RAPORT

Prorosyjska era Tuska

Kontrola w firmie, której autokar miał wypadek w Chorwacji. Znamy szczegóły [WIDEO]

Najnowsze

Popularne

Główny Inspektor Transportu Drogowego Alvin Gajadhur poinformował o kontroli w przedsiębiorstwie, do którego należał autobus, który w sobotę rozbił się na chorwackiej autostradzie. W tragedii zginęło 12 osób, kilkadziesiąt jest rannych. – Przedsiębiorca ma teraz siedem dni na zgromadzenie niezbędnych dokumentów do kontroli – wyjaśnia Gajadhur. Co będzie przedmiotem kontroli ekspertów GITD?

Ambasada RP w Zagrzebiu wyjaśnia przyczyny problemów z identyfikacją ofiar wypadku

Dysponujemy wstępną listą poszkodowanych wypadku polskiego autokaru w Chorwacji. Czynimy wszystko, aby procedura pełnej identyfikacji została...

zobacz więcej

Już w sobotę Ministerstwo Infrastruktury informowało, że autobus, który uległ wypadkowi w Chorwacji, był zarejestrowany w Polsce i posiadał wszystkie wymagane prawem przeglądy. 

 

Kontrola u przewoźnika z Płońska 

 

Jarosław Miłkowski z biura „U Brata Józefa”, które pośredniczyło w organizacji wyjazdu do Medjugorje wyjaśniał z kolei, że autokar, którym podróżowali pielgrzymi, był wynajęty od firmy z Płońska. 

 

Teraz w przedsiębiorstwie zostanie przeprowadzona kontrola – w poniedziałek zawiadomienie o zamiarze jej wszczęcia zostało dostarczone do właściciela firmy. 

 

– Będziemy kontrolowali okres ostatniego roku. Przedsiębiorca musi dostarczyć wszystkie niezbędne dokumenty: licencje, uprawnienia, certyfikaty kompetencji zawodowych, ale również dokładne zaświadczenia o uprawnieniach posiadanych przez kierowców, czyli czy kierowcy mają odpowiednie badania lekarskie, psychologiczne, czy przeszli stosowne badania okresowe. Przedsiębiorca musi również dostarczyć dokumentację związaną z czasem pracy kierowców, dane z tachografów, kart kierowcy czy wykresówki, jeżeli takie tachografy analogowe jeszcze są używane – wyjaśnił w rozmowie z TVP Info Alvin Gajadhur. 

 

Jakie mogą być kary? 

 

Główny Inspektor Transportu Drogowego wskazuje, że badane będzie również to, czy nie były łamane normy czasu pracy, ale także aktywność innych kierowców, którzy pracowali w firmie. 

 

Pytany, jakiego rzędu mogą być ewentualne kary, odpowiedział, że nie chciałbym o tym przesądzać. – Kary mogą być wysokie, nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych, ale poczekajmy na wyniki kontroli – podsumował Gajadhur. 


Zobacz także: Pierwsze relacje poszkodowanych w wypadku polskiego autokaru w Chorwacji

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej