RAPORT

Prorosyjska era Tuska

Kułeba: Pochwalam odwagę pracowników Amnesty International, którzy odeszli

Szef MSZ Ukrainy: odejście z AI po publikacji raportu o ukraińskim wojsku jest słuszne moralnie (fot.  Dogukan Keskinkilic/Anadolu Agency via Getty Images)
Szef MSZ Ukrainy: odejście z AI po publikacji raportu o ukraińskim wojsku jest słuszne moralnie (fot. Dogukan Keskinkilic/Anadolu Agency via Getty Images)

Pochwalam odwagę wszystkich pracowników Amnesty International (AI), którzy zdecydowali się odejść z organizacji po publikacji zwodniczego raportu o Ukrainie - napisał w środę na Twitterze minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kułeba.

Rosjanka płacze uciekając z Krymu: Nie chcę wyjeżdżać. Tu jest fajnie [WIDEO]

W rosyjskich bazach wojskowych na Krymie doszło do kilkunastu silnych eksplozji. Część mieszkających lub spędzających tam wakacje Rosjan...

zobacz więcej

To trudna do podjęcia decyzja, ale jedyna moralnie właściwa. Wykorzystywanie marki AI w celu zniekształcania obrazu rzeczywistości i granie na korzyść rosyjskiej propagandy jest nie do zaakceptowania - skomentował Kułeba.

Oksana Pokalczuk, szefowa ukraińskiego biura AI, odeszła z pracy po publikacji przez centralę raportu, w którym skrytykowano ukraińską armię. Pokalczuk zwróciła w piątek uwagę w mediach społecznościowych, że jej praca i starania „rozbiły się o ścianę biurokracji i głuchej bariery językowej”. Wcześniej szefowa ukraińskiego przedstawicielstwa AI oznajmiła, że jej biuro stanowczo odżegnuje się od raportu.

Z członkostwa w AI w Sztokholmie, oddziału, który sam założył w latach 60., zrezygnował również członek Akademii Szwedzkiej Per Waestberg. O swojej decyzji poinformował w środę na łamach dziennika „Svenska Dagbladet”. Waestberg podkreślił, że „Amnesty International, początkowo działająca na rzecz wolności więźniów politycznych, z czasem rozszerzyła swój mandat, stając się organizacją o nieoczekiwanym wpływie”.

Ukraiński wywiad ujawnia, jak Rosja kłamie na temat Polski

Rosyjscy żołnierze próbują przekonywać mieszkańców okupowanych terytoriów, że Ukraina została już podzielona między Rosję a Polskę – poinformował...

zobacz więcej

Amnesty International napisała w opublikowanym w zeszły czwartek (4 sierpnia) raporcie, że wojsko ukraińskie narusza prawo konfliktów zbrojnych, rozmieszczając sprzęt i uzbrojenie w szkołach, szpitalach i dzielnicach mieszkalnych, a także przeprowadzając ataki z terenów gęsto zaludnionych. „Wynikające z tego rosyjskie uderzenia w zaludnione obszary zabiły cywilów i zniszczyły cywilną infrastrukturę” - stwierdzono w raporcie.

AI wyraziła w weekend ubolewanie z powodu „wzburzenia i złości” wywołanych jej raportem, ale podkreśliła, że „w pełni podtrzymuje tezy” w nim zawarte.

Piszący m.in. dla brytyjskiego dziennika „Times” reporter Tom Mutch przywołał w artykule opublikowanym w miesięczniku „Byline Times” swoją rozmowę z Donatellą Roverą, jedną z autorek raportu AI. Doszło do niej w maju bieżącego roku w Kramatorsku na Ukrainie. Jak napisał Mutch, „zamiast wyrazić szok z powodu bezustannego rosyjskiego bombardowania, personel Amnesty wydawał się bardziej zaniepokojony faktem, że jednostka ukraińskiej armii schroniła się w piwnicy budynku szkolnego”. Dodał, że Rovera „upierała się”, że obecność wojska na obszarze zaludnionym była „pogwałceniem międzynarodowego prawa humanitarnego”. Wedle słów Mutcha, kiedy zapytał, jak ukraińska armia miała bronić tego zamieszkanego terenu, Rovera odpowiedziała, że „jest to bez znaczenia”.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej