RAPORT

Prorosyjska era Tuska

SBU: Kijowianin miał zabić ministra obrony i szefa wywiadu wojskowego

SBU rozbiło grupę dywersyjną, która planowała zabójstwo ministra obrony i szefa wywiadu wojskowego (fot. TT/@ServiceSsu)
SBU rozbiło grupę dywersyjną, która planowała zabójstwo ministra obrony i szefa wywiadu wojskowego (fot. TT/@ServiceSsu)

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) rozbiła kontrolowaną przez Kreml grupę dywersyjną, która planowała zabicie ukraińskiego ministra obrony Ołeksija Reznikowa, szefa wywiadu wojskowego tego kraju Kyryły Budanowa, a także niewymienionego z nazwiska "znanego aktywisty" - oznajmiła w poniedziałek SBU na Telegramie.

Wojna na Ukrainie może trwać latami. „Przełomowe rozstrzygnięcia do października”

Rosja konsekwentnie nie rezygnuje z podboju Ukrainy. Może to zająć lata – powiedział szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Paweł Soloch. Dodał, że...

zobacz więcej

Jak poinformowano w komunikacie, zamachy zlecił rosyjski wywiad wojskowy, a ich wykonawcą miał być mieszkaniec Kijowa. Rolę łącznika pomiędzy mocodawcami z Moskwy i płatnym zabójcą miał pełnić kolaborant z samozwańczej Ługańskiej Republiki Ludowej, legitymujący się rosyjskim paszportem. Mężczyzna walczył wcześniej przeciwko ukraińskim siłom w Donbasie.

SBU powiadomiła, że zabójstwo Reznikowa i Budanowa wyceniono na kwotę rzędu 100-150 tys. dolarów. Mieszkaniec Ługańska otrzymał zadanie, by znaleźć na Ukrainie wykonawcę tego zlecenia. Kijowianin, który przystał na „propozycję” wroga, miał najpierw dokonać egzekucji na ukraińskim żołnierzu, rzekomo winnym morderstw na rosyjskich jeńcach wojennych. Za ten czyn, traktowany przez Kreml jako „próba” przed zamachami na Reznikowa i Budanowa, zaoferowano mu 5 tys. dolarów.

„W celu (zorganizowania) zabójstwa szefów ukraińskich struktur siłowych łącznik postanowił osobiście przyjechać na tereny kontrolowane przez Kijów. Tam wraz ze wspólnikiem mieli przygotować plan likwidacji i przedłożyć go do zatwierdzenia mocodawcom w Rosji. Przestępca próbował ukryć informacje o trasie podróży, dlatego przybył na Ukrainę przez Białoruś. (...) Starając się zapobiec szczególnie ciężkim zbrodniom, służby kontrwywiadu i operacji specjalnych SBU zatrzymały obu mężczyzn (łącznika i płatnego zabójcę) w Kowlu (mieście w obwodzie wołyńskim na zachodzie Ukrainy, nieopodal granicy z Polską)” - oświadczyła SBU.

Antyukraiński raport Amnesty International. Organizacja „ubolewa z powodu bólu”

Organizacja Amnesty International wyraziła w niedzielę ubolewanie z powodu „wzburzenia i złości” wywołanych jej raportem, w którym zarzuciła...

zobacz więcej

Kolaboranci zostali oskarżeni o zdradę państwa w warunkach stanu wojennego i usiłowanie zabójstwa.

„Wróg nie jest w stanie zwyciężyć na polu walki i ucieka się do swoich zwykłych metod - próbuje organizować zamachy na wojskowych i przedstawicieli władz Ukrainy. Tym samym Rosja po raz kolejny udowadnia całemu światu, że jest państwem terrorystycznym, niekierującym się żadnymi cywilizowanymi zasadami. Doskonale rozumiemy, czego można oczekiwać od Kremla, dlatego działamy z wyprzedzeniem i neutralizujemy operacje specjalne wroga. Będziemy to robić nadal” - zadeklarował p.o. szefa SBU generał Wasyl Maluk.

Doniesienia o zatrzymaniach dywersantów i sabotażystów działających na zlecenie Moskwy pojawiają się od 24 lutego, czyli początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę. W poniedziałek rano ukraiński sztab generalny powiadomił o wykryciu i unieszkodliwieniu grup dywersyjno-zwiadowczych w okolicy atakowanego przez najeźdźców Bachmutu i pobliskich miejscowości w obwodzie donieckim.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej