RAPORT

Tusk kontra Tusk

Znamy datę rozpoczęcia procesu byłego wiceministra z PO Sławomira Neumanna [WIDEO]

23 września przed warszawskim sądem ma się rozpocząć proces Sławomira Neumanna, byłego wiceministra zdrowia w rządzie PO-PSL – poinformował w programie „Śledczym okiem” w TVP Info Piotr Nisztor. Jeleniogórska prokuratura oskarżyła byłego wiceministra i jeszcze trzy osoby w sprawie oszustw przy kontraktowaniu i realizacji usług medycznych z zakresu okulistyki w Mazowieckim NFZ w latach 2012-2014.

Frasyniuk przyznał się do winy? Prawnik ocenia

Magdalena Dobrzańska-Frasyniuk – żona Władysława Frasyniuka – podzieliła się na Facebooku informacjami na temat przebiegu procesu męża, który...

zobacz więcej

– To jeden z najbardziej wpływowych polityków Platformy Obywatelskiej. Były szef klubu parlamentarnego tej partii – mówił o Sławomirze Neumannie dziennikarz śledczy Piotr Nisztor. 

 

To wciąż jeden z „głównych rozgrywających” w PO 

 

Jak przypomina, to prestiżowe i ważne stanowisko stracił w 2019 roku po ujawnieniu przez TVP Info jego nagrania z kuluarowych rozmów głównie w gronie partyjnych kolegów. Gospodarz programu „Śledczym okiem” zaznaczył, że Neumann, mimo prokuratorskich zarzutów wciąż jest jednym z głównych rozgrywających w Platformie Obywatelskiej. 

 

Czytaj więcej: Taśmy Neumanna [RAPORT]


Akt oskarżenia w sprawie oszustw przy kontraktowaniu i realizacji usług medycznych z zakresu okulistyki w Mazowieckim NFZ w latach 2012-2014 został sporządzony pod koniec 2020 r. 

  

Śledczy zarzucili Neumannowi oraz dyrektorowi Mazowieckiego Oddziału NFZ Adamowi T., że przekroczyli uprawnienia służbowe w celu ociągnięcia korzyści majątkowych w kwocie 13,5 mln zł przez warszawską klinikę medyczną Sensor Cliniq. „Działanie oskarżonych umożliwiło popełnianie szeregu oszustw na szkodę pacjentów klinki” – informowała wówczas jeleniogórska prokuratura. 

 

Na czym polegał przekręt? 

 

Według prokuratorów, lecznica pobierała dodatkowe opłaty za zabiegi usunięcia zaćmy, mimo że były one w całości finansowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia. W ten sposób miała wyłudzić od ponad 2 tys. pacjentów kwotę blisko 2,5 mln zł.

Adwokat podejrzana o usiłowanie zabójstwa. Jest decyzja sądu

Sąd Rejonowy w Słupsku zdecydował o tymczasowym aresztowaniu na dwa miesiące adwokat Katarzyny R. podejrzanej między innymi o usiłowanie zabójstwa....

zobacz więcej

Według prokuratury zachowanie oskarżonych doprowadziło ponadto do obniżenia środków finansowych na inne świadczenia medyczne, które mogłyby zostać zrealizowane przez inne rzetelnie działające placówki służby zdrowia. 

  

Z ustaleń śledztwa wynika, że we wrześniu 2013 r. NFZ w wyniku stwierdzonych nieprawidłowości dotyczących pobierania od pacjentów nienależnych opłat za świadczenia w całości refundowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia rozwiązał umowę z jedną z warszawskich klinik medycznych

 

Jak N. załatwiał interesy prywatnej kliniki 

 

Umowa została skutecznie wypowiedziana i wygasła 20 grudnia 2013 r. „Pomimo to, Sekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia Sławomir N. podjął w interesie kliniki liczne bezprawne działania mające na celu dalsze wykonywanie przez nią świadczeń medycznych finansowanych z NFZ. Interweniował między innymi u prezesa Funduszu i dyrektora Mazowieckiego Oddziału NFZ Adama T. Zlecił też podległym sobie pracownikom taką interpretację przepisów, która miała być uzasadnieniem dla kontynowania współpracy z lecznicą, pomimo rozwiązania umowy” – podała jeleniogórska prokuratura. 

 

Prezes NFZ, która odmawiała podpisania nowego kontraktu, została w grudniu 2013 r. odwołana ze stanowiska. Według śledczych „naciskom wiceministra N. uległ Adam T., który jako dyrektor mazowieckiego NFZ wbrew przepisom zawarł 31 grudnia 2013 r. z warszawską kliniką aneks do umowy o świadczenie opieki zdrowotnej w zakresie okulistyki, która już w tym momencie nie obowiązywała. Aneks został zawarty z datą wsteczną – od 21 grudnia 2013 r., gdy dobiegała końca wypowiedziana wcześniej umowa”. Przedłużał on do końca 2014 r. okres obowiązywania kontraktu. 

Przed sądem także kierownictwo kliniki 

 

Aktem oskarżenia objęto również Krzysztofa R. i Agnieszkę O. – prezesa i wiceprezesa zarządu kliniki. Prokuratura zarzuca im między innymi oszustwa na szkodę ponad 2 tys. pacjentów kliniki. Kierowana przez nich lecznica miała nałożyć na pacjentów dodatkowe, sprzeczne z obowiązującymi przepisami dopłaty do zabiegów usunięcia zaćmy w łącznej kwocie blisko 2,5 mln zł. 

 

Przedstawiciele spółki, wg prokuratury, informowali pacjentów, że soczewki proponowanej przez nich firmy wszczepiane w związku z zabiegiem usunięcia zaćmy nie są refundowane i należy za nie uiścić dodatkową opłatę 600 lub 1500 zł – w zależności do modelu. W rzeczywistości świadczenia te były w całości finansowane przez NFZ. Ponadto wbrew ich zapewnieniom, dodatkowo płatne soczewki nie miały właściwości, o jakich zapewniali, a ich średnia cena była faktycznie niższa od szacunkowej ceny soczewki ustalonej przez NFZ i Polskie Towarzystwo Okulistyczne dla zabiegu usunięcia zaćmy.

Sędzia Igor Tuleya nie wraca do orzekania

Sędzia Igor Tuleya nie wróci w poniedziałek do orzekania w stołecznym sądzie. Prezes Sądu Apelacyjnego w Warszawie uchylił zarządzenie o...

zobacz więcej

Kolejne zarzuty aktu oskarżenia wobec nich dotyczą oszustwa na szkodę Mazowieckiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ, w wyniku którego Oddział poniósł szkodę w kwocie ponad 7,3 mln zł. W tym przypadku przedstawiciele kliniki w comiesięcznych raportach do NFZ mieli zgłaszać nieprawdziwe informacje, że zabieg został sfinansowany zgodnie z zawartą z NFZ umową, czyli bez opłat ze strony pacjentów. 

 

Do 10 lat więzienia 

 

Ponadto w 9 przypadkach, pomimo iż zabiegi zostały wykonane w ramach komercyjnej działalności kliniki i pobrano za nie opłaty od 5 do 10 tysięcy złotych, zgłoszono je, jako w całości wykonane w ramach umowy z NFZ. 

  

Przestępstwa zarzucane oskarżonym zagrożone są karami do 10 lat więzienia. 


Zobacz: Cały program „Śledczym okiem”


teraz odtwarzane
06.08.2022, 21:15

Śledztwo w tej sprawie zostało wszczęte na skutek zawiadomień o przestępstwie złożonych w 2013 r. przez Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, Dyrektora Mazowieckiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ oraz pacjentów kliniki. W toku postępowania, jak podaje prokuratura, na ponad 3600 kartach akt sprawy zgromadzono obszerny materiał dowodowy potwierdzający zasadność zarzutów aktu oskarżenia. 


Zobacz także: Jest prawomocny wyrok sądu ws. Beaty Kozidrak

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej