemczech ponad tysiąc kłamliwych publikacji na temat Polski

Angela Merkel i Olaf Scholz (fot. Michael Kappeler/dpa: PAP/DPA)
Angela Merkel i Olaf Scholz (fot. Michael Kappeler/dpa: PAP/DPA)

Jan Parys (szef MON w rządzie Jana Olszewskiego) ocenił, że problem relacji polsko-niemieckich wynika z innego spojrzenia na reżim w Moskwie. „Berlin prowadzi politykę coraz mniej atlantycką, bo opiera swój rozwój na relacjach z Rosją” – zaznacza i przyznaje, że dla nas jest to nie do pomyślenia. Jego zdaniem Niemcy uważają, że blokując rządowi w Warszawie KPO, wymuszą zgodę na zrzeczenie się suwerenności Polski (odrzucenie prawa weta w UE). „Dla narodu, który stracił 6 mln obywateli podczas II wojny światowej, suwerenność nie ma ceny. Tego nie są w stanie zrozumieć elity w Berlinie i Brukseli” – pisze Parys.

KE odblokuje KPO? „Jedynym kamieniem milowym jest Tusk na stanowisku premiera RP”

Komisja Europejska poinformowała, że wypłaci Polsce pieniądze na walkę ze skutkami epidemii, jeśli spełnimy tzw. kamienie milowe. Są ich setki, a...

zobacz więcej

Opinia byłego ministra obrony narodowej jest cytowana przez „Rzeczpospolitą”. Parys wyjaśnia, że Niemcy od lat mają inne priorytety w polityce zagranicznej i gospodarczej niż wiele państw Unii Europejskiej.


„Należy podkreślić, że nasz kraj nie ingeruje w sprawy wewnętrzne Niemiec, ani nie próbuje kształtować ich ustroju. Jak wiemy, Niemcy postępują wobec Polski zupełnie inaczej” – stwierdza.


Zobacz także ->  W Niemczech skutki uboczne gazowego szantażu Putina

 

Podnosi także problem niemieckich nacisków, aby znieść prawo weta. Tymczasem jak wskazuje, „prawo weta w UE to gwarancja ochrony interesów mniejszych państw przed niemieckim nacjonalizmem”.


Chcą kupić polską suwerenność za pieniądze z KPO


Założyciele Unii Europejskiej chcieli, aby interesy różnych państw były w równym stopniu chronione. Dziś Schumann, Monnet, Gasperi i Adenauer byliby załamani, bo brukselskie elity robią wszystko, aby przekształcić Wspólnotę w superpaństwo.

Fatalne dane. Ceny żywności w Niemczech rosną w rekordowym tempie

Federalny Urząd Statystyczny poinformował, że ceny żywności w lipcu wzrosły o 14,8 proc. w porównaniu z tym samym miesiącem ubiegłego roku....

zobacz więcej

„Od lat polityka UE jest prowadzona pod dyktando decyzji, jakie zapadają w Berlinie. Jak to się kończy dla Europy, widzi każdy obywatel UE. Wystarczy przypomnieć kryzys grecki, kryzys zadłużeniowy, kryzys migracyjny, problem brexitu, politykę klimatyczną, politykę wobec Rosji, politykę energetyczną, politykę bezpieczeństwa itp. Nic dziwnego, że coraz więcej osób w Europie (nie tylko w Polsce) uważa, że dominująca rola Niemiec w UE jest dla Europy nieszczęściem” – pisze Jan Parys.


Dodaje, że tymczasem my w Polsce „żadnej zagranicznej władzy nad Polską nie chcemy”. „Wstępując do UE Polacy szukają sojuszników, a nie zagranicznej rady nadzorczej nad polskim rządem!” – komentuje.


Zobacz także ->  Morawiecki w Die Welt: W UE panuje oligarchia, wewnętrzny imperializm

 

Były minister obrony przypomina w „Rzeczpospolitej”, że według Berlina i Brukseli, Polska sprzeda swoją suwerenność za 24 mld euro grantów z KPO. Nie są w stanie zrozumieć, że nasz naród zapłacił za wolność ogromną cenę i podczas II wojny światowej stracił 6 mln obywateli, których nie da się przeliczyć na żadne pieniądze.


Zorganizowana agresja z inicjatywy rządu Merkel


„To komunista przytakujący Rosji”. Morawiecki odniósł się do słów Millera

Premier Mateusz Morawiecki odniósł sie do wypowiedzi byłego premiera Leszka Millera, który komentując na antenie TVN24 spór pomiędzy Warszawą a...

zobacz więcej

Chociaż jesteśmy partnerem Niemiec także w ramach NATO, Berlin bardziej niż na Warszawę czy Waszyngton wciąż spogląda na Rosję. To współpraca z reżimem na Kremlu pozwoliła im rozwinąć gospodarkę i tego chcą się trzymać - za wszelką cenę.


Zobacz także ->  „Parszywy zdrajca”. Poseł Lewicy chce, by Polska zapłaciła Niemcom reparacje

 

„Nam obecna polityka RFN przypomina wojnę celną, jaką po pierwszej wojnie światowej prowadził Berlin wobec Polski. Według mnie to świadome osłabianie NATO i sojuszników USA w Europie. Za skandal, który rozpoczął niszczenie naszych stosunków, uważam to, że w latach rządu premier Beaty Szydło w mediach niemieckich ukazało się ponad tysiąc kłamliwych i oszczerczych publikacji na temat RP. To była zorganizowana agresja propagandowa rozpętana z inicjatywy rządu kanclerz Merkel. Brali w tym udział nie tylko dziennikarze, ale także niemieccy ministrowie, posłowie, europosłowie, a nawet sędziowie” – przypomina Parys.


Na koniec były minister obrony zaznacza, że Niemcy nie są zainteresowani rozmowami na temat zagrożenia ze strony Rosji. Niebezpieczeństwo, w jakim znajduje się dziś Ukraina, ale również wiele innych państw wschodniej flanki NATO, jest dla nich tematem trzeciorzędnym. „Zdradzają” więc nie tylko Polskę, ale wiele państw regionu.


„Wierzą oni, że z Rosją zawsze się jakoś dogadają, najwyżej kosztem suwerenności i wolności państw w Europie Wschodniej” – zaznacza Jan Parys.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej