RAPORT

Tusk kontra Tusk

Polska, tak samo jak Węgry, przeciw redukcji zużycia gazu? To fake news

Polska nie chce, by KE otrzymała pozatraktatowe prawa dotyczące energetyki (Artur Widak/NurPhoto via Getty Images)
Polska nie chce, by KE otrzymała pozatraktatowe prawa dotyczące energetyki (Artur Widak/NurPhoto via Getty Images)

„Dezinformacją jest twierdzenie, że Polska sprzeciwia się dobrowolnej redukcji zużycia gazu” – informuje portal FakeHunter. Jak dodano, nie jest też prawdą, że nasz kraj sprzeciwia się unijnemu rozporządzeniu w tej sprawie z tych samych powodów, z których robią to Węgry. Takie insynuacje kolportowali niektórzy politycy w Polsce, w tym przewodniczący Platformy Obywatelskiej, Donald Tusk.

CPK może zniechęcić Putina do ataku na Polskę. Horała o rozmowach z MON

Eksperci wojskowi zajmujący się logistyką przyznają, że CPK umożliwi dużo szybsze reagowanie na wschodniej flance NATO. – Potencjalny agresor,...

zobacz więcej

FakeHunter to społeczny projekt weryfikacji treści publikowanych w Internecie, uruchomiony przez Polską Agencję Prasową wspólnie z GovTech Polska.


Portal przeanalizował popularnego w sieci tweeta o tym, że „tylko Polska i Węgry sprzeciwiły się unijnemu planowi dobrowolnej redukcji zużycia gazu o 15 proc.”


Zgłoszony wpis odnosi się do sprzeciwu Polski i Węgier wobec rozporządzenia Rady Europejskiej dotyczącego dobrowolnego ograniczenia zapotrzebowania na gaz ziemny przez kraje członkowskie o 15 proc. Rozporządzenie jest złagodzoną wersją początkowej propozycji obowiązkowej redukcji zużycia gazu, której sprzeciwiło się jeszcze w lipcu wiele krajów UE, nie tylko Polska i Węgry” – wyjaśniono.



Zobacz także ->  W Niemczech skutki uboczne gazowego szantażu Putina

 

Przypomniano, że po protestach m. in. Hiszpanii, Portugalii, Grecji i Irlandii, przyjęto złagodzoną wersję rozporządzenia, zakładającą dobrowolność. Polska, o czym mówiła minister klimatu i środowiska Anna Moskwa tuż przed startem Rady UE, jeszcze w lipcu 2022 r., jest gotowa oszczędzać gaz, ale na zasadzie dobrowolności, a nie narzucania ograniczeń przez UE. Sprzeciwiając się przyjętemu rozporządzeniu z powodu poważnych zastrzeżeń wobec treści projektu, głównie ze względu na wadliwą, zdaniem polskiej strony, podstawę prawno-traktatową.


Polska przeciwna decydowaniu przez jedne państwa za inne


Elity „Wyborczej” narzekają na drożyznę. Nie kupią nowych SUV-ów po pół miliona

– Zamierzałem sobie kupić nowego range rovera, ale zrezygnowałem – relacjonuje w rozmowie z „Gazetą Wyborcza” jeden z deweloperów. W artykule...

zobacz więcej

„Rozstrzygnięcia wpływające na miks energetyczny i bezpieczeństwo energetyczne państw członkowskich powinny być przyjmowane jednomyślnie w specjalnej procedurze ustawodawczej na podstawie art. 192 ust. 2 lit. c TFUE (Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej - PAP) w związku z art. 194 ust. 2 TFUE. Jakiekolwiek środki przewidziane prawem UE, a wpływające na ograniczenie zużycia surowców energetycznych, tzn. miks energetyczny państw członkowskich (w tym decyzje o ogłoszeniu unijnego stanu alarmowego) również powinny być przyjmowane na zasadzie jednomyślności” – poinformowała strona polska w oświadczeniu cytowanym przez Polską Agencję Prasową.


Zgodnie ze stanowiskiem rządu RP, Polska jest przeciwna decydowaniu przez jedne państwa za inne w polityce energetycznej, a także – aby Komisja Europejska miała kompetencje w tym obszarze, czego traktaty jej nie przyznają. „Polityka energetyczna i bezpieczeństwo energetyczne to wyłączna polityka i odpowiedzialność państw członkowskich” – czytamy w polskim komunikacie.


Zobacz także ->  Polski biznes kosmiczny to już 73 spółki. Większość z nich przynosi zyski

 

Powody i argumenty, dla których Węgry sprzeciwiły się rozporządzeniu częściowo są podobne do polskich, jednak w swoich fundamentach różnią się. Przede wszystkim Węgry sprzeciwiały się, i nadal sprzeciwiają, nie tylko obowiązkowemu mechanizmowi redukcji, ale również dobrowolnemu, na który Polska wyrażała zgodę. Aż do momentu przyjmowania rozporządzenia przez Radę, Węgry były przedstawiane jako jedyny kraj wyrażający sprzeciw.


Polska, podejmując ostatecznie decyzję o sprzeciwie, kładzie nacisk na niezgodność rozporządzenia z prawem unijnym. Węgry, choć też na to prawo się powołują, nie godzą się przy tym na rezygnację z rosyjskiego gazu. Dla Polski rezygnacja z rosyjskiego gazu jest celem strategicznym.


 „Stanowiska Polski i Węgier zatem nie można wrzucać do jednego worka, sugerując, że oba państwa kierowały się tym samymi pobudkami, sprzeciwiając się rozporządzeniu o redukcji zużycia gazu w Unii Europejskiej” – podaje FakeHunter.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej