RAPORT

Tusk kontra Tusk

Błaszczak: Przekazanie sprzętu wojskowego Ukrainie nie naruszyło gwarancji bezpieczeństwa

Sprzęt wojskowy z Polski dla Ukrainy (fot. arch.PAP/Darek Delmanowicz)
Sprzęt wojskowy z Polski dla Ukrainy (fot. arch.PAP/Darek Delmanowicz)

Przekazując sprzęt wojskowy Ukrainie nie zrobiliśmy niczego, co mogłoby obniżać naszą obronność i naruszać gwarancje bezpieczeństwa – powiedział dla czasopisma „Niedziela” minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak. Zaznaczył, że to było naszym dziejowym obowiązkiem, bo Ukraińcy walczą o wolność swoją, Polski i Europy.

Potężna broń z Polski. Minister: Są już gotowe

Dostarczone przez Polskę armatohaubice Krab są już gotowe do wykonywania zadań na froncie ukraińskim – poinformował minister obrony Ukrainy Ołeksij...

zobacz więcej

Czytaj więcej w raporcie: Wojna na Ukrainie

 

Minister zapytany przez tygodnik o podobieństwa wojny z 1920 r. i z 2022 r. powiedział, że w obydwu przypadkach jest to samo zagrożenie. „Za każdym razem rosyjski imperializm uzasadniany był cynicznie, jako przeciwdziałanie zagrożeniu, bratnia pomoc, ochrona ludności czy rzekomych ziem etnicznych. Wszystkie te kłamstwa niezmiennie niesione są »na bagnetach«, czyli opierają się na zbrodni, przemocy, niesprawiedliwości i zwykłym bandytyzmie – powiedział szef MON.

 

Podkreślił, że Polska stoi u boku Ukrainy i że liczymy na jej zwycięstwo. „Wojska rosyjskie muszą zostać pokonane i wyparte z ziem ukraińskich. Nie negocjujemy z takimi ludźmi jak Putin, nie relatywizujemy bestialstwa, nie możemy dać tej wojnie »spowszednieć« w naszej świadomości” – zaznaczył.

 

Polska broń dla Ukrainy

 

Na pytanie, czy nie za dużo broni Polska przekazała Ukrainie, szef MON powiedział, że „nie zrobiliśmy niczego, co mogłoby obniżać naszą obronność i naruszać gwarancje bezpieczeństwa”. Zaznaczył, że przekazanie sprzętu wojskowego Ukrainie jest „naszym dziejowym obowiązkiem”.

 

Czytaj także: Ukraińskie wojsko otrzymało od Polski 18 sztuk nowoczesnych samobieżnych armatohaubic KRAB

 

Naród ukraiński walczy wszystkimi siłami o wolność swoją, Polski i Europy, ale też o wspólne wartości i przyszłość bez »rosyjskiego buta«. Musimy im pomagać: wojskowo, politycznie, dyplomatycznie i społecznie” – powiedział minister Błaszczak.

Broń z Polski robi furorę. Fenomen systemów Piorun i Warmate

„Polska bez najmniejszych wątpliwości należy do najlepszych przyjaciół i sojuszników Ukrainy. Wsparcie waszego kraju jest czymś wyjątkowym, a...

zobacz więcej

Pytany, co Polska otrzyma bądź kupi na preferencyjnych warunkach w zamian za czołgi t-72 i Pt-91 Twardy przekazane Ukrainie, szef MON powiedział: „Ministerstwa obrony Polski i Niemiec wciąż prowadzą dialog na temat mechanizmu kompensaty”. Przyznał, że Polska dotychczas nie otrzymała jednak „satysfakcjonujących propozycji”.

 

Minister Błaszczak zapewnił, że luki powstałe po donacjach dla ukraińskiej armii zostaną uzupełnione. „Po to zamówiliśmy 116 używanych czołgów Abrams, mimo że wcześniej podpisałem umowę na 250 takich pojazdów w najnowszej wersji. Po to również planujemy kontrakty na koreańskie czołgi K2, armato-haubice K9 oraz samoloty FA-50” – wyjaśnił.

 

Poinformował, że „wartość polskiej pomocy Ukrainie przekracza już 1,7 miliardów dolarów”. „Jesteśmy w czołówce państw, które wspierają Ukrainę i uważamy, że to leży w interesie Polski” – podkreślił.

 

Zaznaczył, że polski przemysł zbrojeniowy „potrafi produkować konkurencyjne, dobrej jakości i skuteczne uzbrojenie”. „Polskie wyrzutnie przeciwlotnicze Piorun, armatohaubice Krab czy karabinki Grot są bardzo wysoko oceniane przez żołnierzy ukraińskich” – powiedział szef MON, co jak ocenił „jest najlepszą rekomendacją”. „Czekamy na polskie wozy bojowe Borsuk, na niszczyciele czołgów Ottokar Brzoza, na okręty Miecznik” – dodał.

 

Służba wojskowa w Polsce

 

Błaszczak poinformował też, że nie jest planowane „odwieszenie poboru i powrotu do obowiązkowej zasadniczej służby”. „Proponujemy za to alternatywę dla wszystkich chętnych. Wprowadziliśmy dobrowolną zasadniczą służbę wojskową. To nowy rodzaj służby wojskowej, podczas której ochotnik, szkoląc się, już wykonuje zadania w jednostce wojskowej” – wyjaśnił. „Pierwsi ochotnicy złożyli już przysięgę, a w kolejce czeka kolejnych kilka tysięcy” – dodał.

 


Minister zapewnił, że w razie potrzeby Polska będzie bronić każdego skrawka swojej ziemi. „Nie będziemy się cofać aż do linii Wisły. Żołnierz polski stoi na straży naszych granic, naszego bezpieczeństwa oraz suwerenności Polski” – oświadczył. 

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej